Wrocław złożył osiem wniosków o łącznie 268,4 mln zł z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności. Miejski komunikat mówi o pieniądzach na bezpieczeństwo mieszkańców, lecz zdecydowana większość tej kwoty ma zostać przeznaczona na inwestycje drogowe i mostowe. Na schronienie oraz rozbudowę systemu alarmowania przypada łącznie 21 mln zł. Co więcej, miasto nie otrzymało jeszcze finansowania – stara się o preferencyjne pożyczki, a wartość wniosków złożonych w całym kraju przekroczyła dostępną pulę.
Hasło „268 mln zł na bezpieczeństwo” brzmi efektownie. Dopiero rozłożenie tej sumy na poszczególne projekty pokazuje jednak, co Wrocław rzeczywiście chce sfinansować.
Największą pozycją jest 107,7 mln zł na pierwszy etap Alei Północnej. Planowany odcinek ma mieć 1,35 km i połączyć Polanowice, Poświętne oraz Sołtysowice z Psim Polem. Cała projektowana trasa ma liczyć około 5,5 km.
Kolejne 86,3 mln zł miasto chce przeznaczyć na remonty Mostu Osobowickiego i Mostów Trzebnickich. Następne 53,4 mln zł przypada na ulice Czajkowskiego, Koszarową, Sołtysowicką i Trzmielowicką.
W efekcie około 247,4 mln zł, czyli ponad 92 proc. całej wnioskowanej kwoty, dotyczy dróg i mostów. Takie zadania mogą być finansowane z Funduszu, jeżeli infrastruktura ma podwójne zastosowanie i wspiera również mobilność wojskową. BGK wprost dopuszcza finansowanie dróg, mostów i tuneli dostosowywanych do takich potrzeb.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Tylko 21 mln zł bezpośrednio na ochronę ludności
Na inwestycje jednoznacznie związane z ochroną mieszkańców Wrocław zgłosił dwa projekty:
- 16 mln zł na budowę podziemnego garażu pełniącego funkcję schronu pod budynkiem archiwum przy ul. Hubskiej 8–16;
- 5 mln zł na rozbudowę systemu elektronicznych syren, wraz z badaniem propagacji dźwięku.
To łącznie około 7,8 proc. wartości wszystkich wniosków.
Nie oznacza to, że remont mostu albo przebudowa drogi nie mają znaczenia dla bezpieczeństwa. Sprawna infrastruktura jest potrzebna podczas ewakuacji, działań ratowniczych, powodzi, dużych awarii czy przemieszczania wojska. Warto jednak precyzyjnie rozróżniać inwestycje służące ochronie ludności od przedsięwzięć komunikacyjnych, które dopiero w szerszym ujęciu mogą być przedstawiane jako zwiększające odporność miasta.
Bez tego niemal każdy remont drogi można byłoby opakować w mundur i ogłosić inwestycją obronną.
„Schron” wymaga dokładniejszego wyjaśnienia
Najbardziej bezpośrednią inwestycją ochronną ma być garaż podziemny przy ul. Hubskiej, który ma jednocześnie pełnić funkcję schronu. Miejski komunikat nie podaje jednak:
- jaką kategorię odporności ma mieć obiekt;
- ile osób będzie mógł pomieścić;
- czy będzie stale przygotowany do użycia;
- jak szybko garaż będzie można przekształcić w przestrzeń ochronną;
- jakie systemy wentylacji, zasilania awaryjnego, łączności i zaplecza sanitarnego zostaną zastosowane;
- kto będzie odpowiadał za jego wyposażenie oraz utrzymanie.
To nie są techniczne drobiazgi. Od tych parametrów zależy, czy powstanie rzeczywisty schron, czy przede wszystkim garaż wyposażony w dodatkowe rozwiązania ochronne.
Załączony tekst Prawa budowlanego rozróżnia „budowle ochronne” oraz obiekty przygotowywane do zorganizowania miejsc doraźnego schronienia. Projekt budowlany musi uwzględniać warunki ochrony ludności, a inwestor składa oświadczenie dotyczące kategorii odporności i pojemności obiektu. Samo użycie słowa „schron” w informacji prasowej nie przesądza zatem jeszcze o rzeczywistych parametrach planowanej budowli.
Zero procent nie oznacza pieniędzy za darmo
Wrocławski magistrat podkreśla, że oprocentowanie pożyczek może wynosić 0 proc., a spłatę można rozłożyć nawet na 20 lat. To rzeczywiście wyjątkowo korzystne warunki. BGK przewiduje również finansowanie do 100 proc. kosztów kwalifikowanych netto, brak opłat i prowizji oraz karencję w spłacie kapitału do roku od zakończenia inwestycji.
Nadal jednak jest to pożyczka, a nie dotacja. Kapitał – poza ewentualną częścią objętą umorzeniem – trzeba będzie zwrócić.
Nie każdy samorząd może skorzystać z umorzenia. Podstawowe umorzenie w wysokości 20 proc. przysługuje wyłącznie jednostkom umieszczonym na specjalnej liście. Umorzenie do 40 proc. dotyczy dodatkowo określonych inwestycji drogowych na obszarze programu „Tarcza Wschód”, a więc nie Wrocławia.
W komunikacie miasta zabrakło informacji, czy Wrocław znajduje się wśród jednostek uprawnionych do umorzenia 20 proc. kapitału. Bez tej odpowiedzi nie wiadomo, czy mieszkańcy ostatecznie będą musieli spłacić całe 268,4 mln zł, czy część zobowiązania mogłaby zostać anulowana.
Chętnych jest więcej niż pieniędzy
Nie ma również pewności, że wszystkie wrocławskie projekty otrzymają finansowanie.
W pierwszym naborze dla sektora komunalnego dostępne było 5,6 mld zł. BGK poinformował jednak już 21 sierpnia, że wartość złożonych wniosków przekroczyła tę kwotę. Nabór został zawieszony 27 sierpnia. Wnioski mieszczące się w dostępnej puli mają być oceniane według kolejności wpływu, natomiast pozostałe trafią na listę rezerwową.
Sformułowanie, że Wrocław „walczy o ponad 268 mln zł”, jest więc akurat trafne. Miasto dopiero ubiega się o pieniądze. Nie podpisano jeszcze umów pożyczkowych i nie ma gwarancji, że wszystkie osiem przedsięwzięć przejdzie ocenę BGK.
Co z tego wynika dla mieszkańców?
Jeżeli wnioski zostaną zaakceptowane, mieszkańcy mogą zyskać wyremontowane mosty, przebudowane ulice, pierwszy fragment Alei Północnej, rozbudowany system alarmowania oraz nowy obiekt ochronny przy ul. Hubskiej.
Zanim jednak 268,4 mln zł zostanie przedstawione jako już zdobyte pieniądze na bezpieczeństwo, miasto powinno odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:
- które wnioski mieszczą się w dostępnej puli, a które mogą trafić na listę rezerwową;
- czy Wrocław może skorzystać z częściowego umorzenia kapitału;
- jaki będzie harmonogram spłat i wpływ pożyczek na wieloletnie finanse miasta;
- według jakich standardów drogi i mosty mają zostać dostosowane do mobilności wojskowej;
- ilu mieszkańców pomieści planowany obiekt przy ul. Hubskiej;
- czy będzie to formalnie schron, ukrycie, czy miejsce doraźnego schronienia;
- kiedy poszczególne inwestycje mogą zostać zakończone.
Wrocław wykonał dopiero pierwszy krok. Na razie ma osiem złożonych wniosków, nie 268 mln zł na koncie. A pomiędzy wnioskiem, decyzją BGK, podpisaniem umowy i gotowym schronem pozostaje jeszcze droga dłuższa niż niejeden remontowany most.
Więcej z wrocław

Andrzej Markowski patronem wrocławskiego tramwaju. Twórca Wratislavii Cantans wraca na ulice miasta

Najpierw nowa droga, potem ograniczenia. Miasto wycofuje się z jednego kierunku na Brochowie

Gen geniuszu i cyfrowe potwory. Opera współczesna wraca do Wrocławia po dziewięciu latach

Wielka Wrocławska na Partynicach. Pięć kilometrów, 23 przeszkody i najważniejszy dzień sezonu
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.
