Wrzesień weryfikuje inwestycyjne plany Obornik. Co miało być w 2026 roku, a przechodzi na 2027?

Oceń materiał

24 września radni Obornik Śląskich mają głosować nad zmianą Wieloletniej Prognozy Finansowej i budżetu gminy. W dokumentach widać już nie tylko nowe wydatki, ale również inwestycje, których realizacja przeciąga się na kolejny rok. Nie znikają z planów, ale część pieniędzy zaplanowanych na 2026 rok zostaje przesunięta albo ograniczona. Powody są różne: za drogie oferty, przedłużające się procedury przetargowe i uzgodnienia z Wodami Polskimi.

Sesja została zwołana na 24 września o godz. 17.00, a dwa pierwsze projekty uchwał dotyczą właśnie zmiany WPF na lata 2026–2042 oraz tegorocznego budżetu.

To ważne, bo Wieloletnia Prognoza Finansowa nie jest księgowym dodatkiem do budżetu. W praktyce pokazuje także, które zadania nie zamkną się w roku, w którym pierwotnie miały być finansowane.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

I przed podniesieniem rąk przez radnych warto zobaczyć, co dokładnie się zmienia.

Rościsławice: chodnik przy DW340 dzieli się na dwa lata

Najbardziej czytelny przykład dotyczy budowy odcinka chodnika przy drodze wojewódzkiej nr 340 w Rościsławicach.

Jeszcze w marcowym planie inwestycyjnym na zadanie zapisano 724 480 zł.

Wrześniowy projekt zmiany budżetu zmniejsza tegoroczne wydatki o 362 240 zł. Na 2026 rok pozostaje dokładnie 362 240 zł.

Urząd podaje również powód.

Po przeprowadzonym zapytaniu okazało się, że oferta przekroczyła przewidziany budżet. Konieczne ma być powtórzenie postępowania, a w dokumencie wskazano sześciomiesięczny czas realizacji zadania.

Nowa WPF rozkłada więc inwestycję po połowie:

2026 – 362 240 zł

2027 – 362 240 zł

Łączny limit pozostaje na poziomie 724 480 zł.

Formalnie inwestycja zatem nie znika.

Ale termin jej finansowania już się zmienia.

I właśnie tu powinna odbyć się rzeczowa rozmowa: kiedy mieszkańcy realnie zobaczą zakończony chodnik, a nie tylko kolejną pozycję przeniesioną do WPF?

Lubnów: cztery miesiące realizacji, ale procedura się przeciąga

Drugi przykład to modernizacja ul. Kasztanowej w Lubnowie.

W tegorocznym budżecie zapis wynosił 480 tys. zł. Wrześniowa zmiana zmniejsza go o 42 tys. zł, pozostawiając 438 tys. zł na 2026 rok.

Powód zapisano wprost: przedłużająca się procedura przetargowa wyboru wykonawcy. Jednocześnie urząd wskazuje czteromiesięczny czas realizacji zadania.

W nowej WPF całe zadanie wynosi nadal 480 tys. zł, ale jego finansowanie zostaje rozłożone:

2026 – 438 tys. zł

2027 – 42 tys. zł.

Znów: inwestycja nie zostaje wykreślona.

Tyle że część zadania wędruje już do przyszłorocznej prognozy.

W przypadku inwestycji drogowych to istotna różnica. Mieszkańcy nie korzystają przecież z zapisu w WPF. Korzystają z gotowej drogi.

Pięć ulic w Obornikach i problem z odwodnieniem

Jeszcze ciekawiej wygląda projekt dotyczący ulic:

Kazimierza Jagiellończyka, Kazimierza Wielkiego, Juliusza Słowackiego, Dwóch Mieczy i Królowej Jadwigi.

Tu plan na 2026 rok zostaje zmniejszony z 130 tys. zł do 73 492,50 zł.

Czyli z tegorocznego planu wypada 56 507,50 zł.

Urząd wskazuje konkretną przyczynę: wydłużyła się procedura dotycząca odprowadzania wód deszczowych i uzgodnień z Wodami Polskimi. Zadanie zostaje wpisane do WPF.

Nowa prognoza przewiduje dla niego:

2026 – 73 492,50 zł

2027 – 73 492,50 zł

przy łącznych nakładach 166 985 zł.

Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz.

To nie jest kwestia wykonawcy, który nie wszedł na budowę. Tu problem pojawia się na etapie projektowym i uzgodnieniowym.

A to oznacza, że przed sesją sensowne jest pytanie nie tylko „kiedy będzie droga?”, ale również:

na jakim dokładnie etapie znajdują się uzgodnienia i co jeszcze musi się wydarzyć, żeby projekt mógł być zakończony?

W drogach ubywa ponad 466 tysięcy złotych tegorocznego planu

Jeżeli spojrzymy szerzej na dział transportowy, skala zmian staje się bardziej widoczna.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wydatki na drogi wojewódzkie zmniejszają się o 362 240 zł.

Wydatki dotyczące dróg powiatowych spadają o kolejne 104 140,05 zł.

Łącznie to 466 380,05 zł mniej w tegorocznym planie tych dwóch kategorii drogowych.

Ale trzeba tu zachować precyzję.

Te 104 tys. zł dotyczące dróg powiatowych nie wynikają z opóźnienia analogicznego do Rościsławic. W projekcie urząd wskazuje oszczędności po przetargu przy zadaniu realizowanym wspólnie z powiatem.

I to jest zasadnicza różnica.

Jedne pieniądze schodzą z planu, bo inwestycja się przesuwa.

Inne – bo okazało się, że zadanie można wykonać taniej.

Obie sytuacje w tabeli wyglądają podobnie jako liczba ze znakiem minus, ale ich znaczenie dla mieszkańców jest zupełnie inne.

WPF pokazuje jeszcze więcej zadań rozłożonych na 2027 rok

Po zajrzeniu do wykazu przedsięwzięć widać, że problem nie ogranicza się do trzech wskazanych inwestycji.

Wśród zadań z finansowaniem również w 2027 roku znalazły się m.in.:

droga Bagno–Osolin z chodnikiem – 300 tys. zł w 2026 roku i 372 135 zł w 2027 roku,

ul. Mała Ogrodowa w Obornikach Śląskich – 245 tys. zł w 2026 roku i 104 999,99 zł w 2027 roku,

chodnik od ul. Fredry do ul. Herberta – 42 tys. zł w 2026 roku i 18 tys. zł w 2027 roku,

budynek mieszkalny przy ul. Skłodowskiej-Curie 84 – 46 125 zł w 2026 roku i 107 625 zł w 2027 roku,

projekty dróg w gminie – po 150 tys. zł w 2026 i 2027 roku.

Nie oznacza to automatycznie opóźnienia każdego z tych zadań. Część inwestycji od początku może być przedsięwzięciem wieloletnim.

Dlatego nie wrzucamy wszystkiego do jednego worka pod tytułem „nie zrobiono”.

Ale właśnie po to jest analiza WPF, aby odróżnić planowane finansowanie wieloletnie od inwestycji, których harmonogram trzeba było zmienić w trakcie roku.

Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego dowiadujemy się o tym we wrześniu?

Samorządowe inwestycje niemal zawsze napotykają przeszkody.

Oferty bywają droższe od kosztorysów. Przetargi trzeba powtarzać. Projekty wymagają uzgodnień. Wody Polskie, zarządcy dróg czy gestorzy sieci mają swoje procedury. Tego nie da się uczciwie sprowadzić do hasła „urząd sobie nie poradził”.

Ale rolą rady jest sprawdzenie jak szybko problem został rozpoznany i co zrobiono, żeby ograniczyć opóźnienie.

Dlatego przed głosowaniem warto usłyszeć odpowiedzi na kilka konkretnych pytań:

  • kiedy przeprowadzono pierwsze postępowanie dotyczące chodnika w Rościsławicach i o ile najkorzystniejsza oferta przekraczała budżet;
  • kiedy zostanie ogłoszone kolejne postępowanie;
  • czy wskazane sześć miesięcy realizacji oznacza, że część robót przypadnie już na 2027 rok;
  • na jakim etapie jest wybór wykonawcy ul. Kasztanowej;
  • kiedy rozpoczęto uzgodnienia odwodnienia dla pięciu ulic w Obornikach Śląskich;
  • czego obecnie brakuje do ich zakończenia;
  • czy przesunięcia zwiększą całkowity koszt poszczególnych inwestycji.

To nie są pytania polityczne. To pytania o termin, pieniądze i wykonanie uchwalonych wcześniej planów.

„Jest w WPF” nie oznacza „jest zrobione”

To chyba najważniejszy wniosek z dokumentów przygotowanych na wrześniową sesję.

W samorządowych tabelach inwestycja może nadal istnieć. Ma nazwę, numer przedsięwzięcia, limit zobowiązań i pieniądze rozpisane na kolejny rok.

Dla mieszkańca miernikiem jest jednak co innego.

Czy jest chodnik.

Czy jest droga.

Czy zakończono projekt.

Czy inwestycja, którą zapowiadano na dany rok, rzeczywiście została wykonana.

Dlatego po sesji nie wystarczy napisać, że radni „zaktualizowali Wieloletnią Prognozę Finansową”.

Znacznie ważniejsze jest to, co ta aktualizacja mówi o wykonaniu planu na 2026 rok.

Przed głosowaniem warto zapamiętać trzy liczby

W Rościsławicach 362 240 zł przechodzi z tegorocznego finansowania na 2027 rok.

W Lubnowie do przyszłego roku przechodzi 42 tys. zł.

Przy projektach pięciu ulic tegoroczny plan zostaje ograniczony o 56 507,50 zł, a przedsięwzięcie rozciągnięto na 2027 rok.

Radni mogą zaakceptować takie zmiany. Mogą też przed głosowaniem pytać o harmonogram, odpowiedzialność i ryzyko kolejnych przesunięć.

Mieszkańcy natomiast powinni wiedzieć jedno:

wrześniowa zmiana WPF nie jest tylko korektą cyferek. Jest zapisem tego, czego w 2026 roku nie uda się zamknąć zgodnie z wcześniejszym planem i co gmina przenosi do następnego roku.

I właśnie dlatego warto ją czytać zanim ręce pójdą w górę, a nie dopiero wtedy, gdy uchwała będzie już przyjęta.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.