Po naszym artykule Agnieszka Brząkała, etatowy członek Zarządu Powiatu Trzebnickiego, odpowiedziała publicznie na pytania dotyczące wyjazdu do Warszawy. Napisała: „Wyjazd po pracy samochodem prywatnym w ramach środków własnych”. To konkretna odpowiedź i należy ją odnotować. Problem w tym, że ponowna analiza materiałów pokazuje coś, czego wcześniej nie wiedzieliśmy. Brząkała publikowała swoją obecność pod Trybunałem Konstytucyjnym nie tylko w piątek 18 września. Zdjęcia z jej profilu pochodzą również ze środy 16 września. I na jednym z nich sama jest widoczna. Dlatego nie oskarżamy. Pytamy dalej: którego wyjazdu dotyczy odpowiedź „po pracy”?
Pierwszy materiał Radia DTR opublikowaliśmy 19 września. Pytaliśmy w nim, w jakim charakterze etatowy członek Zarządu Powiatu Trzebnickiego uczestniczył w wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie i kto poniósł koszty wyjazdu. Radio DTR LIVE
Nie kwestionowaliśmy i nadal nie kwestionujemy prawa Agnieszki Brząkały do udziału w manifestacji.
Nie interesuje nas też, czy po pracy ktoś jedzie na demonstrację, koncert, mecz czy spotkanie organizacji, do której należy.
Interesuje nas natomiast granica pomiędzy czasem prywatnym a etatem finansowanym ze środków publicznych.
I właśnie tutaj pojawiły się nowe fakty.
„Wyjazd po pracy samochodem prywatnym”
Pod facebookowym postem Radia DTR Agnieszka Brząkała odpowiedziała:
„Wyjazd po pracy samochodem prywatnym w ramach środków własnych, w razie pytań dodatkowych zapraszam do kontaktu. I dzięki za ten post, trzeba bronić Trybunału.”
To ważna deklaracja.
Zgodnie z nią samochód był prywatny, koszty zostały poniesione ze środków własnych, a podróż miała rozpocząć się po pracy.
Nie mamy obecnie podstaw, żeby twierdzić, że Powiat Trzebnicki zapłacił za ten przejazd. Nie mamy również dowodu na wykorzystanie samochodu powiatowego.
I właśnie dlatego tego nie twierdzimy.
Tyle że pojawiło się inne pytanie:
o którym wyjeździe mówi Agnieszka Brząkała?
Bo 18 września to nie wszystko
Pierwotnie skoncentrowaliśmy się na piątku 18 września.
To tego dnia odbywała się duża manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym, a w mediach społecznościowych pojawiały się relacje uczestników.
Jeżeli spojrzymy wyłącznie na ten dzień, wyjaśnienie Brząkały jest logistycznie możliwe.
Z Trzebnicy do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie jest samochodem około 350 kilometrów. Wykonana przez nas kontrolna symulacja trasy wskazała około 3 godzin i 16 minut jazdy najszybszym wariantem.
Oczywiście nie jest to dowód na czas przejazdu konkretnego samochodu 18 września. Natężenie ruchu, wybrana trasa czy postoje mogą go znacząco zmienić.
Pokazuje jednak, że przy wyjeździe wczesnym popołudniem dotarcie do Warszawy przed wieczorną manifestacją było możliwe.
Gdyby historia kończyła się w tym miejscu, odpowiedź „po pracy” mogłaby właściwie zamknąć tę część sprawy.
Ale historia zaczęła się wcześniej.
Środa, 16 września, godzina 14:54
Na publicznym profilu Agnieszki Brząkały znajduje się wpis oznaczony przez Facebooka datą:
16 września, godz. 14:54.
Brząkała napisała:
„Z klubami Gazety Polskiej z Trzebnicy, Długołęki i Wrocławia trzymamy straż pod Trybunałem Konstytucyjnym!!!”
Do wpisu dołączona została galeria fotografii.
Widzimy uczestników zgromadzenia, polskie flagi, materiały Klubów „Gazety Polskiej” i transparent:
„KLUB GAZETY POLSKIEJ TRZEBNICA”.
Ale najważniejszy jest jeden z kolejnych kadrów galerii.
To wykonane na miejscu zdjęcie typu selfie, na którym widoczna jest sama autorka galerii.
Mamy więc coś więcej niż wpis udostępniający cudze fotografie.
Mamy publikację z 16 września, napisaną w pierwszej osobie — „trzymamy straż” — oraz zdjęcie autorki wykonane wśród uczestników wydarzenia.
Sam znacznik godziny 14:54 oznacza oczywiście godzinę publikacji wpisu, a nie automatycznie godzinę wykonania każdego zdjęcia. Tego nie wolno ze sobą utożsamiać.
Ale materiał pozwala postawić już znacznie bardziej precyzyjne pytanie:
o której godzinie 16 września Agnieszka Brząkała znalazła się w Warszawie?
To nie była jeszcze piątkowa manifestacja
Sprawdziliśmy również, czy 16 września przed Trybunałem rzeczywiście odbywała się akcja, czy mamy do czynienia z błędnie datowanymi fotografiami późniejszego wydarzenia.
Akcja przed TK trwała już przed 18 września.
Zatem zdjęcia opublikowane przez Brząkałę 16 września wpisują się w rzeczywistą chronologię wydarzeń.
To istotne, ponieważ oznacza, że nie możemy już sprowadzać całej sprawy do jednego piątkowego wyjazdu.
Mamy co najmniej dwie daty aktywności związanej z wydarzeniami przed TK: 16 i 18 września.
Nie wiemy jeszcze, czy były to dwa oddzielne przejazdy z Trzebnicy, czy pobyt obejmujący więcej niż jeden dzień.
I właśnie tego chcemy się dowiedzieć.
Jest jeszcze druga rola Agnieszki Brząkały
Tutaj potrzebne jest kolejne rozróżnienie.
Agnieszka Brząkała jest członkiem Zarządu Powiatu Trzebnickiego.
Jednocześnie od lutego 2026 roku jest przewodniczącą Klubu „Gazety Polskiej” w Trzebnicy. Informację o zmianie przewodniczącego opublikowały same Kluby „Gazety Polskiej”, a ich aktualna strona nadal wskazuje Brząkałę jako osobę kierującą trzebnickim klubem. Kluby Gazety Polskiej
Nie ma niczego nadzwyczajnego w tym, że osoba pełniąca funkcję publiczną działa jednocześnie społecznie czy politycznie.
Ale właśnie dlatego trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jedna rola, a zaczyna druga.
Jeżeli działalność Klubu „Gazety Polskiej” odbywała się poza godzinami wykonywania obowiązków członka Zarządu Powiatu albo podczas urlopu — sprawa jest prosta.
Jeżeli nie — mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak rozliczono ten czas.
Nie pytamy już tylko o 18 września
Po odpowiedzi Agnieszki Brząkały nasze pytania zmieniają się.
Nie ma sensu ponownie pytać, czy samochód był prywatny. Otrzymaliśmy publiczną odpowiedź: był prywatny.
Nie ma również sensu bez dowodów sugerować, że za paliwo zapłacił Powiat. Brząkała oświadczyła, że korzystała ze środków własnych.
Interesują nas teraz przede wszystkim daty i czas pracy.
Dlatego publicznie pytamy:
Czy Agnieszka Brząkała była osobiście przed Trybunałem Konstytucyjnym zarówno 16, jak i 18 września 2026 roku?
Jeżeli tak, czy były to dwa oddzielne wyjazdy z Trzebnicy do Warszawy?
Czy pomiędzy 16 a 18 września wróciła do Trzebnicy, czy pozostawała w Warszawie?
Jeżeli pozostawała w Warszawie — gdzie przebywała 17 września i jaki był tego dnia jej status pracowniczy?
O której godzinie zakończyła wykonywanie obowiązków służbowych 16 września?
Czy 16 lub 17 września korzystała z urlopu, zwolnienia od pracy albo innej formy usprawiedliwionej nieobecności?
Jak dni 16, 17 i 18 września zostały wykazane w dokumentacji dotyczącej jej czasu pracy?
To są pytania, na które nie trzeba odpowiadać politycznym komentarzem.
Wystarczy kalendarz i dokumentacja.
I właśnie dlatego godzina 14:54 jest ważna, ale nie przesądza sprawy
Musimy być tutaj szczególnie precyzyjni.
Nie napiszemy:
„o godz. 14:54 Brząkała była w Warszawie”.
Tego na podstawie Facebooka nie możemy udowodnić.
Możemy natomiast napisać:
16 września o godz. 14:54 jej profil opublikował relację „trzymamy straż pod Trybunałem Konstytucyjnym”, zawierającą również fotografię autorki wykonaną na miejscu wydarzenia.
Różnica jest niewielka językowo, ale zasadnicza dowodowo.
Godzinę wykonania fotografii można próbować ustalić na podstawie oryginalnego pliku, jego metadanych albo innych materiałów uczestników.
I będziemy tego szukać.
A co ze szpitalem?
Tutaj również od czasu naszego pierwszego materiału sytuacja się zmieniła i należy to uczciwie odnotować.
W poprzednim artykule pytaliśmy również o przeciągający się konkurs na dyrektora Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej. Agnieszka Brząkała była przewodniczącą komisji konkursowej. Radio DTR LIVE
Dziś wiemy już więcej.
Konkurs został rozstrzygnięty. Agata Lisiewicz-Kaleta została wybrana, a Zarząd Powiatu Trzebnickiego powołał ją na sześcioletnią kadencję. Nowa dyrektor ma rozpocząć pracę 1 listopada 2026 roku. W konkursie złożono pięć ofert, komisja zaprosiła na rozmowy trzy osoby, a przed komisją stawiły się dwie. Radio Wrocław
Radio DTR opisywało już zarówno wcześniejszy, nieoficjalny wynik postępowania, jak i sytuację, którą Lisiewicz-Kaleta zastanie w Trzebnicy. Radio DTR LIVE
Jedno z wcześniejszych pytań zostało więc rozstrzygnięte.
Wiemy, kto ma zostać dyrektorem.
To jednak nie odpowiada na pytania dotyczące organizacji pracy przewodniczącej komisji konkursowej w okresie, kiedy konkurs jeszcze trwał.
Nie polujemy na człowieka. Sprawdzamy etat
Ta różnica jest dla nas fundamentalna.
Gdybyśmy chcieli wyłącznie zaatakować Agnieszkę Brząkałę, jej odpowiedź o prywatnym samochodzie można byłoby zignorować.
Nie robimy tego.
Odnotowujemy ją.
Jeżeli dokumenty potwierdzą, że 16 i 18 września działalność w Warszawie odbywała się poza czasem pracy albo w prawidłowo rozliczonym czasie wolnym — również to napiszemy.
Jeżeli okaże się, że wszystkie koszty rzeczywiście zostały poniesione prywatnie — nie będziemy tworzyć problemu tam, gdzie go nie ma.
Ale odpowiedź „po pracy” można zweryfikować.
Zwłaszcza kiedy osoba, która jej udziela, nie jest zwykłym pracownikiem prywatnej firmy, lecz etatowym członkiem organu wykonawczego powiatu.
Dlatego tym razem zamiast kolejnych komentarzy na Facebooku chcemy zobaczyć coś znacznie mniej efektownego:
ewidencję czasu pracy i informację o ewentualnych urlopach lub innych nieobecnościach od 16 do 18 września.
„Wolna amerykanka” czy wszystko zgodnie z dokumentami?
Na tym etapie nie znamy odpowiedzi.
I właśnie dlatego sprawdzamy.
Być może okaże się, że cała chronologia zgadza się co do godziny: praca została wykonana, później rozpoczął się czas prywatny, samochód był prywatny, paliwo prywatne, a działalność klubowa nie kosztowała mieszkańców Powiatu Trzebnickiego ani złotówki i ani minuty opłaconego czasu pracy.
Wtedy odpowiedź będzie prosta:
wszystko się zgadza.
Może się jednak okazać, że pomiędzy publiczną deklaracją „po pracy” a dokumentami pojawią się godziny wymagające wyjaśnienia.
Wtedy zapytamy ponownie.
Bo tutaj nie chodzi o to, czy Agnieszka Brząkała może bronić Trybunału Konstytucyjnego.
Może manifestować swoje poglądy tak samo jak każdy obywatel.
Pytanie brzmi inaczej:
kiedy robi to przewodnicząca Klubu „Gazety Polskiej” Agnieszka Brząkała, a kiedy pracuje etatowy członek Zarządu Powiatu Trzebnickiego Agnieszka Brząkała?
Jedna osoba.
Dwie role.
A pomiędzy nimi powinna istnieć bardzo czytelna granica.
I tę granicę wyznaczają nie zdjęcia na Facebooku, lecz daty, godziny i dokumenty.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.









