Nietypowa interwencja pod Jarosławiem
Na obwodnicy Jarosławia doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się tragedią. Policjanci eskortowali 57-letniego mężczyznę poruszającego się elektrycznym wózkiem inwalidzkim po drodze o dużym natężeniu ruchu. Problem polegał nie tylko na samym miejscu przejazdu, ale także na sposobie poruszania się — mężczyzna jechał niewłaściwą stroną jezdni.
Zgłoszenie wpłynęło do jarosławskiej policji około godziny 16. Funkcjonariusze otrzymali informację, że na obwodnicy w kierunku Przemyśla porusza się osoba na elektrycznym wózku inwalidzkim. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
KP w Jarosławiu
Dlaczego sytuacja była niebezpieczna?
57-latek poruszał się prawą stroną jezdni. To właśnie ten element wzbudził największy niepokój policjantów. W praktyce oznaczało to ograniczoną możliwość obserwacji nadjeżdżających pojazdów. Na drodze szybkiego ruchu nawet chwila nieuwagi mogła doprowadzić do dramatycznego wypadku.
Funkcjonariusze zdecydowali się zabezpieczyć przejazd i eskortować mężczyznę do bezpiecznego miejsca poza odcinkiem o dużym natężeniu ruchu.
I tu pojawia się ważniejszy problem niż samo zdarzenie.
Czy infrastruktura jest przygotowana na osoby z niepełnosprawnościami?
Coraz więcej osób korzysta z elektrycznych wózków inwalidzkich, skuterów mobilnych czy urządzeń wspomagających poruszanie się. Tyle że polskie drogi i pobocza często nadal projektowane są tak, jakby takich użytkowników w ogóle nie było.
Brak chodników, brak bezpiecznych dróg pieszo-rowerowych, zniszczone pobocza albo odcinki całkowicie wyłączające możliwość spokojnego przejazdu — to codzienność w wielu miejscach Polski.
I właśnie wtedy osoby z ograniczoną mobilnością trafiają na jezdnię.
Policja przypomina przepisy
Podczas interwencji policjanci pouczyli mieszkańca powiatu jarosławskiego o zasadach poruszania się po drogach publicznych.
Zgodnie z przepisami, jeśli nie ma chodnika ani drogi dla pieszych, piesi oraz użytkownicy wózków inwalidzkich powinni poruszać się lewą stroną jezdni. Dzięki temu widzą nadjeżdżające pojazdy i mogą szybciej reagować na zagrożenie.
Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało.
Ale ta historia pokazuje coś więcej niż tylko policyjną interwencję. Pokazuje zderzenie przepisów z rzeczywistością ludzi, którzy często po prostu próbują dotrzeć z punktu A do punktu B — w przestrzeni, która nie zawsze została zaprojektowana także dla nich.
Czy takich sytuacji będzie więcej?
Policjanci apelują o ostrożność i przestrzeganie zasad ruchu drogowego. Jednak wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą osób korzystających z urządzeń wspomagających mobilność podobnych sytuacji może być coraz więcej.
Pytanie brzmi: czy infrastruktura drogowa i lokalne samorządy są na to gotowe?
Źródło informacji: Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu
ilustracja do artykułu bezpieczeństwo na drodze
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


