Czytaj Radio DTR bez reklam Google30 dni spokojnego czytania. Bez konta i bez abonamentu.
Sprawdź dostęp
Przejdź do treści
czwartek 29 października 2026
Imieniny: Euzebia, Franciszek, Lubogost, Teodor, Wioletta
29 października 2026 r.Z regionu

Dwie gminy z powiatu trzebnickiego, podobne obowiązki wynikające z przepisów, ale różne sposoby organizowania gospodarki odpadami. Wisznia Mała zmienia model zamawiania usług, rozdzielając odbiór śmieci od ich zagospodarowania. Oborniki Śląskie wskazują na rosnącą ilość odpadów i coraz większe obciążenie budżetu. W obu samorządach mieszkańcy płacą za system, do którego trzeba dokładać również pieniądze z innych dochodów gminy. Czy o kosztach decyduje przede wszystkim ilość śmieci, cena za tonę, konstrukcja umowy z wykonawcą, czy sposób finansowania usług?

CYKL „DWIE GMINY, DWA SPOSOBY NA ŚMIECI” | ODCINEK 1 | ANALIZA SAMORZĄDOWA / 

Stawka to dopiero początek rachunku

Mieszkaniec wyrzuca odpady do pojemnika. W określonym dniu przyjeżdża śmieciarka, opróżnia go i odjeżdża. Na tym zwykle kończy się zainteresowanie organizacją całej usługi. Pozostaje miesięczna opłata.

Reklama

Tymczasem za pozornie prostym odbiorem śmieci kryje się system umów, przetargów, instalacji przetwarzania, opłat środowiskowych, kontroli deklaracji i decyzji budżetowych.

I właśnie tutaj zaczynają się różnice między Wisznią Małą a Obornikami Śląskimi.

W 2026 roku mieszkańcy Wiszni Małej płacą podstawowo 46 zł miesięcznie od osoby. Posiadanie przydomowego kompostownika i spełnienie warunków zwolnienia obniża tę kwotę o 10 zł, czyli do 36 zł.

W Obornikach Śląskich stawka wprowadzona od stycznia 2025 roku wynosi 49 zł od osoby, a zwolnienie za kompostowanie — 4 zł. Oznacza to 45 zł miesięcznie dla uprawnionego mieszkańca.

Przy czteroosobowej rodzinie kompostującej bioodpady daje to 144 zł miesięcznie w Wiszni Małej i 180 zł w Obornikach Śląskich. Różnica wynosi 432 zł rocznie.

Jednak sama wysokość opłaty nie pozwala ocenić, który samorząd ponosi niższe koszty gospodarki odpadami. Aby to ustalić, trzeba sprawdzić, co dokładnie obejmuje usługa, ile odpadów powstaje oraz jaka część wydatków pokrywana jest poza opłatami mieszkańców.

Dwie gminy i różna skala działania

Oborniki Śląskie są większą gminą. Według danych GUS za 2025 rok liczą 21 213 mieszkańców. Nie oznacza to jednak, że dokładnie tyle osób uwzględniono w deklaracjach śmieciowych.

W dokumentacji zamówienia publicznego z końca 2025 roku wskazano 18 554 osoby objęte systemem oraz 6004 punkty wywozowe. Z kolei według informacji przytaczanych przez Radio DTR liczba osób zadeklarowanych pod koniec sierpnia 2026 roku wynosiła 18 805.

Różnica między statystyczną liczbą mieszkańców a liczbą osób zgłoszonych do systemu jest istotna, ale nie można automatycznie uznać jej za liczbę uchylających się od płacenia.

Wisznia Mała jest mniejszym samorządem. W relacji ze styczniowej sesji rady gminy podano około 10 800 osób według ewidencji mieszkańców i około 11 600 osób ujętych w systemie odpadowym.

To przykład, dlaczego porównując dwie gminy, trzeba konsekwentnie używać tych samych definicji. Liczba osób zameldowanych, ludność według GUS i liczba mieszkańców wykazanych w deklaracjach odpadowych nie są tym samym.

Co więcej, większa liczba mieszkańców nie zawsze oznacza wyższe koszty jednostkowe. Znaczenie mają odległości między miejscowościami, gęstość zabudowy, częstotliwość wywozu i infrastruktura.

Oborniki Śląskie: koszt rośnie wraz z masą odpadów

14 października 2026 roku Urząd Miejski w Obornikach Śląskich opublikował obszerne wyjaśnienie dotyczące kosztów gospodarowania odpadami.

Przedstawiono w nim trzy zasadnicze wielkości na rok 2026:

  • Szacowany koszt odbioru i zagospodarowania odpadów: 14 342 263,79 zł.

  • Prognozowane wpływy z opłat: 10 909 356 zł.

  • Prognozowana kwota wymagająca pokrycia z innych środków: 3 432 907,79 zł.

Oznacza to, że przewidywane wpływy z opłat pokryją około 76% kosztów przedstawionych przez gminę. Pozostała część wymaga finansowania z budżetu.

Samorząd wskazuje również, że w 2025 roku statystyczny mieszkaniec wytwarzał około 500 kg odpadów komunalnych. Duże znaczenie mają bioodpady, szczególnie w gminie z rozległą zabudową jednorodzinną i licznymi ogrodami.

Urząd tłumaczy, że ceny wynikające z umowy z ALBA są ustalone na poszczególne frakcje do końca 2027 roku. Problemem pozostaje jednak masa odpadów: im więcej ton trzeba odebrać i zagospodarować, tym większa wartość rozliczeń.

To istotna zależność.

Nawet gdy wykonawca nie podnosi jednostkowej ceny za tonę, roczny koszt systemu może wzrosnąć, ponieważ mieszkańcy oddają więcej odpadów.

Warto przy tym rozróżnić koszty odbioru, transportu i zagospodarowania. Nie wszystkie muszą być rozliczane w identyczny sposób, a samo ustalenie ceny jednostkowej nie przesądza jeszcze o ostatecznej kwocie faktur.

Wisznia Mała: zmiana organizacji zamiast prostego przedłużenia dotychczasowego modelu

W Wiszni Małej uwagę zwraca inna decyzja organizacyjna.

Na początku 2026 roku samorząd rozdzielił zamówienia dotyczące odbioru i transportu odpadów oraz ich zagospodarowania. Według relacji z sesji rady gminy zagospodarowaniem odpadów zajął się Zakład Przerobu Odpadów Komunalnych w Gaci, a odbiór powierzono wykonawcy wyłonionemu w odrębnym postępowaniu.

W takim modelu gmina osobno organizuje usługę transportową i osobno zapewnia przyjęcie oraz przetworzenie odebranych odpadów.

Potencjalną korzyścią może być większa przejrzystość kosztów i możliwość porównywania ofert wykonawców wyspecjalizowanych w różnych częściach usługi. Nie jest to jednak rozwiązanie automatycznie tańsze.

Wymaga również sprawnej koordynacji między transportującym a instalacją, kontroli masy odpadów i odpowiedniego podziału odpowiedzialności.

Najciekawsze dane znajdują się w odpowiedzi wójta Wiszni Małej z 26 października 2026 roku, udzielonej na wniosek o informację publiczną dotyczący kompostowania bioodpadów.

Z dokumentu wynika, że koszt jednostkowy odbioru i zagospodarowania jednej tony bioodpadów wynosił w 2024 i 2025 roku 1458 zł brutto. W 2026 roku wykazano już 822,96 zł.

To obniżenie stawki o około 43,6%.

Nie można jeszcze powiedzieć, jaka część tej zmiany wynika z nowej konstrukcji zamówień. Aby porównać koszty, trzeba upewnić się, że obie stawki obejmują dokładnie taki sam zakres świadczeń.

Niemniej jest to konkretna zmiana, którą warto zbadać także z perspektywy Obornik Śląskich.

Nie po to, by z góry uznać jeden model za skuteczniejszy, ale żeby sprawdzić, czy inny sposób zamawiania usług pozwala samorządowi lepiej kontrolować koszty.

W obu gminach mieszkańcy nie pokrywają całych kosztów systemu

To jedna z najważniejszych kwestii, która często ginie w dyskusji o wysokości miesięcznej opłaty.

Zgodnie z przepisami samorządy mogą pokrywać część kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z dochodów własnych niepochodzących z opłat śmieciowych. Jest to możliwość przewidziana przez ustawodawcę, a nie samoistny dowód nieprawidłowego zarządzania systemem.

Oborniki Śląskie prognozują w 2026 roku konieczność pokrycia kwoty około 3,43 mln zł.

Wisznia Mała również korzysta z takiego rozwiązania. Według relacji z sesji rady gminy z 28 stycznia 2026 roku przyjęto uchwałę dotyczącą pokrycia części kosztów gospodarki odpadami z dochodów własnych. Wskazana wówczas kwota wynosiła około 2,85 mln zł.

Te wielkości wymagają jednak właściwej interpretacji.

Po pierwsze, pochodzą z planów i prognoz, a nie z ostatecznego wykonania budżetów za cały 2026 rok.

Po drugie, gminy różnią się liczbą mieszkańców i skalą obsługiwanych nieruchomości.

Po trzecie, aby ocenić rzeczywisty ciężar finansowy, należy poznać całkowite koszty systemu oraz udział środków własnych w tych kosztach.

Sam fakt, że jeden samorząd dopłaca 2,85 mln zł, a drugi 3,43 mln zł, nie wystarcza do oceny efektywności gospodarki odpadami.

Jest też druga strona takiej decyzji. Jeżeli opłaty mieszkańców nie pokrywają pełnych wydatków, brakującą kwotę trzeba sfinansować z pieniędzy, które mogłyby zostać przeznaczone na inne zadania gminy.

Z punktu widzenia mieszkańca niższy rachunek za śmieci może więc oznaczać większe zaangażowanie ogólnych środków budżetowych.

Reklama

To kwestia wyboru modelu finansowania i priorytetów wydatkowych.

Kompostowanie. Podobny cel, inne zachęty

W obu gminach ważną częścią systemu są bioodpady. Ich odbiór i zagospodarowanie generują wydatki, a przydomowe kompostowanie może ograniczać ilość odpadów wymagających transportu.

Wisznia Mała stosuje zwolnienie wynoszące 10 zł miesięcznie od osoby. Według odpowiedzi urzędu na 30 września 2026 roku obejmowało ono około 5000 osób z 1832 nieruchomości.

W 2024 roku było to 4679 osób, a w 2025 roku — 4944.

W Obornikach Śląskich zwolnienie określone w uchwale obowiązującej od początku 2025 roku wynosi 4 zł miesięcznie od osoby.

Różnica jest znacząca. Czteroosobowa rodzina spełniająca warunki kompostowania może w Wiszni Małej zmniejszyć roczną opłatę o 480 zł, a w Obornikach Śląskich o 192 zł.

Jednak wysokość ulgi nie przesądza o ilości rzeczywiście kompostowanych odpadów.

Z danych Wiszni Małej wynika, że w 2024 roku odebrano 1486,75 t bioodpadów, a w 2025 roku 1607,67 t. Ilość ta wzrosła, mimo zwiększenia liczby mieszkańców korzystających ze zwolnienia.

Nie oznacza to, że ulga nie działa.

W rozwijającej się gminie może jednocześnie rosnąć liczba gospodarstw kompostujących bioodpady i całkowita masa odpadów odbieranych od pozostałych mieszkańców.

Dlatego znaczenie ma nie tylko liczba ton, ale również ilość bioodpadów w przeliczeniu na mieszkańca, liczbę nieruchomości i powierzchnię obsługiwanych terenów.

W odpowiedzi z 26 października urząd Wiszni Małej przyznał, że nie prowadzi odrębnej oceny finansowej skuteczności zwolnienia. Wskazał jednak, że jego celem jest zachęcanie mieszkańców do zagospodarowywania odpadów w miejscu ich powstawania.

Dopiero porównanie pełnych danych z obu gmin pozwoli określić, jak różne poziomy zwolnienia przekładają się na ilość odbieranych bioodpadów.

Nie tylko śmieciarka. Liczy się również organizacja usługi

Wisznia Mała w 2026 roku wprowadza nowe elementy wyposażenia i identyfikacji pojemników.

Mieszkańcy otrzymują pojemniki za pośrednictwem systemu organizowanego przez gminę. Przewidziano również elektroniczną identyfikację pojemników za pomocą chipów. Brązowe pojemniki przeznaczone na bioodpady otrzymują nieruchomości niekorzystające ze zwolnienia za kompostowanie.

To rozwiązanie organizacyjne pozwalające uporządkować sposób świadczenia usług i rejestrować obsługiwane pojemniki. Nie oznacza automatycznie, że każda nieruchomość ma indywidualnie ważone odpady.

Oborniki Śląskie funkcjonują w innym układzie logistycznym, obejmującym m.in. punkt przeładunkowy w Golędzinowie oraz usługi realizowane na podstawie kontraktów z wykonawcami.

Różnice dotyczą także organizacji PSZOK, zbiórek wielkogabarytowych, odbioru tekstyliów i innych frakcji odpadów.

A każda z tych usług kosztuje.

Z perspektywy mieszkańca znaczenie ma nie tylko wysokość opłaty, ale również częstotliwość odbioru, dostępność punktów zbiórki i wygoda korzystania z całego systemu.

Dlatego porównanie gmin wymaga uwzględnienia zakresu świadczeń, a nie jedynie ceny za miesiąc.

Co właściwie mówią liczby?

Zestawienie dostępnych informacji na październik 2026 roku pokazuje kilka podstawowych różnic.

WskaźnikWisznia MałaOborniki Śląskie
Podstawowa stawka miesięczna46 zł49 zł
Zwolnienie za kompostowanie10 zł4 zł
Opłata po zwolnieniu36 zł45 zł
Liczba osób w systemieok. 11 600*18 805**
Bioodpady odebrane w 2025 r.1607,67 t2814,35 t***
Kwota planowanego finansowania spoza opłat w 2026 r.ok. 2,85 mln zł*ok. 3,43 mln zł
Organizacja usług w 2026 r.Odrębne zamówienia na odbiór i zagospodarowanieModel kontraktowy z udziałem ALBA

* Według relacji ze styczniowej sesji rady Wiszni Małej.
** Według deklaracji odpadowych przywołanych przez Radio DTR z końca sierpnia 2026 roku.
*** Wielkość wymagająca potwierdzenia w rocznym sprawozdaniu Obornik Śląskich za 2025 rok przed wykorzystaniem jako ścisłego porównania. Dane poszczególnych wskaźników pochodzą z różnych dat.

Takie zestawienie pokazuje skalę różnic, ale nie daje jeszcze podstaw do obliczenia porównywalnego kosztu obsługi jednej tony wszystkich odpadów.

Do tego potrzebne są roczne bilanse obu systemów, obejmujące identyczne kategorie kosztów.

Czy model Wiszni Małej można zastosować w Obornikach Śląskich?

To pytanie jest szczególnie istotne w kontekście rosnących wydatków Obornik Śląskich.

Samorząd tłumaczy wzrost kosztów przede wszystkim zwiększającą się masą odpadów i warunkami ekonomicznymi obowiązującymi na rynku.

Są to rzeczywiste czynniki wpływające na cenę usług komunalnych.

Jednocześnie przykład Wiszni Małej pokazuje, że gmina ma wpływ na sposób konstruowania zamówień, organizację odbioru, wybór instalacji zagospodarowania oraz zasady obsługi mieszkańców.

Nie oznacza to, że rozdzielenie umów zawsze obniża koszty. W niektórych warunkach kompleksowe zamówienie może być korzystniejsze organizacyjnie i finansowo.

W innych większą elastyczność może zapewnić odrębne kontraktowanie transportu i przetwarzania odpadów.

Rozstrzygnięcie wymaga porównania ofert, zakresów usług i rzeczywistych kosztów ich wykonania.

Warto też pamiętać, że obowiązujące wieloletnie kontrakty ograniczają możliwość natychmiastowej zmiany modelu. Nie zamykają jednak drogi do analiz przed kolejnymi zamówieniami publicznymi.

Właśnie dlatego pytanie nie powinno brzmieć: dlaczego Oborniki Śląskie nie robią wszystkiego tak jak Wisznia Mała?

Znacznie ważniejsze jest inne: czy Oborniki Śląskie analizują alternatywne sposoby organizacji gospodarki odpadami i porównują ich potencjalne koszty przed podejmowaniem kolejnych decyzji?

Cena nie jest jedyną miarą gospodarności

Dwie gminy mogą mieć podobne obowiązki ustawowe, a mimo to ponosić zupełnie inne koszty.

Wpływają na to liczba mieszkańców, odległości transportowe, struktura zabudowy, masa wytwarzanych odpadów, wyposażenie nieruchomości, sposób prowadzenia PSZOK, poziom segregacji oraz warunki zawartych umów.

Istotne są również decyzje rad gmin o wysokości opłat i stopniu finansowania systemu z dochodów własnych.

Wisznia Mała pokazuje w 2026 roku przykład reorganizacji zamówień na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Oborniki Śląskie przedstawiają natomiast skalę rosnących kosztów i finansowego obciążenia budżetu.

Są to dwa różne aspekty tego samego problemu.

W pierwszym przypadku należy zbadać, jakie efekty przyniesie nowa organizacja usług. W drugim — jakie rozwiązania mogą ograniczać wzrost wydatków bez pogarszania jakości odbioru.

Nie można więc na podstawie samej stawki ogłosić, że mieszkańcy jednej gminy płacą za dobrze zorganizowany system, a drugiej — za system droższy z powodu decyzji samorządu.

Do takiego wniosku potrzebne byłyby znacznie bardziej szczegółowe dane.

Dwa systemy, wspólny rachunek

Przykład Wiszni Małej i Obornik Śląskich pokazuje, że miesięczna opłata jest dopiero końcowym wynikiem wielu decyzji podejmowanych wcześniej.

Kto odbiera odpady? Kto je zagospodarowuje? Jak ustalana jest cena za tonę? Jak duża część kosztów zależy od faktycznej masy śmieci? Ile gmina przeznacza na system z innych dochodów? Czy rozwiązania organizacyjne są okresowo analizowane i porównywane?

Odpowiedzi na te pytania mają znaczenie dla mieszkańców obu samorządów.

Bo gospodarka odpadami to nie tylko problem coraz pełniejszych pojemników. To również sposób wydawania milionów złotych, którymi zarządzają lokalne władze.

I właśnie tym zajmiemy się w kolejnych częściach cyklu Radia DTR: sprawdzimy, jak konstruowane są zamówienia na odbiór i zagospodarowanie odpadów oraz co rzeczywiście wpływa na ich koszty.

Nie po to, by wskazywać zwycięzcę samorządowego porównania, lecz żeby mieszkańcy mogli ocenić, za co płacą i jakie możliwości działania mają ich gminy.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *