Wrocław oficjalnie włączył się do walki o jedną z najważniejszych technologicznych inwestycji w Polsce. Rada Miejska jednogłośnie przyjęła apel o ulokowanie Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej właśnie w stolicy Dolnego Śląska. To sygnał wysłany do rządu: Wrocław chce grać w kosmicznej lidze.
Czy Wrocław stanie się kosmicznym centrum Polski?
Czwartkowa sesja Rady Miejskiej przyniosła rzadki widok – ponadpartyjną zgodę. Radni wszystkich klubów poparli apel w sprawie ulokowania Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) we Wrocławiu. Dokument trafił do premiera Donalda Tuska, właściwych ministrów oraz instytucji prowadzących dialog z ESA.
Wniosek zgłosił przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Robert Leszczyński.
„Jesteśmy sercem Europy, potrafimy łączyć naukę, biznes i samorządy – i działamy międzynarodowo. Mamy doświadczenie w realizacji projektów kosmicznych oraz eksperymentów kosmicznych, również dla ESA” – podkreślał podczas sesji.
Według radnych taka inwestycja mogłaby przyciągnąć nowych inwestorów i stworzyć wysokospecjalistyczne miejsca pracy.
Wrocław celuje w kosmos
Dlaczego ESA miałaby wybrać właśnie Wrocław?
Centrum technologiczne ESA w Polsce ma specjalizować się w technologiach „dual-use”, czyli takich, które mogą być wykorzystywane zarówno cywilnie, jak i w sektorze bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o:
-
obserwację Ziemi z satelitów,
-
przetwarzanie danych satelitarnych,
-
bezpieczną łączność.
Jeśli projekt powstanie we Wrocławiu, oznaczałoby to włączenie regionu w europejskie łańcuchy dostaw technologii kosmicznych. Skorzystałyby nie tylko uczelnie i instytuty badawcze, ale też lokalne firmy technologiczne i startupy.
Ponadpartyjne poparcie rzadko spotykane w samorządzie
Co ciekawe, w tej sprawie radni różnych opcji politycznych mówią jednym głosem.
„To bardzo dobra inicjatywa. Każda inicjatywa, która wspiera starania Wrocławia o nowe inwestycje, zasługuje na poparcie – niezależnie od sporów politycznych” – zaznaczył Łukasz Kasztelowicz, przewodniczący klubu radnych PiS.
Podobne stanowisko zajęła Lewica.
„Mamy we Wrocławiu znakomitych specjalistów od technologii kosmicznych i chcemy, żeby takie centrum powstało właśnie tutaj” – mówił radny Dominik Kłosowski.
Tak szerokie poparcie pokazuje, że sprawa wykracza poza lokalną politykę.
Kto już wspiera wrocławską kandydaturę?
Za lokalizacją ośrodka na Dolnym Śląsku opowiadają się już przedstawiciele nauki i biznesu. Wśród firm i instytucji, które deklarowały wsparcie, są m.in.:
-
Nokia
-
Scanway
-
Terra Eye
-
Thorium Space
-
XTPL
-
Dolnośląski Klaster Lotniczy
Wrocław patrzy w stronę gwiazd…
Listy poparcia wysłali również partnerzy zagraniczni – m.in. premier Saksonii Michael Kretschmer, przedstawiciele Niemiec, Czech oraz instytucji naukowych z Europy i Australii.
Co dalej z kosmicznymi ambicjami Wrocławia?
To dopiero początek polityczno-gospodarczej układanki. O wsparciu kandydatury Wrocławia ma jeszcze zdecydować Sejmik Województwa Dolnośląskiego.
Jeśli region wygra rywalizację o lokalizację centrum ESA, oznaczałoby to jedną z najważniejszych technologicznych inwestycji w historii Dolnego Śląska.
A przy okazji – ciekawy symbol. Miasto znane z mostów i uczelni mogłoby stać się także jednym z punktów, z których Europa patrzy… w stronę gwiazd.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


