Uzdrowisko czy studnia bez dna? Trzebnica wierci w przyszłość

jadwiga t 1 trzebnica i uzdrowisko
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Trzebnica wierci od lat. Dosłownie – i trochę metaforycznie. Ponad 22 miliony złotych już poszło w ziemię. Pytanie, które dziś wraca jak echo: czy z tej ziemi coś realnie wróci?


Czy 14 lat wystarczy, żeby zacząć?

Opowieść o uzdrowisku w Trzebnicy nie zaczęła się wczoraj.
To historia, która krąży w dokumentach, wystąpieniach i zapowiedziach od ponad dekady. Między 2011 a 2019 rokiem – dużo słów, wizji, planów. Mało konkretu.

Dopiero w 2019 roku pojawia się formalny start projektu odwiertu „Jadwiga T-1”. I tu ważna rzecz: nie chodziło o reaktywację starego otworu IG-1. To nowy projekt. Nowa nadzieja.

Reklama
Reklama

A realne wiercenie?
Kwiecień 2025.

Czyli:
14 lat opowieści → kilka lat działania → efekt wciąż w fazie testu


22 miliony złotych. I co dalej?

Na dziś wiemy jedno: odwiert badawczy kosztował ponad 22 mln zł.

I tu pojawia się pierwsza rysa.

Bo odwiert to dopiero początek. Żeby mówić o:

  • ogrzewaniu miasta
  • uzdrowisku
  • turystyce zdrowotnej

potrzeba:

  • drugiego odwiertu (produkcyjnego)
  • infrastruktury
  • sieci ciepłowniczej
  • całego zaplecza technologicznego

Koszt?
dziesiątki milionów złotych więcej

Na dziś:
👉 brak zabezpieczonych środków
👉 brak konkretnego planu realizacji

Czyli mamy projekt rozpoczęty. Ale jego dokończenie… pozostaje w sferze założeń


42 stopnie. A miało być więcej

Na głębokości 1936 metrów potwierdzono wodę o temperaturze 42°C.

Brzmi dobrze? Może.
Ale tylko jeśli nie zna się oczekiwań.

Bo te były znacznie wyższe:
👉 80–85°C na głębokości około 3000 metrów

Różnica jest zasadnicza. To nie kosmetyka.

To granica między:

  • projektem, który może zasilać system energetyczny
    a
  • projektem, który… nie spełni swojej roli

Na razie jesteśmy w punkcie:
„może się uda”


Noc, w której Trzebnica zrobiła się czerwona

29 na 30 listopada 2025 roku.

Awaria.
Na głębokości około 1278 metrów pęka instalacja doprowadzająca płuczkę wiertniczą.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Efekt?

Pod ciśnieniem substancja trafia w powietrze. Wiatr robi swoje.
Czerwony osad ląduje na:

  • domach
  • ogrodzeniach
  • oknach
  • śniegu

Mieszkańcy okolic ul. Malinowej patrzą rano i widzą coś, co trudno pomylić z „normalną sytuacją”.

Oficjalnie:
👉 brak zagrożenia
👉 kontrola Sanepidu i WIOŚ
👉 sprzątanie na koszt wykonawcy

I wszystko się zgadza.

Ale zostaje coś innego:
👉 obraz projektu, który wychodzi poza dokumenty
👉 i zaczyna być odczuwalny w codziennym życiu


Projekt oparty na założeniu

Z dokumentów i wypowiedzi wyłania się jeden, bardzo konkretny schemat:

👉 dziś mamy parametry poniżej oczekiwań
👉 ale „głębiej będzie lepiej”

Czyli:
inwestycja opiera się na scenariuszu optymistycznym

Jeśli się sprawdzi:

  • Trzebnica może zyskać nowe źródło energii
  • może wrócić na mapę uzdrowisk

Jeśli nie:

  • zostanie odwiert
  • i rachunek

Najważniejsze pytanie: co po odwiertcie?

To jest moment, w którym kończy się PR, a zaczyna rzeczywistość.

Bo odwiert sam w sobie:
👉 nie ogrzeje miasta
👉 nie stworzy uzdrowiska
👉 nie przyciągnie turystów

To tylko pierwszy krok.

A kolejnych – na razie – nie widać w budżecie.


Wrzesień 2026. Moment prawdy

To wtedy ma zakończyć się etap badawczy.
To wtedy pojawią się twarde dane.

I wtedy okaże się:
👉 czy projekt ma sens ekonomiczny
👉 czy parametry pozwalają iść dalej
👉 czy Trzebnica stoi u progu zmiany…
czy raczej przy studni, która okazała się zbyt płytka


Na koniec – jedno zdanie, które zostaje

Trzebnica już zapłaciła za nadzieję.
Teraz przyjdzie czas sprawdzić, czy ta nadzieja ma temperaturę wystarczającą, żeby ogrzać miasto – czy tylko podgrzać oczekiwania.


A Państwo jak to widzą?
To inwestycja, która wymaga cierpliwości… czy projekt, który powinien już dziś być rozliczany z konkretów?

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 4/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Zostań przy sprawie

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry