W Obornikach Śląskich trwa dyskusja o kosztach gospodarki odpadami. Prezentacja przygotowana dla radnych pokazuje milionowe wydatki, rosnące ceny zagospodarowania odpadów i deficyt systemu. Jest jednak pytanie, które po lekturze dokumentu pojawia się niemal automatycznie: skoro mieszkańcy płacą coraz więcej, to czy otrzymują za to lepszą usługę?
To pytanie nie pada w prezentacji. A może powinno.
Gdzie znikają pieniądze?
Według przedstawionych wyliczeń odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w 2026 roku ma kosztować ponad 14,2 mln zł. Tymczasem wpływy od mieszkańców przy obecnych stawkach mają wynieść około 10,8 mln zł. Różnica przekracza 3,4 mln zł.
To właśnie ten deficyt jest osią całej prezentacji. Slajdy pokazują wzrost kosztów, rosnące opłaty środowiskowe, droższe paliwo, transport, energię i zagospodarowanie odpadów.
Urząd tłumaczy, dlaczego system kosztuje coraz więcej.
Znacznie mniej miejsca poświęca temu, co mieszkańcy otrzymują w zamian.
ilustracja do artykułu śmieci problemem podejścia
Ile kosztuje jeden mieszkaniec?
Przeliczając dane zawarte w prezentacji, łatwo dojść do interesującego wniosku.
Przy koszcie systemu wynoszącym ponad 14,2 mln zł i liczbie 18 639 mieszkańców objętych systemem, koszt przypadający na jedną osobę wynosi około 763 zł rocznie.
To ponad 63 zł miesięcznie na mieszkańca.
Jednocześnie większość mieszkańców płaci dziś 49 zł miesięcznie, a osoby korzystające z ulgi za kompostowanie jeszcze mniej.
W praktyce oznacza to, że rzeczywisty koszt funkcjonowania systemu jest wyższy od wpływów z opłat.
Tyle że to dopiero połowa historii.
Śmieci są odbierane. Resztę załatw sam
Gdy mieszkańcy słyszą o wielomilionowych kosztach gospodarki odpadami, mogą zakładać, że system zapewnia coraz większą wygodę.
Tymczasem rzeczywistość wygląda nieco inaczej.
Masz stary fotel?
Zawieź go do PSZOK.
Masz zużytą odzież?
Zawieź do PSZOK.
Masz część elektroodpadów?
Poczekaj na zbiórkę lub sam dostarcz odpady.
Masz gruz po remoncie?
Również musisz zorganizować transport.
Formalnie system działa.
Praktycznie część kosztów została przeniesiona z gminy na mieszkańca.
Nie w formie rachunku.
W formie czasu, paliwa i konieczności organizowania własnego transportu.
Czego nie pokazuje prezentacja?
To właśnie tutaj zaczyna się najciekawszy wątek.
Prezentacja szczegółowo opisuje wzrost kosztów.
Nie pokazuje jednak działań, które miałyby te koszty ograniczać.
Nie ma informacji o:
- nowych rozwiązaniach organizacyjnych,
- inwestycjach zmniejszających wydatki,
- zmianach logistycznych,
- własnej infrastrukturze obniżającej koszty,
- konkretnych efektach programów edukacyjnych.
Innymi słowy, dokument odpowiada na pytanie:
„Dlaczego jest drogo?”
Nie odpowiada natomiast na pytanie:
„Co zrobiono, żeby było taniej?”
Dwie filozofie patrzenia na śmieci
Porównując sposób komunikacji różnych samorządów, można zauważyć ciekawą różnicę.
Jedne gminy opowiadają mieszkańcom o gospodarce odpadami jako o usłudze.
Pokazują wygodę, dostępność, rozwiązania i korzyści.
Inne skupiają się przede wszystkim na kosztach i bilansie finansowym.
Prezentacja przygotowana dla radnych Obornik Śląskich wpisuje się raczej w ten drugi model.
Mieszkaniec pojawia się w niej głównie jako płatnik systemu.
Jako źródło wpływów.
Jako producent określonej liczby ton odpadów.
Znacznie mniej miejsca zajmuje perspektywa użytkownika usługi.
Czy problemem są śmieci czy sposób myślenia?
Nie ma wątpliwości, że koszty gospodarki odpadami rosną w całej Polsce.
Rosną opłaty środowiskowe.
Rosną ceny energii.
Rosną koszty pracy.
To fakty.
Jednak mieszkańca interesuje jeszcze jedna rzecz.
Nie tylko to, dlaczego płaci więcej.
Chce także wiedzieć, co dzięki temu zyskuje.
Po lekturze prezentacji można odnieść wrażenie, że odpowiedź na pierwsze pytanie jest bardzo szczegółowa.
Na drugie – znacznie mniej.
I być może właśnie dlatego dyskusja o śmieciach coraz częściej nie dotyczy już samych odpadów.
Dotyczy tego, czy mieszkańcy są klientami systemu komunalnego, czy jedynie jego sponsorami.
Magazynu Radio DTR 6/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


