Jeszcze farba nie wyschła, a już słychać pytania rodziców: „czy zdążą na wrzesień?”.
Na południu Wrocław powstaje jeden z największych szkolnych kompleksów ostatnich lat. Budowa Zespołu Szkolno-Przedszkolnego przy ul. Zwycięskiej weszła w finałowy etap. Według miasta gotowe jest około 80 proc. inwestycji. I – przynajmniej na papierze – wszystko idzie zgodnie z harmonogramem.
To dobra wiadomość dla tej części miasta, która rozwija się szybciej niż poranne korki.
Co już widać na placu budowy?
Zamiast dźwigów – coraz więcej wykończeniówki.
Zamiast betoniarek – malarze i montażyści.
Codziennie pracuje tam ponad 100 osób. Trwają roboty malarskie, układane są wykładziny, montowane wyposażenie kuchni, ruszył rozruch instalacji grzewczej. Równolegle kończą się nawierzchnie z kostki, ogrodzenia, zieleń i place zabaw.
Jak zapewnia Zarząd Inwestycji Miejskich, tempo ma się utrzymać do samego końca.
– Kończymy nawierzchnie, realizujemy nasadzenia zieleni, montujemy ogrodzenie oraz urządzenia na placach zabaw. Wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem – mówi Jolanta Wnęk, dyrektor ZIM.
Brzmi urzędowo. Ale dla rodziców to jedno zdanie znaczy: jest szansa, że dzieci nie zaczną roku w kontenerach.
Dla ilu dzieci?
Skala robi wrażenie.
Nowa placówka ma pomieścić nawet 1200 uczniów i przedszkolaków.
To już nie „szkoła osiedlowa”. To małe miasteczko edukacyjne.
W środku:
sale lekcyjne i przedszkolne,
pracownie przedmiotowe,
świetlice i sale dodatkowe,
biblioteka z czytelnią,
gabinet dentystyczny,
kuchnia ze stołówką,
zaplecze administracyjne.
Do tego osobny budynek sportowy z dużą halą, mniejszą salą, gimnastyką korekcyjną i pełnym zapleczem szatni.
Krótko mówiąc: dzieci będą miały gdzie biegać. I gdzie odrobić lekcje.







