Policyjna eskorta elektrycznego wózka na obwodnicy. „Mógł nie widzieć zagrożenia”

ekorta policji na drodze
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Nietypowa interwencja pod Jarosławiem

Na obwodnicy Jarosławia doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się tragedią. Policjanci eskortowali 57-letniego mężczyznę poruszającego się elektrycznym wózkiem inwalidzkim po drodze o dużym natężeniu ruchu. Problem polegał nie tylko na samym miejscu przejazdu, ale także na sposobie poruszania się — mężczyzna jechał niewłaściwą stroną jezdni.

Zgłoszenie wpłynęło do jarosławskiej policji około godziny 16. Funkcjonariusze otrzymali informację, że na obwodnicy w kierunku Przemyśla porusza się osoba na elektrycznym wózku inwalidzkim. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. 1 476358 KP w Jarosławiu

Dlaczego sytuacja była niebezpieczna?

57-latek poruszał się prawą stroną jezdni. To właśnie ten element wzbudził największy niepokój policjantów. W praktyce oznaczało to ograniczoną możliwość obserwacji nadjeżdżających pojazdów. Na drodze szybkiego ruchu nawet chwila nieuwagi mogła doprowadzić do dramatycznego wypadku.

Reklama

Funkcjonariusze zdecydowali się zabezpieczyć przejazd i eskortować mężczyznę do bezpiecznego miejsca poza odcinkiem o dużym natężeniu ruchu.

I tu pojawia się ważniejszy problem niż samo zdarzenie.

Czy infrastruktura jest przygotowana na osoby z niepełnosprawnościami?

Coraz więcej osób korzysta z elektrycznych wózków inwalidzkich, skuterów mobilnych czy urządzeń wspomagających poruszanie się. Tyle że polskie drogi i pobocza często nadal projektowane są tak, jakby takich użytkowników w ogóle nie było.

Brak chodników, brak bezpiecznych dróg pieszo-rowerowych, zniszczone pobocza albo odcinki całkowicie wyłączające możliwość spokojnego przejazdu — to codzienność w wielu miejscach Polski.

I właśnie wtedy osoby z ograniczoną mobilnością trafiają na jezdnię.

Reklama
Reklama
Reklama

Policja przypomina przepisy

Podczas interwencji policjanci pouczyli mieszkańca powiatu jarosławskiego o zasadach poruszania się po drogach publicznych.

Zgodnie z przepisami, jeśli nie ma chodnika ani drogi dla pieszych, piesi oraz użytkownicy wózków inwalidzkich powinni poruszać się lewą stroną jezdni. Dzięki temu widzą nadjeżdżające pojazdy i mogą szybciej reagować na zagrożenie.

Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało.

Ale ta historia pokazuje coś więcej niż tylko policyjną interwencję. Pokazuje zderzenie przepisów z rzeczywistością ludzi, którzy często po prostu próbują dotrzeć z punktu A do punktu B — w przestrzeni, która nie zawsze została zaprojektowana także dla nich.

Czy takich sytuacji będzie więcej?

Policjanci apelują o ostrożność i przestrzeganie zasad ruchu drogowego. Jednak wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą osób korzystających z urządzeń wspomagających mobilność podobnych sytuacji może być coraz więcej.

Pytanie brzmi: czy infrastruktura drogowa i lokalne samorządy są na to gotowe?

Źródło informacji: Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu ilustracja do artykulu bezpieczenstwo na drodze ilustracja do artykułu bezpieczeństwo na drodze


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry