Łamią się, rozdwajają, zmieniają kolor albo pokrywają bruzdami. Paznokcie mogą zachowywać ślady urazów, przebytych chorób, niedoborów i kontaktu z niektórymi substancjami. Naukowcy badają również, czy będzie można odczytywać z nich długotrwały stres i procesy starzenia. Nie oznacza to jednak, że każda plamka jest diagnozą, a każda bruzda zapowiedzią choroby.
Na paznokcie zwykle zwracamy uwagę dopiero wtedy, gdy przestają wyglądać tak jak wcześniej. Pojawia się przebarwienie, pęknięcie, wgłębienie albo zmiana kształtu. Internet natychmiast podsuwa gotową odpowiedź: brakuje wapnia, żelaza, witamin albo organizm zmaga się z poważną chorobą.
Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Paznokcie mogą dostarczać lekarzowi ważnych wskazówek, ale nie są tabelą laboratoryjnych wyników wypisaną keratyną.
Paznokieć to znacznie więcej niż płytka
Widoczna część paznokcia jest zbudowana z martwych, silnie zrogowaciałych komórek wypełnionych keratyną. Sama płytka nie oddycha, nie odczuwa bólu i nie regeneruje się po uszkodzeniu. Żywe pozostają jednak struktury znajdujące się pod nią i wokół niej: macierz, łożysko, wały paznokciowe, naczynia oraz zakończenia nerwowe.
Najważniejsza jest macierz, w której powstają nowe komórki. Stopniowo przesuwają się one ku przodowi, rogowacieją i tworzą płytkę. To dlatego uszkodzenie macierzy może pozostawić ślad widoczny przez wiele miesięcy.
Paznokcie spełniają także zadania mechaniczne. Stabilizują opuszki palców, zwiększają ich wrażliwość na dotyk i ułatwiają precyzyjne chwytanie drobnych przedmiotów. Są ewolucyjnymi następcami pazurów. U naczelnych ostre i zakrzywione struktury zostały zastąpione płaskimi płytkami, które sprzyjały rozwijaniu sprawności manualnej.
Organizm zapisuje wydarzenia w keratynie
Paznokcie dłoni wydłużają się przeciętnie o około 3–3,5 milimetra miesięcznie. Paznokcie stóp rosną mniej więcej o połowę wolniej. Tempo zależy od wieku, ukrwienia, stanu zdrowia, przyjmowanych leków, hormonów, a nawet pory roku. Pełne odrośnięcie paznokcia dłoni zajmuje zwykle kilka miesięcy, natomiast paznokcia stopy może potrwać ponad rok. Badanie tempa wzrostu paznokci
Ta powolna i stosunkowo regularna praca sprawia, że płytka może stać się swoistym biologicznym archiwum. Jeżeli macierz na pewien czas ograniczy wytwarzanie nowych komórek, ślad tego zdarzenia będzie stopniowo przesuwał się wraz z rosnącym paznokciem.
Najbardziej znanym przykładem są linie Beau — poprzeczne zagłębienia przebiegające przez płytkę. Mogą powstać po ciężkiej infekcji z wysoką gorączką, operacji, chemioterapii, urazie albo innym znacznym obciążeniu organizmu. Dermatolog, znając orientacyjne tempo wzrostu, może czasem oszacować, kiedy doszło do zahamowania pracy macierzy.
Linie Beau nie wskazują jednak konkretnej choroby. Są raczej informacją, że w pewnym momencie organizm miał ważniejsze sprawy na głowie niż produkcja paznokcia. Amerykańska Akademia Dermatologii podkreśla, że głębokie poprzeczne bruzdy mogą pojawić się po gorączce, urazie, leczeniu przeciwnowotworowym lub silnym obciążeniu fizjologicznym. Zalecenia AAD dotyczące zmian paznokci
ilustracja do artykułu paznokcie pamiętają więcej
Biała plamka nie oznacza braku wapnia
Jednym z najtrwalszych mitów jest przekonanie, że białe punkty na płytce świadczą o niedoborze wapnia. Najczęściej są one skutkiem drobnego urazu macierzy: uderzenia, ucisku, zbyt intensywnego manicure albo naruszania skórek.
Zmiana może pojawić się dopiero po pewnym czasie, dlatego człowiek zwykle nie pamięta zdarzenia, które ją wywołało. Biała plamka odrasta razem z płytką i zazwyczaj nie wymaga leczenia.
Podobnie jest z łamliwością, rozdwajaniem czy podłużnymi bruzdami. Ich przyczyną mogą być detergenty, częste moczenie dłoni, stylizacja paznokci, naturalne starzenie się organizmu albo urazy mechaniczne. Dopiero w połączeniu z innymi objawami mogą sugerować niedobór żelaza, zaburzenia tarczycy, łuszczycę, infekcję grzybiczą lub inną chorobę.
Wygląd paznokcia może więc naprowadzić lekarza na właściwy trop, ale nie zastąpi badań krwi, diagnostyki mykologicznej ani badania dermatologicznego.
Paznokcie jako archiwum kontaktu z metalami
Ścinki paznokci są wykorzystywane w badaniach naukowych do oceny długotrwałego kontaktu z niektórymi metalami i pierwiastkami śladowymi. Materiał jest łatwy do pobrania, przechowywania i transportowania, a zapis może obejmować wcześniejsze miesiące.
Nie jest to jednak uniwersalny „test na toksyny”. Wynik zależy od sposobu przygotowania próbki, tempa wzrostu płytki, zanieczyszczenia jej powierzchni oraz metod stosowanych przez laboratorium. Przegląd 139 badań wykazał, że paznokcie stóp mogą być użytecznym wskaźnikiem ekspozycji na wybrane pierwiastki, ale dla części substancji dowody pozostają niejednoznaczne. Przegląd badań nad paznokciami jako biomarkerem
Dlatego komercyjne analizy obiecujące wykrycie na podstawie paznokcia niemal wszystkich niedoborów i zatruć należy traktować ostrożnie. Im dłuższa lista rzekomych diagnoz z jednego ścinka, tym bardziej pachnie marketingiem, a mniej laboratorium.
Czy paznokcie potrafią zmierzyć stres?
Naukowcy analizują również stężenie kortyzolu w paznokciach. W przeciwieństwie do badania krwi lub śliny, które pokazuje poziom hormonu w określonej chwili, płytka mogłaby przechowywać informację o jego długotrwałym oddziaływaniu.
To obiecujący kierunek, lecz metoda wciąż wymaga standaryzacji. Nie ustalono dokładnie, jaki okres odzwierciedla dana próbka ani w jakim stopniu na wynik wpływają wiek, płeć, kosmetyki, grubość płytki i indywidualne tempo wzrostu. Na razie paznokci nie można więc traktować jako wiarygodnego domowego miernika przewlekłego stresu. Przegląd badań nad kortyzolem w paznokciach
Paznokieć może pomóc w regeneracji palca?
Jednym z najciekawszych odkryć było rozpoznanie roli komórek macierzystych i szlaku sygnałowego Wnt w obrębie aparatu paznokciowego. Badania przeprowadzone na myszach wykazały związek między aktywnością nabłonka paznokcia a regeneracją końcówki palca po amputacji.
Nie oznacza to, że uszkodzenie paznokcia uruchamia odrastanie kończyny. Eksperyment dotyczył zwierząt i ściśle określonych warunków biologicznych. Pokazał jednak, że aparat paznokciowy uczestniczy w bardziej złożonych procesach naprawczych, niż wcześniej przypuszczano. Badanie opublikowane w „Nature”
Autorami pracy byli m.in. Makoto Takeo i Mayumi Ito. To istotne sprostowanie, ponieważ w jednym z materiałów prasowych ich dane połączono, tworząc nieistniejącą badaczkę „Mayumi Takeo”. Nauka zna różne formy regeneracji, ale łączenie autorów w jedną osobę zdecydowanie do nich nie należy.
Kiedy zmiany powinien zobaczyć lekarz?
Większość drobnych zmian ma łagodne przyczyny. Konsultacji wymagają jednak nieprawidłowości, które pojawiają się nagle, powiększają się, nie odrastają wraz z płytką albo dotyczą tylko jednego paznokcia.
Nie należy ignorować zwłaszcza:
- nowego lub poszerzającego się brązowego albo czarnego pasa;
- pigmentu przechodzącego na skórę wokół paznokcia;
- guzka, owrzodzenia lub niegojącej się zmiany;
- pękania paznokcia bez wyraźnego urazu;
- odwarstwiania się płytki;
- silnego bólu, obrzęku albo nawracającego stanu zapalnego;
- zmian obejmujących jednocześnie wiele paznokci.
Ciemny pas nie musi oznaczać nowotworu, ale powinien zostać oceniony przez dermatologa. Czerniak aparatu paznokciowego występuje rzadko, jednak bywa rozpoznawany później niż zmiany na odsłoniętej skórze. Objawy czerniaka paznokcia według AAD
Biologiczne archiwum, nie gotowa diagnoza
Paznokcie rzeczywiście mogą przechowywać fragmenty historii organizmu. Rejestrują przerwy w pracy macierzy, skutki urazów, niektóre ekspozycje środowiskowe i zmiany zachodzące wraz z wiekiem. W przyszłości mogą także pomóc w badaniach przewlekłego stresu, starzenia i regeneracji tkanek.
Nie wolno jednak czytać ich jak wyniku morfologii. Ta sama zmiana może mieć wiele przyczyn, a pojedyncza plamka lub bruzda rzadko pozwala rozpoznać chorobę.
Paznokcie potrafią coś podpowiedzieć. Problem zaczyna się wtedy, gdy internet próbuje zmusić je do składania zeznań bez udziału lekarza.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


