Starosta oskarżyła Radio DTR o kłamstwo. Nie przedstawiła ani jednego dowodu

starosta oskarza media bez dowodow
Oceń materiał

Na sesji padły mocne słowa. Dokumentów – zabrakło.

Podczas XXXII Sesji Rady Powiatu Trzebnickiego starosta Małgorzata Matusiak publicznie zaatakowała Radio DTR. Padły oskarżenia o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, określenie redakcji jako „niewiarygodnych mediów”, a nawet sugestia, że redaktor działa „na zlecenie sąsiednich gmin”.

Problem polega na tym, że po tych mocnych słowach nie padł ani jeden konkretny dowód.

Nie wskazano żadnego artykułu, żadnego cytatu, żadnej liczby ani dokumentu, który miałby potwierdzać, że Radio DTR świadomie opublikowało nieprawdę.

Reklama
Reklama
Reklama

Jedna pomyłka to nie dowód na kłamstwo

Tak – w jednej z publikacji pojawiła się redakcyjna pomyłka dotycząca Roberta Adacha. Wynikała z omyłkowego odniesienia do innego fragmentu raportu i została poprawiona po jej zauważeniu.

Takie błędy zdarzają się w każdej redakcji. Nie powinny się zdarzać, ale się zdarzają.

Czy jednak pojedyncza, poprawiona omyłka jest dowodem na to, że całe medium „rozpowszechnia nieprawdziwe informacje”?

Nawet sam Robert Adach podczas tej samej sesji odniósł się do tego z humorem.

„Cieszę się bardzo, że ten z DTR uśmiercił z dwóch powodów. Po pierwsze, że będę żył…”

Trudno mówić o skutecznym „uśmierceniu”, skoro kilka minut wcześniej starosta zarzuca to z mównicy, a chwilę później Robert Adach zabiera głos podczas tej samej sesji.

Dokumenty czy opinie?

Najważniejsza kwestia jest jednak zupełnie inna.

Od miesięcy Radio DTR publikuje analizy oparte na:

  • raporcie o stanie Powiatu,
  • sprawozdaniach finansowych,
  • uchwałach,
  • protokołach sesji,
  • dokumentach Regionalnej Izby Obrachunkowej,
  • odpowiedziach na wnioski o informację publiczną.

To są dokumenty wytworzone przez sam Powiat Trzebnicki lub inne instytucje publiczne.

Jeżeli starosta twierdzi, że publikacje oparte na tych dokumentach są nieprawdziwe, powinna wskazać:

Reklama
Reklama
  • który dokument zawiera błąd,
  • które dane zostały błędnie zacytowane,
  • jaka jest prawidłowa treść.

Nie zrobiła tego. ilustracja do artykulu bez dowoduw oskarza satrosta ilustracja do artykułu bez dowodów oskarża starosta

Poważniejszy zarzut bez dowodów

Jeszcze dalej idą słowa o tym, że do starostwa „docierają informacje”, iż redaktor działa „na zlecenie sąsiednich gmin”.

To bardzo poważny zarzut.

Podczas sesji nie przedstawiono jednak żadnego dokumentu, żadnej umowy, żadnego świadka ani żadnego innego materiału potwierdzającego takie twierdzenie.

W debacie publicznej osoba pełniąca funkcję starosty powinna szczególnie dbać o to, aby odróżniać fakty od niezweryfikowanych informacji.

Krytyka nie jest kłamstwem

Radio DTR wielokrotnie krytykowało sytuację finansową powiatu, zadłużenie szpitala, przegrane procesy sądowe czy wyniki kontroli.

Krytyka władz publicznych jest elementem wolności prasy.

Jeżeli jest oparta na dokumentach, odpowiedzią powinny być dokumenty, a nie etykiety.

To mieszkańcy ocenią

Nie oczekujemy od starosty pochwał.

Oczekujemy czegoś znacznie prostszego.

Jeżeli którykolwiek materiał Radia DTR zawiera nieprawdę, prosimy wskazać:

  • tytuł artykułu,
  • błędny fragment,
  • dokument potwierdzający prawidłową wersję.

To wystarczy.

Jeżeli jednak takich dowodów nie ma, mieszkańcy sami odpowiedzą sobie na pytanie, kto w tej dyskusji operuje faktami, a kto przede wszystkim mocnymi słowami.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry