3Strzelnica prowadzona przez KS Amator w okolicach Żmigrodu od miesięcy budzi emocje. Dla jednych to nowoczesny obiekt szkoleniowy i sportowy. Dla innych – źródło codziennego hałasu, który odbiera spokój życia.
Na ostatniej sesji rady temat wrócił. I zamiast odpowiedzi pojawiło się… więcej pytań.
❓ Czy hałas przekracza normy?
Nie padła żadna konkretna liczba.
Nie usłyszano ani jednego wyniku w decybelach.
Padło natomiast coś innego:
- dla zabudowy jednorodzinnej – „byłyby przekroczenia”
- dla zabudowy zagrodowej – „nie ma przekroczenia”
To oznacza jedno:
ocena nie zależy tylko od pomiaru, ale od interpretacji terenu.
❓ Czy pomiary zostały wykonane?
Tak – według Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska.
Pomiary miały zostać wykonane:
- we wrześniu (według mieszkańców)
- w grudniu (według urzędu)
Obejmowały obszar do 1100 metrów od strzelnicy.
Jednak pojawiły się wątpliwości:
- mieszkanka twierdzi, że badanie dotyczyło tylko jednego domu
- nie przedstawiono wyników publicznie
❓ Kiedy będzie decyzja?
Tu odpowiedź jest precyzyjna.
Decyzja ma zostać wydana:
👉 „w połowie maja”
👉 „zaraz po weekendzie”
Postępowanie administracyjne formalnie dobiega końca.
❓ Dlaczego sprawa trwa tak długo?
To najważniejszy element całej historii.
Z relacji mieszkańców:
„2 i pół roku czekaliśmy, żeby starostwo podjęło działania.”
Urząd tego wprost nie neguje.
Z wypowiedzi wynika, że:
- najpierw długo nie było pomiarów
- potem trwały analizy
- następnie ustalano sposób klasyfikacji terenu
❓ Kto odpowiada za decyzję o lokalizacji?
Tu pojawia się luka.
W trakcie dyskusji:
- nie wskazano, kto zaproponował sprzedaż działki
- nie wskazano, kto zatwierdził bonifikatę
- nie przedstawiono analizy wpływu inwestycji przed jej powstaniem
Padła jedynie informacja, że działka została sprzedana z 90% bonifikatą.
❓ Dlaczego lokalizacja budzi kontrowersje?
Radni wskazywali na położenie strzelnicy w obszarze chronionym:
👉 Dolina Baryczy
👉 teren Natura 2000
Pojawiły się pytania:
- czy taka inwestycja powinna tam powstać
- czy uwzględniono wpływ na mieszkańców i środowisko
Część II – Komentarz i analiza
To już nie jest tylko spór o hałas.
To jest historia o tym, jak działa – albo nie działa – lokalna administracja.
🔴 Problem pierwszy: brak danych
Nie podano wyników pomiarów.
Mieszkańcy słyszą hałas.
Urząd mówi o analizie.
Ale bez liczb nie ma kontroli społecznej.
Bez liczb jest tylko zaufanie. Albo jego brak.
🔴 Problem drugi: czas
Najdłuższym etapem tej sprawy nie była analiza.
Najdłuższy był moment, kiedy… nic się nie działo.
2,5 roku oczekiwania na pomiary to nie procedura.
To zaniechanie – albo systemowy problem.
🔴 Problem trzeci: interpretacja zamiast faktów
Najbardziej niepokojące jest to:
Ten sam hałas może być:
- przekroczeniem norm
- albo ich spełnieniem
W zależności od tego, jak sklasyfikowany zostanie teren.
To oznacza, że decyzja nie wynika tylko z pomiaru.
Reklama

Reklama
g(26124802)a(3459702))
Reklama

Reklama
g(25882096)a(3459702))
Wynika z interpretacji.
🔴 Problem czwarty: brak odpowiedzialności
Nie wiadomo:
- kto podjął decyzję o sprzedaży działki
- kto zatwierdził warunki
- kto analizował skutki
Decyzja była.
Odpowiedzialność – nie jest jasno wskazana.
🔴 Problem piąty: brak dialogu
Z jednej strony mieszkańcy:
- mówią o hałasie
- wskazują na brak reakcji
- oczekują konkretnych działań
Z drugiej strony urząd:
- analizuje
- proceduje
- zapowiada decyzję
Ale te dwa światy się nie spotykają.
Co dalej?
Decyzja ma zostać wydana w maju.
To będzie moment kluczowy.
Nie tylko dla mieszkańców.
Ale dla odpowiedzi na pytanie:
👉 czy system potrafi reagować szybciej niż problem narasta
Otwarte pytanie
Bo dziś najważniejsze nie brzmi:
czy strzelnica jest legalna.
Tylko:
dlaczego przez 2,5 roku nikt nie potrafił jednoznacznie powiedzieć, czy mieszkańcy mają rację?
I czy po tej decyzji to się wreszcie zmieni.