To jedna z najbardziej niezrozumiałych decyzji inwestycyjnych ostatnich lat w Obornikach Śląskich.
Gmina zrezygnowała z podpisania umowy o dofinansowanie z funduszy europejskich na modernizację oczyszczalni ścieków, mimo że projekt był już wybrany do finansowania.
Dotacja miała wynieść ponad 15,7 mln zł, a całkowita wartość inwestycji sięgała blisko 38 mln zł.
Informację potwierdził Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego w odpowiedzi na zapytanie radnego Marka Mańczaka.
„Wnioskodawca zrezygnował z podpisania umowy o dofinansowanie dla projektu FEDS.02.06-IZ-00-0015/24 – Kompleksowa modernizacja oczyszczalni ścieków w Obornikach Śląskich.”
Jednocześnie urząd potwierdził, że umowy z pozostałymi samorządami zostały podpisane.
Dwie gminy wzięły pieniądze
W tym samym konkursie środki otrzymały trzy samorządy.
Dwa z nich zdecydowały się podpisać umowy i realizować inwestycje.
Żórawina
wartość inwestycji: ok. 38,7 mln zł
dotacja UE: ponad 18,2 mln zł
Siechnice
wartość inwestycji: ok. 37 mln zł
dotacja UE: ponad 21,3 mln zł
Oborniki Śląskie – mimo przyznanej dotacji 15,7 mln zł – umowy nie podpisały.
W praktyce oznacza to jedno:
pieniądze trafią do innych gmin.
Oczyszczalnia już dziś pracuje na granicy możliwości
Decyzja jest tym bardziej zaskakująca, że modernizacja oczyszczalni należy do najbardziej pilnych inwestycji infrastrukturalnych w gminie.
Obecna oczyszczalnia w Obornikach Śląskich:
-
obsługuje przede wszystkim miasto Oborniki Śląskie, które liczy ok. 9 tys. mieszkańców,
-
przyjmuje również ścieki z dwóch pobliskich miejscowości,
-
już dziś pracuje na granicy swojej przepustowości.
To jednak tylko część problemu.
Cała gmina Oborniki Śląskie liczy ponad 22 tysiące mieszkańców, a znaczna część jej obszaru nie jest podłączona do kanalizacji.
Oczyszczalnia nie przyjmuje osadów
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że instalacja:
-
nie przyjmuje osadów z przydomowych oczyszczalni ścieków,
-
nie jest przygotowana do obsługi transportu nieczystości z szamb z całej gminy.
To oznacza, że system gospodarki ściekowej w gminie jest niewydolny już dziś, a wraz z rozwojem zabudowy problem będzie tylko narastał.
Właśnie dlatego projekt modernizacji był uznawany za jedną z najważniejszych inwestycji środowiskowych gminy.
Najpierw koncepcja za publiczne pieniądze
Co więcej, zanim złożono wniosek o dotację, gmina zleciła przygotowanie koncepcji modernizacji oczyszczalni.
W Bazie Konkurencyjności ogłoszono postępowanie na opracowanie dokumentacji.
Zwycięska oferta opiewała na 67 650 zł.
Dokumentacja była podstawą do złożenia wniosku o dofinansowanie z funduszy europejskich.
Jeżeli inwestycja nie zostanie zrealizowana, pojawia się pytanie:
czy publiczne pieniądze wydane na przygotowanie projektu właśnie zostały zmarnowane?
Decyzja polityczna
Za inwestycje gminne odpowiadają:
-
burmistrz Arkadiusz Poprawa,
-
rada miejska obecnej kadencji.
To oni odpowiadają za przygotowanie budżetu, zabezpieczenie wkładu własnego oraz decyzję o realizacji inwestycji.
Radni Rady Miejskiej kadencji 2024–2029 to m.in.:
Agnieszka Zakęś, Maciej Borowski, Tomasz Gibalski, Grzegorz Czajkowski,
Beata Jadwińska, Anna Janeczko, Marek Mańczak, Joanna Musiał,
Artur Przystarz, Marta Rogala, Jakub Rudzki, Dawid Stawiak,
Agnieszka Szot, Marcin Tyrała, Paulina Walczak.
To właśnie ten samorząd w tej kadencji odpowiada za decyzję, która skutkuje utratą 15 milionów złotych unijnej dotacji na modernizację oczyszczalni ścieków.
Jedna z najważniejszych inwestycji gminy
Modernizacja oczyszczalni nie jest projektem prestiżowym ani politycznym.
To infrastruktura pierwszej potrzeby.
Bez niej:
-
nie da się rozwijać budownictwa mieszkaniowego,
-
nie da się rozbudowywać kanalizacji,
-
nie da się poprawić bezpieczeństwa środowiskowego.
Tymczasem inne gminy w tym samym konkursie zdecydowały się skorzystać z unijnych pieniędzy i rozpocząć inwestycje.
Oborniki Śląskie – z przyznanej dotacji zrezygnowały.


