Śledztwo wobec burmistrza Trzebnicy. Prokuratura chce czasu do marca 2027 roku

Oceń materiał

To nie jest informacja „ze źródeł”. Nie jest to również polityczna interpretacja ani medialna insynuacja. Radio DTR otrzymało oficjalną odpowiedź Prokuratury Okręgowej w Opolu dotyczącą śledztwa prowadzonego przeciwko burmistrzowi Trzebnicy Markowi D. Z dokumentu wynika, że postępowanie nadal trwa, prokuratura wystąpiła o jego przedłużenie do 31 marca 2027 roku, a w jednym z jego wątków badana jest zasadność zawarcia umów handlowych. Do pracy zaangażowani są biegli z zakresu finansów, księgowości, wyceny przedsiębiorstw, zarządzania, upadłości oraz teleinformatyki.

W sprawach dotyczących osób publicznych bardzo łatwo przekroczyć granicę pomiędzy informacją a sugestią. Dlatego w tym materiale nie będziemy zgadywać, co prokuratura „może mieć”, czego „szuka” ani kto jeszcze „może usłyszeć zarzuty”.

Pokażemy dokładnie to, co prokuratura napisała.

Reklama

I już same te fakty są wystarczająco poważne.

Śledztwo ma potrwać dłużej

Radio DTR skierowało 9 września 2026 roku pytania prasowe dotyczące śledztwa o sygnaturze 3045-2.Ds.34.2022 prowadzonego przeciwko burmistrzowi Trzebnicy Markowi D.

18 września odpowiedział nam prokurator Stanisław Bar, naczelnik 1 Wydziału Śledczego i rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Najważniejsza nowa informacja pojawia się na drugiej stronie odpowiedzi.

14 września 2026 roku prokuratura skierowała do Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu wniosek o przedłużenie śledztwa do 31 marca 2027 roku.

Na dzień udzielenia nam odpowiedzi wniosek nie był jeszcze rozpoznany.

To rozróżnienie jest istotne.

Nie można więc dzisiaj napisać, że śledztwo zostało już przedłużone do końca marca. Można natomiast stwierdzić jako fakt, że prowadząca je Prokuratura Okręgowa w Opolu uznała, iż potrzebuje kolejnych miesięcy i wystąpiła o takie przedłużenie.

Biegli od finansów, przedsiębiorstw i upadłości

Znacznie ważniejsze jest jednak to, dlaczego prokuratura potrzebuje dodatkowego czasu.

W oficjalnej odpowiedzi wskazuje na konieczność uzyskania opinii obejmujących m.in.:

  • ekonomię i ekonomikę,
  • analizę finansową,
  • finanse i księgowość,
  • prognozę finansową i planowanie,
  • wycenę przedsiębiorstw,
  • zarządzanie,
  • ocenę zdolności upadłościowej,
  • ocenę możliwości likwidacji przedsiębiorstw.

Nie jest to katalog wymyślony przez redakcję.

To zakres ekspertyzy wskazany przez samą prokuraturę.

I pojawia się przy nim niezwykle istotne zdanie: opinia ma służyć zbadaniu zasadności zawarcia umów handlowych w jednym z wątków śledztwa.

Na tym etapie nie wiemy, o jakie dokładnie umowy chodzi.

Nie wiemy również, jakich przedsiębiorstw dotyczą.

Nie będziemy tego zgadywać.

Ale mamy już oficjalne potwierdzenie, że jeden z badanych wątków nie kończy się na formalnym sprawdzeniu dokumentów. Prokuratura chce otrzymać specjalistyczną ocenę ekonomiczną dotyczącą zasadności określonych umów handlowych.

To istotna różnica.

Zabezpieczone telefony i nośniki elektroniczne

Drugim kierunkiem dalszych czynności jest teleinformatyka.

Prokuratura informuje, że oczekuje na opinię potrzebną do wykonania kopii binarnych zabezpieczonych nośników elektronicznych.

Kopia binarna nie jest zwykłym skopiowaniem folderu z komputera czy telefonu. W informatyce śledczej pozwala odwzorować zawartość nośnika w sposób umożliwiający dalszą analizę materiału cyfrowego.

Prokuratura czeka również na kolejną opinię teleinformatyczną.

Jej celem ma być ustalenie kart SIM współpracujących z telefonami komórkowymi zabezpieczonymi w toku śledztwa.

I na tym znów stawiamy kropkę.

Dokument nie mówi, do kogo należały poszczególne telefony ani czego prokuratura spodziewa się w nich znaleźć.

Twierdzenie czegokolwiek więcej byłoby już spekulacją.

Sześć osób w śledztwie. Wobec trzech akty oskarżenia

Odpowiedź prokuratury porządkuje także skalę całego postępowania.

Według oficjalnej informacji śledztwem od początku objęto sześć osób.

Sprawy czterech podejrzanych zostały następnie wyłączone do odrębnych postępowań.

W przypadku trzech z tych osób skierowano akty oskarżenia.

To ważne, bo pokazuje, że postępowanie, w którym pozostaje sprawa Marka D., od początku nie dotyczyło wyłącznie jednej osoby.

Jednocześnie trzeba podkreślić coś równie ważnego:

informacja o skierowaniu trzech aktów oskarżenia nie oznacza, że akt oskarżenia skierowano przeciwko Markowi D.

Prokuratura czegoś takiego w odpowiedzi nie napisała.

Nie wolno więc tych dwóch informacji ze sobą mieszać.

Badane są wydarzenia z lat 2015–2019

Prokuratura wskazuje również ramy czasowe sprawy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Śledztwo dotyczy zdarzeń z lat 2015–2019.

To ważne także dlatego, że obecnie — we wrześniu 2026 roku — Marek Długozima nadal pełni funkcję burmistrza Gminy Trzebnica. Potwierdzają to tegoroczne dokumenty publikowane przez samorząd w Biuletynie Informacji Publicznej.

Mówimy więc o śledztwie dotyczącym wydarzeń sprzed kilku lat, prowadzonym wobec osoby nadal sprawującej urząd publiczny.

Zarzuty i szkoda bez zmian

Czy od czasu wcześniejszych informacji prokuratury zmienił się zakres zarzutów stawianych Markowi D.?

Nie.

Prokuratura odpowiada jednoznacznie, że zakres zarzutów nie uległ zmianie.

Nie zmieniła się również wskazywana w postępowaniu wysokość wyrządzonej szkody.

Bez zmian pozostają także środki zapobiegawcze stosowane wobec Marka D.

To kolejny fragment, którego nie trzeba interpretować.

Stan postępowania w tym zakresie pozostaje taki jak wcześniej.

Prokuratura prostuje wątek Domaniowa

Odpowiedź zawiera również bardzo jednoznaczne sprostowanie dotyczące informacji o Urzędzie Gminy Domaniów.

Prokurator zaprzeczył, aby w tym śledztwie postawiono zarzut osobie zatrudnionej w Urzędzie Gminy Domaniów.

Zaprzeczył również, aby prowadzone były czynności dowodowe dotyczące „wątku Urzędu Gminy Domaniów”.

To warto powiedzieć równie głośno jak pozostałe informacje.

Jeżeli gdziekolwiek przedstawiano Domaniów jako element tego śledztwa, oficjalna odpowiedź prokuratury temu przeczy.

Czy będą kolejne zarzuty?

Takiego pytania prokuratura również nie zamierza rozstrzygać publicznie.

W odpowiedzi dla Radia DTR napisała, że nie praktykuje informowania o zamiarach dotyczących ewentualnego objęcia zarzutami kolejnych osób.

Powód jest procesowy: wcześniejsze ujawnianie takich planów mogłoby utrudnić postępowanie, pozostawać w sprzeczności z gwarancjami procesowymi oraz prowadzić do naruszenia dóbr osobistych osób, których takie działania mogłyby dotyczyć.

Co z tego wynika?

Tylko tyle, ile napisano.

Prokuratura nie informuje o swoich ewentualnych planach w tym zakresie.

Nie można z tego uczciwie wyprowadzić ani twierdzenia, że kolejne osoby usłyszą zarzuty, ani że ich nie usłyszą.

Fakty są wystarczająco mocne

I właśnie w tym miejscu warto zatrzymać się nad sposobem opisywania tej sprawy.

Nie trzeba pisać, że śledztwo „zatacza coraz szersze kręgi”, skoro prokuratura czegoś takiego nie powiedziała.

Nie trzeba sugerować „nowych podejrzanych”, skoro prokuratura nie ujawnia swoich zamiarów.

Nie trzeba również tworzyć sensacji wokół zabezpieczonych telefonów, skoro nie znamy ich właścicieli ani rezultatów ekspertyz.

Fakty są wystarczająco poważne same w sobie.

Śledztwo prowadzone przeciwko burmistrzowi Trzebnicy Markowi D. trwa.

Prowadząca je prokuratura wystąpiła o czas do 31 marca 2027 roku.

Jeden z badanych wątków dotyczy zasadności zawarcia umów handlowych.

Analizą mają zajmować się specjaliści od finansów, księgowości, wyceny przedsiębiorstw, zarządzania oraz zdolności upadłościowej i likwidacyjnej przedsiębiorstw.

Badane są zabezpieczone nośniki elektroniczne i telefony.

Śledztwem początkowo objęto sześć osób, a w sprawach trzech osób z postępowań wyłączonych skierowano akty oskarżenia.

To nie są opinie Radia DTR.

To informacje przekazane nam 18 września 2026 roku przez Prokuraturę Okręgową w Opolu.

Co teraz?

Najważniejszym pytaniem pozostaje dziś to, jakich umów handlowych dotyczy ekspertyza finansowo-ekonomiczna oraz jakich podmiotów dotyczy badany przez prokuraturę wątek.

Radio DTR będzie o to pytać i zestawiać odpowiedzi z dokumentami dotyczącymi wydarzeń z lat 2015–2019.

Nie będziemy wyprzedzać prokuratury.

Nie będziemy też zastępować dokumentów domysłami.

Bo w tej sprawie rzeczywistość jest wystarczająco interesująca bez jej poprawiania.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.