Ponad 5,8 mln zł zaległości podatkowych w jednej gminie. Tysiące upomnień, ponad tysiąc tytułów wykonawczych. Urząd działa, wysyła, egzekwuje. A jednak pieniądze wciąż „uciekają”. Sprawozdanie burmistrza pokazuje nie tylko liczby. Pokazuje system, który działa… ale nie przynosi efektu, jakiego można by oczekiwać.
📄 Skąd te dane?
To nie są szacunki ani opinie.
To dane z dokumentu:
„Informacja o przebiegu wykonania budżetu Gminy Oborniki Śląskie za 2025 rok”, przedstawionego Radzie Miejskiej przez burmistrza.
Reklama

Z niego wynika:
- zaległości osób prawnych: ponad 4 mln zł
- zaległości osób fizycznych: ponad 1,8 mln zł
Razem: ponad 5,8 mln zł.
👉 To nie jest drobna luka.
👉 To realna część budżetu, której nie ma.
ilustracja do artykulu zadłużenie gminy Oborniki Śl. 2025
📉 Kto nie płaci?
Największe zaległości dotyczą:
- podatku od nieruchomości
- podatków lokalnych
- opłat od osób fizycznych i firm
To oznacza jedno:
👉 problem nie jest marginalny
👉 dotyczy podstawowego systemu dochodów gminy
🧾 Urząd działa. I to intensywnie
W dokumencie widać wyraźnie, że urząd nie siedzi z założonymi rękami:
- 2243 upomnienia
- 1093 tytuły wykonawcze
Do tego:
- działania komornicze
- egzekucja przez urzędy skarbowe
- zabezpieczenia hipoteczne
👉 formalnie: system działa
⚠️ A jednak pieniądze nadal „uciekają”
Bo mimo tych działań:
- zaległości nadal są wysokie
- nie znikają
- nie maleją znacząco
To prowadzi do bardzo niewygodnego pytania:
👉 czy egzekucja jest skuteczna, czy tylko formalna?
❓ Problem ludzi… czy systemu?
Najprostsza odpowiedź brzmi:
„mieszkańcy nie płacą”
Ale to tylko część prawdy.
Bo równie ważne pytania brzmią:
👉 czy system podatkowy jest adekwatny do realiów mieszkańców?
👉 czy gmina reaguje wystarczająco szybko na zaległości?
👉 czy największe zaległości dotyczą jednostek, których nie da się skutecznie wyegzekwować?
🏢 Osoby prawne – największy problem?
Ponad 4 mln zł zaległości po stronie firm.
To już nie jest kwestia pojedynczych mieszkańców.
To pytania o:
- przedsiębiorstwa
- inwestorów
- podmioty działające na terenie gminy
👉 i ich realną kondycję
🧠 Egzekucja czy zarządzanie ryzykiem?
Bo windykacja to nie tylko wysyłanie pism.
To także:
- analiza ryzyka
- decyzje strategiczne
- wybór priorytetów
Jeśli po tysiącach działań nadal mamy miliony zaległości, to pytanie nie brzmi:
👉 „czy wysłano upomnienie?”
Tylko:
👉 „dlaczego system nie odzyskuje pieniędzy?”
🏛️ Rada i absolutorium
To kolejny moment, w którym pojawia się rola radnych.
Bo to oni:
- analizują wykonanie budżetu
- oceniają skuteczność działań
- głosują nad absolutorium
I tu pojawia się kluczowe pytanie:
👉 czy radni uznają ten poziom zaległości za akceptowalny?
👉 czy ktoś pyta o skuteczność działań windykacyjnych?
📉 Co to oznacza dla mieszkańców?
To nie jest tylko problem księgowy.
To realne konsekwencje:
- mniej środków na inwestycje
- większa presja na tych, którzy płacą
- ryzyko podnoszenia opłat
👉 bo budżet musi się zgadzać
🎭 System, który działa… na papierze?
Na papierze wszystko się zgadza:
- działania są
- procedury są
- egzekucja jest
Ale efekt?
👉 miliony złotych nadal poza budżetem
🧩 Podsumowanie
- zaległości wysokie
- działania intensywne
- efekt ograniczony
To nie jest pojedynczy problem.
To pytanie o skuteczność całego systemu.
❗ Najważniejsze pytanie
Czy gmina rzeczywiście odzyskuje swoje pieniądze?
Czy tylko udowadnia, że próbuje?
Bo między tymi dwoma rzeczami jest różnica, którą mieszkańcy… po prostu czują.