Pełny sukces czy wymuszone odejście? Cenckiewicz rezygnuje po wygranej z rządem

cenckiewisz wygrał i odszedl
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Sławomir Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego 22 kwietnia 2026 roku. Decyzja została przyjęta dzień później przez prezydenta Karol Nawrocki. Nie oznacza to jednak jego całkowitego odejścia z Pałacu Prezydenckiego – pozostaje w strukturach Kancelarii jako doradca ds. bezpieczeństwa oraz przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności.

„Triumfuję i odchodzę” – wersja samego zainteresowanego

Sam Cenckiewicz ogłosił swoją decyzję publicznie, wskazując na konflikt z rządem Donald Tusk jako główny powód rezygnacji. W oświadczeniu podkreślił, że jego zdaniem działania rządu były bezprawne, a ograniczanie mu dostępu do informacji niejawnych uniemożliwiało normalne funkcjonowanie urzędu.

„Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli.”

001 minister slawomir cenckiewicz 20250807 studio session 125 1

W wywiadach poszedł o krok dalej – tłumaczył, że odchodzi „dlatego, że triumfuje”. Według niego była to decyzja mająca „uwolnić urząd prezydenta od presji” i zakończyć paraliż BBN. Narracja jest więc jasna: zwycięstwo w sądzie, polityczna presja i świadoma decyzja o zmianie roli.

Spór o dostęp do tajemnic państwowych

Konflikt ciągnął się od połowy 2024 roku, kiedy Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa.

Sprawa trafiła do sądu i zakończyła się dla niego korzystnie:

  • Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję SKW w 2025 roku
  • 16 kwietnia 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną rządu

Formalnie więc – pełna wygrana. Problem w tym, że praktyka wyglądała inaczej. Dostęp do informacji miał być nadal ograniczany, a funkcjonowanie BBN – sparaliżowane. To właśnie ten rozdźwięk między wyrokiem a rzeczywistością stał się osią całej historii.

Reklama
Reklama
Reklama

Dwie narracje, dwa światy

W mediach sprzyjających środowisku prezydenckiemu dominuje przekaz: zwycięstwo nad rządem i gest odpowiedzialności państwowej. Rezygnacja ma być dowodem siły, a nie słabości.

Z kolei komentatorzy i media głównego nurtu stawiają pytanie znacznie bardziej niewygodne: skoro wygrał – to dlaczego odszedł? W tej interpretacji decyzja wygląda raczej jak próba wyjścia z sytuacji, w której formalne zwycięstwo nie przekładało się na realną możliwość działania.

Co się naprawdę zmieniło?

Najważniejsze fakty są jednak proste:

  • Cenckiewicz przestał być szefem BBN, ale nie opuścił Kancelarii Prezydenta
  • kilka dni wcześniej wygrał spór sądowy z rządem
  • jego obowiązki przejął gen. Andrzej Kowalski (p.o. szefa BBN)
  • sam zainteresowany pozostaje blisko prezydenta, tylko w innej roli

Polityczny obrazek większej całości

Ta historia to coś więcej niż personalna decyzja. To kolejny odcinek kohabitacji – napięcia między prezydentem a rządem, które przenosi się na instytucje państwa i służby.

Czy więc mamy do czynienia z „pełnym sukcesem”, czy raczej z elegancko opakowanym wycofaniem się z funkcji?

Jak to zwykle w polityce bywa – wszystko zależy od tego, kto opowiada historię.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry