Przejdź do treści
środa 21 października 2026
26/02/2025Autor

Jutro odbędzie się głosowanie Rady Miasta Wrocławia nad Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego dla Klina Wojszycko-Jagodzińskiego. To istotny krok w procesie przejęcia tego terenu przez miasto. Obecnie grunty należą do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), a ich przekazanie uzależnione jest od wpisania funkcji leśnej do planu zagospodarowania.

  • „Zgodnie z koncepcją, Klin Wojszycko-Jagodziński stanie się przestrzenią, w której przyroda będzie priorytetem. Planowane są nowe nasadzenia drzew i krzewów, a także rozwiązania retencyjne, takie jak suche zbiorniki na wody opadowe” – mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju UM Wrocławia.

Las, rekreacja i kultura w jednym miejscu

Nowa koncepcja zagospodarowania przewiduje nie tylko rozwój zieleni, ale także strefy sportowe i rekreacyjne. Wśród planowanych inwestycji znajdują się m.in. duży plac zabaw (1000 m²), boiska, korty tenisowe, siłownia plenerowa, pumptracki oraz amfiteatr.

  • „Właściwa dokumentacja projektowa powstanie po oficjalnym przejęciu terenu przez miasto, ale już teraz znamy oczekiwania mieszkańców, które chcemy zrealizować” – podkreśla Jacek Mól, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.

zielony klin a1 2

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mieszkańcy w centrum zmian

Społeczność lokalna miała istotny wpływ na kształt projektu. W konsultacjach społecznych, które trwały od grudnia do stycznia, mieszkańcy wyrazili m.in. wolę zachowania ogródków działkowych „Azalia” i „Jedność” przy ul. Terenowej. Pomysły te zostały uwzględnione w projekcie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

zielony klin a1 3

Przyszłość Klina Wojszycko-Jagodzińskiego

Jeśli uchwała MPZP zostanie przyjęta, miasto będzie mogło przejąć teren i rozpocząć jego zagospodarowanie. Choć nasadzenia leśne wymagają czasu, priorytetem będą te, które szybciej osiągną docelowy wygląd.

gra 6123

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *