Czy radni Obornik Śląskich rozumieją dokumenty, które decydują o podatkach, inwestycjach i wieloletnich wydatkach gminy? Posiedzenie komisji z 26 listopada pokazało, że w najważniejszych sprawach finansowych decyzje zapadają bez pytań — i często bez świadomości, nad czym właściwie trwa głosowanie.
Czy radni wiedzą, nad czym głosują?
26 listopada miała odbyć się rutynowa komisja — formalność przed sesją budżetową. W praktyce wyszło na jaw coś o wiele poważniejszego: radni przegłosowali kluczowe dokumenty finansowe bez pytań, bez analizy i — w niektórych przypadkach — bez świadomości, w jakiej komisji właśnie biorą udział.
Najmocniejszy cytat padł już na początku:
„Jestem w dwóch komisjach… To jaką? Jaka jest komisja?”
(Źródło: stenogram komisji z 26.11.2025 r.Komisja Oborniki sl 26-11-2025 …)
To pytanie nie powinno paść nigdy.
A padło w momencie, gdy komisja miała opiniować Wieloletnią Prognozę Finansową — dokument określający dług gminy, limity zobowiązań, inwestycje i wydatki na następne lata.
Dlaczego WPF przeszła bez jednego pytania?
WPF to fundament budżetu. Każdy samorządowiec wie, że bez rzetelnej analizy:
można zaakceptować zbyt wysoki dług,
przeoczyć nierealne inwestycje,
nie dostrzec ryzyka braku środków,
zgodzić się na nieprzejrzyste wydatki.
W Obornikach Śląskich wyglądało to jednak inaczej.
Po kilku zdaniach technicznych przewodnicząca zapytała:
„Kto jest za? Jednogłośnie.”
Komisja Oborniki sl 26-11-2025 …
Ani jednego pytania o deficyt, dochody, kredyty, inwestycje czy ryzyka.
Nawet nie zapytano, które zadania przenoszone są na kolejne lata.
W ten sposób radni wyrazili pozytywną opinię do dokumentu wartego ponad 150 mln zł.
Bez refleksji, bez dyskusji. Po prostu — „bo trzeba”.
Strategia WROF 2050. Dokument na 25 lat, debata na 5 minut
Drugim punktem była strategia Wrocławskiego Obszaru Funkcjonalnego do 2050 roku.
Dokument określający kierunki rozwoju:
transportu,
kanalizacji,
zieleni i retencji,
planowania przestrzennego,
inwestycji unijnych.
Radni… nie zadali ani jednego pytania, które dotyczyłoby realnych obowiązków gminy.
A najbardziej zaskakujący komentarz padł z ust wiceburmistrza:
„To jest jak kupimy losy do totolotka. Jak nie kupimy, to nie wygramy.”
Komisja Oborniki sl 26-11-2025 …
Strategia do 2050 roku — porównana do gry hazardowej.
W sali nikt nie zareagował.
94 tysiące składki do aglomeracji. A korzyści? „Jutro przyjdzie prezes…”
Kulminacją chaosu był punkt o przystąpieniu do Stowarzyszenia Aglomeracji Wrocławskiej.
Wiceburmistrz przedstawił koszty:
94 000 zł rocznej składki,
budżet stowarzyszenia: 7 mln zł.
Radni zapytali o korzyści.
Konkrety? Nie padły.
W zamian usłyszeli:
„Więcej szczegółów przekaże jutro prezes.”
Komisja Oborniki sl 26-11-2025 …
Czyli dziś głosują — jutro dowiadują się, co przegłosowali.
Nie wiadomo:
jakie środki mogą wrócić do gminy,
jakie projekty mają priorytet,
ile z aglomeracji pozyskują inne samorządy,
jak wygląda zwrot z inwestycji.
Mieszkańcy mają dopłacać — ale samorząd nie potrafi wskazać, za co.
Jednogłośnie. Mimo wszystko
Po tej „debacie” wszystkie komisje:
budżetowa,
rozwoju przestrzennego,
polityki społecznej,
rewizyjna,
skarg i wniosków,
opiniowały dokumenty… jednogłośnie.
„Wszystkie komisje jednogłośnie.”
Komisja Oborniki sl 26-11-2025 …
Bez pytań, bez danych, bez analizy.
Co to oznacza dla mieszkańców?
To, co działo się 26 listopada, pokazuje coś niepokojącego:
radni nie pełnią funkcji kontrolnej,
nie analizują dokumentów finansowych,
nie weryfikują kosztów,
nie wiedzą, w jakiej komisji głosują,
nie upominają się o dane,
zaakceptują wszystko, jeśli „tak się głosuje”.
W takiej atmosferze nietrudno o błędy, które uderzą w mieszkańców — w podatkach, opłatach, inwestycjach i codziennym funkcjonowaniu gminy.
A pytanie pozostaje otwarte:
kto właściwie pilnuje pieniędzy publicznych w Obornikach Śląskich?







