Przejdź do treści
piątek 9 października 2026
09/10/2026Autor

Przez ponad sto lat pomagały oczyszczać ścieki. Później zaczęły wysychać. Teraz Pola Osobowickie mają odzyskać wodę, a wraz z nią warunki potrzebne do przetrwania jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Wrocławia. Wrocławskie Inwestycje ogłosiły przetarg na przedsięwzięcie o wartości ponad 23,7 mln zł. To jednocześnie kolejny krok w kierunku utworzenia pierwszego rezerwatu przyrody w granicach miasta.

Na pierwszy rzut oka można byłoby powiedzieć, że Wrocław buduje kolejny zbiornik retencyjny. W przypadku Pól Osobowickich byłoby to jednak duże uproszczenie.

Tutaj chodzi przede wszystkim o wodę jako warunek przetrwania całego ekosystemu.

Po zakończeniu w 2015 roku wykorzystywania pól w miejskim systemie oczyszczania ścieków przestał działać mechanizm, który przez dziesięciolecia utrzymywał dużą część terenu w stanie podmokłym. Dawny system odwadniający pozostał, ale zabrakło dopływu wody związanego z funkcjonowaniem pól irygacyjnych.

Efekt okazał się paradoksalny: teren, którego wartość przyrodnicza powstała częściowo wskutek działalności człowieka, po jej zakończeniu zaczął tracić warunki, dzięki którym ta przyroda mogła się rozwijać.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Najważniejsze zadanie: zatrzymać wodę

Projekt zakłada odtworzenie fragmentu terenów podmokłych i przebudowę lokalnego układu hydrologicznego.

Powstać ma zbiornik z otwartym lustrem wody o powierzchni około 6,4 hektara. Zostanie podzielony na część wschodnią i zachodnią, z płytszymi strefami przybrzeżnymi i miejscami spiętrzenia wody.

W centralnej części zaplanowano wyspę lęgową dla ptaków wodno-błotnych.

System uzupełni osiem zastawek na ciekach i rowach melioracyjnych. Mają umożliwiać regulowanie odpływu i poziomu wody w zależności od aktualnych warunków hydrologicznych.

To właśnie ten element może mieć dla Pól Osobowickich większe znaczenie niż sama budowa zbiornika. Celem nie jest bowiem stworzenie efektownego akwenu, ale zatrzymanie większej ilości wody w całym otoczeniu i przywrócenie warunków odpowiednich dla wilgotnych łąk, trzcinowisk oraz innych siedlisk wodno-błotnych.

Cztery hektary przygotowane dla ptaków

Jednym z bardziej nietypowych elementów przedsięwzięcia będzie około czterohektarowa pryzma ziemna.

Jej część zostanie uformowana jako stroma, niemal pionowa skarpa o wysokości od dwóch do trzech metrów. Nie będzie obsadzona roślinnością.

To działanie celowe.

Takie odsłonięte skarpy mogą zostać wykorzystane przez żołny, które drążą w nich nory lęgowe.

Zarówno wyspa na zbiorniku, jak i pryzma mają pozostać niedostępne dla odwiedzających. W tym przypadku pierwszeństwo mają mieć zwierzęta, a nie rekreacja.

I to istotne rozróżnienie, bo projekt nie zmierza do przekształcenia Pól Osobowickich w klasyczny miejski park.

Osobowickie pola

Setki gatunków na dawnych polach oczyszczalni

Skala przyrodnicza tego miejsca jest wyjątkowa również w skali dużego miasta.

Według inwentaryzacji przywołanych przez Wrocław na Polach Irygacyjnych stwierdzono łącznie 428 gatunków roślin, z których 19 uznano za szczególnie cenne, a sześć podlega ochronie prawnej.

Występuje tam również co najmniej 180 gatunków zwierząt.

Wśród nich są chronione ssaki, płazy i gady, m.in. bóbr europejski, mopek zachodni, karlik drobny, kumak nizinny, rzekotka drzewna oraz jaszczurka żyworodna.

Szczególną wartość mają jednak ptaki.

Pola Irygacyjne zaliczono do ostoi ptaków IBA o znaczeniu międzynarodowym. Wrocław wskazuje, że jest to jedyna taka lądowa ostoja w Polsce znajdująca się w całości w administracyjnych granicach miasta.

Występują tu m.in. podróżniczek, derkacz, jarzębatka, błotniak stawowy, żuraw, czapla biała, dzięcioł czarny i łabędź krzykliwy.

Najpierw jednak trzeba posprzątać po historii

Ekologiczna transformacja terenu ma jeszcze drugą stronę.

Pola Osobowickie przez dziesięciolecia były częścią infrastruktury komunalnej miasta. W niektórych miejscach wykryto historyczne zanieczyszczenie gruntów.

Dlatego projekt obejmuje również remediację, czyli usunięcie lub ograniczenie zanieczyszczeń i przywrócenie gruntom właściwych funkcji.

Prace mają być prowadzone zgodnie z decyzjami Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz pod nadzorem przyrodniczym i hydrologicznym.

Dopiero połączenie tych działań – oczyszczenia części terenu, odtworzenia stosunków wodnych i odbudowy roślinności – ma stworzyć warunki do trwałej ochrony tego obszaru.

Ile będzie kosztować przemiana Pól Osobowickich?

Oficjalna karta projektu podaje całkowitą wartość przedsięwzięcia na 23 709 003,06 zł.

Dofinansowanie wynosi 14 861 092,30 zł, w tym ponad 13,33 mln zł pochodzi ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a około 1,52 mln zł z budżetu państwa.

Projekt jest realizowany w ramach programu Fundusze Europejskie dla Dolnego Śląska 2021–2027.

Za rzeczową realizację odpowiadają Wrocławskie Inwestycje.

Rezerwat jeszcze nie istnieje

W tym miejscu potrzebne jest jednak ważne zastrzeżenie.

Pola Osobowickie nie są jeszcze rezerwatem przyrody.

W październiku 2025 roku prezydent Wrocławia i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska podpisali list intencyjny rozpoczynający proces zmierzający do objęcia części tego obszaru ochroną rezerwatową.

Miasto wskazywało wówczas rok 2028 jako możliwy termin powstania pierwszego rezerwatu przyrody we Wrocławiu.

Samorząd zakładał również, że ochroną mogłoby zostać objętych ponad 700 hektarów pól irygacyjnych.

Obecna inwestycja obejmuje więc tylko część ogromnego obszaru, ale może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza powierzchnię samego zbiornika. Bez przywrócenia odpowiednich stosunków wodnych formalne ustanowienie rezerwatu chroniłoby bowiem teren, którego najcenniejsze siedliska nadal mogłyby stopniowo zanikać.

Nie park, lecz próba naprawienia ekosystemu

W inwestycji na Polach Osobowickich najbardziej interesująca jest zmiana sposobu myślenia o wodzie.

Przez dziesięciolecia w miastach budowano systemy pozwalające możliwie szybko ją odprowadzać. Tutaj kierunek jest odwrotny: woda ma zostać zatrzymana.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o ptaki czy roślinność.

Większa retencja oznacza wolniejsze przesuszanie gleby, większą wilgotność, zwiększenie odporności terenu na okresy suszy oraz możliwość lokalnego łagodzenia skutków wysokich temperatur.

Pola Osobowickie są pod tym względem szczególnym laboratorium miejskiej przyrody.

Najpierw człowiek przez ponad sto lat stworzył tu specyficzny ekosystem przy okazji oczyszczania ścieków. Potem wyłączenie infrastruktury zaczęło temu ekosystemowi zagrażać.

Teraz człowiek ponownie musi ingerować.

Tym razem po to, żeby przyrodzie oddać wodę.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *