Naczelny Sąd Administracyjny oddalił kasację Prawa i Sprawiedliwości w sporze dotyczącym niewypłacenia pełnej subwencji i dotacji z budżetu państwa. Oznacza to, że prawomocnie utrzymany został wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że minister finansów nie pozostawał w bezczynności, wstrzymując wypłatę części środków dla partii.
Sprawa ma swoje źródło w decyzji Państwowej Komisji Wyborczej z 2024 roku. PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych z 2023 r., wskazując na nieprawidłowości w finansowaniu kampanii. W konsekwencji Ministerstwo Finansów pomniejszyło należne partii środki z budżetu państwa. PiS twierdził, że minister miał obowiązek wypłacić pełną kwotę i skierował sprawę na drogę sądową.
NSA nie podzielił tej argumentacji. Sąd uznał, że minister finansów działał zgodnie z obowiązującą decyzją PKW, a więc nie można było mówić o bezczynności organu administracji. Tym samym kasacja PiS została oddalona, a wcześniejszy wyrok WSA utrzymano w mocy.
W praktyce oznacza to, że PiS nie odzyska spornych milionów złotych w ramach tego postępowania. Według wcześniejszych wyliczeń chodziło m.in. o ratę subwencji w wysokości około 6,5 mln zł oraz inne pomniejszone wypłaty wynikające z decyzji PKW.
Wyrok wywołał natychmiastowe reakcje polityczne. Minister finansów Andrzej Domański ocenił go jako potwierdzenie legalności działań resortu, natomiast premier Donald Tusk stwierdził, że orzeczenie kończy spór o zasadność niewypłacenia środków. Z kolei przedstawiciele PiS zapowiedzieli dalszą krytykę decyzji i utrzymują, że partia została pozbawiona należnych jej pieniędzy.
Choć wyrok zamyka postępowanie przed sądami administracyjnymi, nie kończy on szerszej debaty dotyczącej relacji między decyzjami PKW, orzeczeniami Sądu Najwyższego oraz sposobem finansowania partii politycznych z budżetu państwa.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



