Powiat Trzebnicki planuje zwiększyć tegoroczny budżet o ponad 1,6 mln zł. Wśród nowych wydatków pojawia się 900 tys. zł na infrastrukturę sportową, w tym 300 tys. zł na kort do padla i ściankę tenisową w Żmigrodzie. Jednocześnie budżet pozostaje z deficytem przekraczającym 23 mln zł, a część niedoboru ma zostać pokryta obligacjami. Przed XXXV sesją Rady Powiatu pytamy więc nie tylko, co powstanie, ale także: dlaczego właśnie teraz, według jakiego planu i kto będzie później płacił za utrzymanie kolejnych obiektów.
XXXV Sesja Rady Powiatu Trzebnickiego odbędzie się 26 sierpnia. Radni mają zdecydować między innymi o zmianach w budżecie, wieloletniej prognozie finansowej, nowych zasadach dotowania spółek wodnych oraz kilku programach społecznych. W porządku obrad znalazła się również skarga na działania Starosty Powiatu Trzebnickiego.
Najwięcej pytań budzą jednak pieniądze.
1,6 mln zł więcej. Deficyt nadal ponad 23 mln
Projekt uchwały przewiduje zwiększenie zarówno dochodów, jak i wydatków powiatu o 1 605 497,78 zł.
Po zmianach dochody mają wynosić 185 902 549,38 zł, a wydatki 209 238 139,27 zł. Planowany deficyt pozostaje na poziomie 23 335 589,89 zł.
To właśnie ta ostatnia liczba powinna stanowić punkt wyjścia do rozmowy o nowych inwestycjach.
Deficyt nie znika dlatego, że pojawiły się kolejne dotacje. Powiat nadal wydaje znacznie więcej, niż planuje uzyskać z dochodów.
Według projektu część deficytu, dokładnie 8 520 686 zł, ma zostać sfinansowana poprzez emisję obligacji. Pozostałe źródła to wolne środki i niewykorzystane pieniądze z wcześniejszych rozliczeń.
I właśnie w takim momencie pojawia się kolejny duży pakiet inwestycji sportowych.
900 tys. zł na sport
Do budżetu wprowadzone zostają dwie nowe pozycje.
Pierwsza to 600 tys. zł na budowę i modernizację infrastruktury sportowej przy Powiatowym Zespole Szkół w Żmigrodzie oraz Powiatowym Zespole Placówek Szkolno-Wychowawczych w Trzebnicy.
Druga to 300 tys. zł na budowę kortu do padla i ścianki tenisowej przy Powiatowym Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Żmigrodzie.
Łącznie daje to dokładnie 900 tys. zł nowych dochodów i nowych wydatków związanych z kulturą fizyczną.
W dokumentach budżetowych przed zmianą te pozycje wynoszą zero.
To nie oznacza automatycznie, że inwestycje są niepotrzebne. Oznacza jednak, że radni powinni odpowiedzieć mieszkańcom na kilka podstawowych pytań.
Dlaczego właśnie te inwestycje otrzymały priorytet?
Czy wynikały wcześniej z przyjętego harmonogramu potrzeb?
Czy przeprowadzono analizę przyszłych kosztów utrzymania?
I wreszcie: czy kolejny obiekt sportowy jest obecnie ważniejszy od innych potrzeb powiatu?
Padel dobrze wygląda na zdjęciu
Kort do padla ma jedną niewątpliwą zaletę – jest inwestycją wdzięczną medialnie.
Można zrobić wizualizację. Można przeciąć wstęgę. Można zrobić zdjęcia. Można powiedzieć o nowoczesnej infrastrukturze.
Tylko że budżetu nie prowadzi się dla zdjęć.
W przypadku Żmigrodu szczególnie interesujące jest to, że 300 tys. zł przeznacza się nie na pilną modernizację obiektu wynikającą z zagrożenia bezpieczeństwa, lecz na kort do padla i ściankę tenisową.
To inwestycja poprawiająca ofertę sportową, ale trudno uznać ją za zadanie niecierpiące zwłoki.
Dlatego pytanie o jej miejsce w hierarchii potrzeb powiatu jest całkowicie uzasadnione.
Żmigród znowu na inwestycyjnym radarze
Żmigród pojawia się w dokumentach budżetowych nie tylko przy inwestycjach sportowych.
W wykazie przedsięwzięć znajdują się również zadania drogowe dotyczące tej części powiatu, między innymi przebudowa drogi Chodlewo–Garbce, na którą zapisano 2 mln zł w 2026 roku, z kolejnymi 2 mln zł wskazanymi w wieloletniej prognozie na rok 2027.
Nie jest naszym zadaniem twierdzić, że Żmigród nie powinien otrzymywać pieniędzy.
Naszym zadaniem jest sprawdzenie, czy podział inwestycji pomiędzy wszystkie gminy powiatu pozostaje proporcjonalny i wynika z obiektywnych potrzeb.
Jeżeli jedna gmina otrzymuje kolejne duże projekty, mieszkańcy Obornik Śląskich, Zawoni, Prusic, Wiszni Małej czy innych miejscowości mają prawo zapytać, według jakiego klucza Zarząd Powiatu ustala inwestycyjne pierwszeństwo.
Trzebnica to nieco inna historia
Trzebnica również otrzymuje środki na infrastrukturę sportową, jednak tutaj sytuacja jest bardziej złożona.
W budżecie wcześniej znajdował się już projekt budowy infrastruktury sportowej przy liceum w Trzebnicy oraz remontu i modernizacji boiska przy Powiatowym Zespole Szkół nr 2.
Wartość zadania wynosi 1 579 138 zł, przy czym finansowanie ma pochodzić z Urzędu Marszałkowskiego, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz środków własnych powiatu.
Nie możemy więc wrzucać wszystkich inwestycji sportowych do jednego worka i twierdzić, że każda pojawiła się nagle.
Ale pozostaje inne pytanie.
Czy samorządy liczą wyłącznie koszt budowy, czy również koszt późniejszego utrzymania?
Bo pieniądze na wybudowanie obiektu to dopiero początek.
Zbudować łatwo. Utrzymywać trzeba przez lata
Każdy nowy kort, boisko, hala czy infrastruktura rekreacyjna generuje później wydatki.
Trzeba ją oświetlić, konserwować, sprzątać, naprawiać, ubezpieczać. Po kilku latach przychodzą remonty i wymiana zużytych elementów.
I tego kosztu nie widać na zdjęciu z otwarcia.
Właśnie dlatego przy każdym takim projekcie powinien pojawić się nie tylko kosztorys budowy, ale również przynajmniej szacunkowy roczny koszt funkcjonowania obiektu.
Jeżeli samorząd ma problemy z równoważeniem bieżących wydatków i sięga po obligacje, każde kolejne przedsięwzięcie powinno być analizowane również pod kątem tego, ile będzie kosztowało za pięć, dziesięć czy piętnaście lat.
Inwestycja nie kończy się w dniu przecięcia wstęgi.
Wtedy dopiero zaczyna kosztować.
Pieniądze przesuwane są również z innych działów
W zmianach budżetowych zwraca uwagę jeszcze jedno.
Wydatki majątkowe na kulturę fizyczną rosną o 900 tys. zł.
Jednocześnie w zestawieniu zmian:
- administracja publiczna zmniejsza wydatki majątkowe o 117 800 zł,
- kultura i ochrona dziedzictwa narodowego traci 341 301 zł,
- transport i łączność zwiększa wydatki o ponad 387 tys. zł.
Budżet nie jest więc nieruchomą tabelą.
Pieniądze cały czas zmieniają miejsce.
Dlatego mieszkańcy powinni wiedzieć nie tylko, że „powiat pozyskał środki”, ale również, co zostało zmniejszone, przesunięte lub odłożone.
Drogi też są tasowane
W projekcie zmian widać również przesunięcia między inwestycjami drogowymi.
Na przykład dokumentacja ronda na skrzyżowaniu dróg powiatowych 1341D i 1337D zostaje zmniejszona z 200 tys. do 91 tys. zł.
Z kolei dokumentacja przebudowy ul. Lawendowej w Pęgowie rośnie z 20 do 40 tys. zł.
Przebudowa drogi Chodlewo–Garbce zostaje technicznie zdjęta z jednej pozycji i przeniesiona do zadania realizowanego „z podziałem na etapy”, nadal z kwotą 2 mln zł.
Takich zmian jest więcej.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa analiza budżetu.
Nie w nagłówkach promocyjnych, lecz pomiędzy kolumnami „przed zmianą”, „zmiana” i „po zmianie”.
Sport czy PR?
Nie przesądzamy, że inwestycje sportowe są działaniem czysto wizerunkowym.
Ale zestaw okoliczności każe o to zapytać.
Powiat ma ponad 23 mln zł deficytu.
Część deficytu finansuje obligacjami.
Jednocześnie w trakcie roku pojawia się 900 tys. zł nowych pieniędzy na infrastrukturę sportową, w tym na kort do padla.
To wystarczający powód, żeby Zarząd Powiatu przedstawił mieszkańcom nie tylko wizję nowych obiektów, lecz również rachunek ekonomiczny.
Jakie były kryteria wyboru?
Jak przedstawia się lista niezrealizowanych potrzeb?
Jakie będą koszty utrzymania?
Dlaczego akurat Żmigród otrzymuje kolejny projekt?
Czy podobną ofertę inwestycyjną przygotowano dla pozostałych części powiatu?
W tle pozostają problemy finansowe
W debacie o nowych inwestycjach nie można abstrahować od kondycji finansowej powiatu i jego jednostek.
W naszych wcześniejszych materiałach analizowaliśmy wielomilionowe problemy finansowe związane między innymi z powiatowym szpitalem. Jednak w obecnym pakiecie dokumentów na XXXV sesję nie znajduje się materiał potwierdzający kwotę około 40 mln zł straty, dlatego nie będziemy przypisywać jej bezpośrednio do tej uchwały budżetowej bez ponownego wskazania dokumentu źródłowego.
Jedno natomiast wynika z projektu uchwały jednoznacznie.
Powiat planuje wydawać 209,2 mln zł przy dochodach wynoszących 185,9 mln zł.
To wystarczający powód, żeby każdą nową inwestycję oglądać dwa razy.
Najpierw na wizualizacji.
A potem w Excelu.
Jest jeszcze skarga na starostę
Na końcu porządku obrad znajduje się punkt, który może okazać się jednym z najważniejszych podczas całej sesji.
Radni mają rozpatrywać projekt uchwały w sprawie skargi na działania Starosty Powiatu Trzebnickiego.
W udostępnionym nam zestawie materiałów nie ma jednak projektu tej uchwały ani treści skargi.
Dlatego również tutaj pozostaje pytanie o transparentność.
Czego dotyczy skarga?
Kto ją złożył?
Jakie stanowisko zajęła komisja?
I dlaczego mieszkańcy, przeglądając materiały przed sesją, nie mogą poznać jej treści wraz z pozostałymi dokumentami?
XXXV sesja może więc wyglądać spokojnie.
Kilka programów. Zmiana budżetu. Dotacje. Sport. Drogi.
Ale za tabelami kryją się pytania znacznie poważniejsze.
Kto ustala priorytety? Według jakich kryteriów? Kto dostaje pieniądze dziś? I kto będzie za te decyzje płacił przez kolejne lata?
Bo samorząd może zbudować niemal wszystko.
Prawdziwe pytanie brzmi: czy później będzie go stać, żeby to wszystko utrzymać?
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







