Sesja nadzwyczajna, lojalność radnych i „budżet rozwoju”, który wyklucza

lojalisci burmistrza bez refleksji nad szkola

Sesja nadzwyczajna, lojalność radnych i „budżet rozwoju”, który wyklucza

Jeżeli w tej historii jest moment szczególnie niepokojący, to nie jest nim sama likwidacja szkoły.
Jest nim tryb, w jakim ma zostać przeprowadzona.

Sesja nadzwyczajna zamiast debaty

Projekt uchwały o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej w Masłowie trafił na sesję nadzwyczajną Rady Miejskiej. W teorii – procedura techniczna. W praktyce – narzędzie polityczne, które znacząco ogranicza przestrzeń do rozmowy.

Sesje nadzwyczajne:

  • skracają czas przygotowania radnych,

  • praktycznie eliminują udział mieszkańców,

  • ograniczają realną debatę do minimum.

To rozwiązanie stosuje się wtedy, gdy wynik głosowania jest już znany, a celem nie jest dyskusja, lecz sprawne przeprowadzenie decyzji. W tym przypadku decyzji o charakterze nieodwracalnym społecznie.

19 stycznia 2026 – głosowanie bez wahania?

Wszystko wskazuje na to, że 19 stycznia 2026 roku większość radnych zagłosuje „za” – bez zadawania trudnych pytań, bez prób korekty, bez refleksji nad alternatywami. Nie jako reprezentanci mieszkańców Masłowa, Ligoty czy Cerekwicy, ale jako lojalne zaplecze wykonawcze burmistrza.

To nie jest już problem jednej szkoły.
To problem modelu sprawowania władzy, w którym radny przestaje być kontrolerem, a staje się elementem mechanizmu zatwierdzającego.

Argument subwencji – wygodna półprawda

Burmistrz Marek Długozima oraz uzasadnienie projektu uchwały opierają się na jednym, stale powtarzanym argumencie:
subwencja oświatowa nie pokrywa kosztów funkcjonowania szkoły.

To zdanie brzmi rozsądnie. Problem w tym, że jest niepełne.

Subwencja oświatowa:

  • nigdy nie była i nie jest pełnym finansowaniem edukacji,

  • w każdej gminie wymaga uzupełnienia środkami własnymi,

  • jej niedobór nie jest wyjątkiem, lecz regułą.

Istnieją gminy, które przy podobnych parametrach demograficznych utrzymują małe szkoły, uznając je za inwestycję społeczną. Istnieją też takie, które źle gospodarują środkami, a następnie likwidują najsłabsze ogniwo systemu – szkołę lokalną.

W tym sensie argument finansowy staje się zasłoną dla wcześniejszych decyzji budżetowych, których skutki dziś przerzuca się na dzieci i ich rodziny.

Selektywna „opłacalność”

W tej samej gminie:

  • jedne szkoły są dofinansowywane bez większej dyskusji,

  • inne uznaje się za „nierentowne”,

  • inwestycje infrastrukturalne określa się mianem „rozwojowych”,

  • ale utrzymanie szkoły przestaje się kalkulować.

To nie jest obiektywna ekonomia.
To selektywna logika opłacalności, w której edukacja na wsi przegrywa z wizerunkiem i łatwiejszymi politycznie projektami.

„Budżet rozwoju” kontra fundament wspólnoty

Od miesięcy mieszkańcy słyszą o „budżecie rozwoju”. Problem polega na tym, że rozwój rozumiany wyłącznie jako:

  • inwestycje twarde,

  • infrastruktura,

  • projekty mierzalne w tabelach,

nie jest rozwojem społecznym.

Szkoła to nie koszt – to kotwica lokalnej wspólnoty.
Jej likwidacja oznacza:

  • sygnał dla młodych rodzin: tu nie warto zostać,

  • długofalowe wyludnianie,

  • zerwanie więzi społecznych,

  • konieczność dowożenia dzieci – formalnie poprawną, społecznie destrukcyjną.

Akceptacja dowożenia 36 dzieci do innych szkół została uznana za „rozsądną”.
Akceptacja wcześniejszej beztroski finansowej, kredytów i błędnych priorytetów – nigdy nie była przedmiotem nadzwyczajnej sesji.

Odpowiedzialność, której nikt nie chce nazwać

Likwidacja szkoły w Masłowie nie jest katastrofą naturalną ani skutkiem nagłego kryzysu.
To rezultat wieloletnich decyzji, za które nikt dziś nie chce wziąć odpowiedzialności.

Najłatwiej:

  • zamknąć szkołę,

  • powiedzieć „takie są liczby”,

  • przeprowadzić głosowanie bez dyskusji,

  • ogłosić racjonalność.

Najtrudniej:

  • przyznać się do błędów,

  • zmienić priorytety,

  • potraktować edukację jako dobro wspólne, a nie pozycję do skreślenia.

Co z tego wynika

Jeżeli 19 stycznia 2026 roku Rada Miejska przegłosuje likwidację szkoły w Masłowie w trybie sesji nadzwyczajnej, nie będzie to decyzja techniczna.

Będzie to:

  • świadome działanie,

  • z pełną wiedzą o skutkach,

  • podjęte bez realnej rozmowy z mieszkańcami,

  • kosztem fundamentu społecznego.

Gmina może oszczędzić na szkole.
Tylko pytanie brzmi: ile będzie ją kosztować utrata wspólnoty?

Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry