piątek 2 października 2026
Imieniny: Stanimir, Teofil
02/10/2026Autor

W okupowanych przez Rosję Oleszkach w obwodzie chersońskim pogłębia się kryzys humanitarny. Mieszkańcom brakuje żywności, leków, wody i energii elektrycznej, a możliwość opuszczenia miasta jest poważnie ograniczona. W niedzielę 4 października we Wrocławiu ma odbyć się publiczne spotkanie poświęcone sytuacji ludności cywilnej. Jego uczestnicy zamierzają podpisać rezolucję skierowaną do Komisji Europejskiej.

Oleszki leżą na lewym brzegu Dniepru, na terytorium Ukrainy znajdującym się pod rosyjską okupacją. Z najnowszych informacji wynika, że w mieście nadal może przebywać około dwóch tysięcy mieszkańców, w tym kilkadziesiąt dzieci.

Warunki, w jakich żyją, są coraz trudniejsze. Dostawy żywności i leków są poważnie ograniczone, nie funkcjonują podstawowe usługi, mieszkańcy mają problemy z dostępem do bieżącej wody i energii elektrycznej. Jednocześnie działania wojenne, pola minowe oraz ograniczenia w przemieszczaniu się utrudniają zarówno dostarczenie pomocy, jak i ewakuację cywilów.

Problem nie pojawił się nagle. Już w lipcu Human Rights Watch informowała o dramatycznych warunkach życia mieszkańców okupowanej części obwodu chersońskiego. Osoby, którym udało się wydostać z Oleszek, mówiły między innymi o poważnych brakach żywności i opieki medycznej oraz załamaniu podstawowych usług publicznych.

Pod koniec września sytuacja stała się na tyle poważna, że Ukraina zaczęła wykorzystywać ciężkie drony do dostarczania żywności i środków medycznych mieszkańcom miasta. Według informacji przekazanych przez władze obwodu chersońskiego za pomocą takich lotów dostarczono kilka ton pomocy do około stu punktów na terenie Oleszek.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Komisja Europejska: sytuacja jest nieakceptowalna

Na kryzys zareagowała również Komisja Europejska. Jej przedstawiciele podkreślili, że organizacje humanitarne muszą otrzymać możliwość nieskrępowanego dotarcia do ludności cywilnej.

Komisja przypomniała, że zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym cywile znajdujący się w strefie konfliktu mają prawo do podstawowej pomocy, a osoby chcące opuścić obszar działań wojennych powinny mieć możliwość uczynienia tego bezpiecznie i dobrowolnie.

Jednym z najpoważniejszych problemów pozostaje brak skutecznych korytarzy humanitarnych.

Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie została potępiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, które już w marcu 2022 roku zażądało od Federacji Rosyjskiej zakończenia użycia siły przeciwko Ukrainie i wycofania wojsk.

Dzisiejsza sytuacja w Oleszkach jest jednym z przykładów tego, jak skutki wojny bezpośrednio dotykają ludność cywilną.

Wrocław chce zwrócić uwagę na Oleszki

W niedzielę 4 października 2026 roku o godz. 18.00 na Bulwarze Marii i Lecha Kaczyńskich we Wrocławiu, w pobliżu wejścia do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, ma odbyć się publiczne spotkanie poświęcone sytuacji mieszkańców Oleszek.

Zgodnie z zapowiedzią organizatorów podczas wydarzenia planowane są krótkie wystąpienia przedstawicieli zaproszonych organizacji i instytucji.

Najważniejszym elementem spotkania ma być podpisanie wspólnej rezolucji skierowanej do Komisji Europejskiej. Dokument ma zawierać postulaty dotyczące umożliwienia skutecznej pomocy humanitarnej dla mieszkańców Oleszek oraz dalszych działań Unii Europejskiej wobec Federacji Rosyjskiej.

Pamięć o głodzie powraca

W przypadku Ukrainy informacje o zagrożeniu głodem mają również szczególny wymiar historyczny.

W latach 1932–1933 miliony mieszkańców sowieckiej Ukrainy padły ofiarą Hołodomoru – katastrofalnego głodu związanego z polityką władz stalinowskich, przymusową kolektywizacją, konfiskatami żywności i ograniczaniem możliwości opuszczania terenów dotkniętych głodem.

Dzisiejszej sytuacji w Oleszkach nie można automatycznie utożsamiać z wydarzeniami sprzed niemal stu lat. Inne są realia historyczne, mechanizmy i skala wydarzeń.

Trudno jednak nie dostrzec dramatycznego historycznego rezonansu: ponownie na ukraińskim terytorium ludność cywilna znajduje się w sytuacji, w której wojna, okupacja i ograniczenie dostępu do pomocy prowadzą do niedoboru najbardziej podstawowego dobra – żywności.

I właśnie dlatego sytuacja w Oleszkach nie jest wyłącznie lokalnym problemem jednego miasta na mapie wojny. Jest pytaniem o to, czy społeczność międzynarodowa potrafi skutecznie zapewnić cywilom dostęp do pomocy tam, gdzie zależy od niej ich przeżycie.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.