W spotkaniu 7. kolejki PlusLigi Ślepsk Malow Suwałki po ciężkim boju pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2. Pomimo dobrych momentów kędzierzynian, to gospodarze lepiej zaprezentowali się w decydujących fragmentach, a mecz zakończył się ich triumfem po emocjonującym tie-breaku.
Mecz był wyrównany od samego początku, zacięta walka o każdy punkt sprawiła, że kibice mogli podziwiać wiele długich i widowiskowych wymian. Pierwszy set padł łupem gospodarzy, którzy wypracowali sobie przewagę dzięki skutecznej grze w bloku i celnej zagrywce. ZAKSA nie odpuszczała, co pokazała w drugim secie, kiedy to zdecydowanie wygrała 25:16, a Rafał Szymura i Daniel Chitigoi byli kluczowymi zawodnikami w polu serwisowym.
W trzeciej partii emocje sięgnęły zenitu, a rywalizacja ponownie była niezwykle wyrównana. Choć ZAKSA zdołała zbudować kilkupunktową przewagę, to gospodarze odrobili straty i wygrali seta 25:22. Kędzierzynianie odpowiedzieli w czwartej odsłonie, prezentując skuteczną grę w ataku i bloku, co pozwoliło im doprowadzić do tie-breaka.
Decydujący set to ponownie wyrównana walka, ale to Ślepsk Malow Suwałki wykazał się większą skutecznością w kluczowych momentach. Ostatecznie to atak Bartłomieja Halaby zakończył mecz wynikiem 15:13 na korzyść gospodarzy.