Powiat trzebnicki przedstawia kolejne kroki w kierunku budowy bezkolizyjnego skrzyżowania kolejowego w Skokowej. Na całej stronie lokalnej gazety oglądamy zdjęcia, deklaracje o bezpieczeństwie i zapewnienia o konsekwentnym działaniu. Znacznie trudniej znaleźć informacje o ostatecznym podziale kosztów, podpisanych umowach i terminach. Pojawia się również pytanie o przejrzystość samej publikacji. Bo jeśli samorząd zamawia materiał promocyjny w gazecie, mieszkańcy powinni wiedzieć, kto za niego zapłacił.
Strona powiatu. Zdjęcia, zapewnienia i inwestycja za miliony
W wydaniu „Nowej Gazety Trzebnickiej” datowanym na 29 października – 4 listopada 2026 roku, na stronie 12, ukazuje się obszerna publikacja zatytułowana „Bezkolizyjny przejazd kolejowy w Skokowej – kolejne kroki w kierunku realizacji inwestycji”.
Na górze widnieje wyraźny napis: „STRONA POWIATU TRZEBNICKIEGO”. Obok herb, adres strony internetowej starostwa i dane kontaktowe.
Dalej jest wszystko, czego można oczekiwać od materiału promującego samorządowe przedsięwzięcie: duże zdjęcie grupowe przedstawicieli instytucji, fotografie infrastruktury kolejowej i przekonanie, że bezpieczeństwo mieszkańców jest priorytetem.
I bardzo dobrze, że bezpieczeństwo jest ważne.
Tyle że na bezpieczeństwo nie wystarczą zdjęcia, komunikaty ani nawet najbardziej eleganckie deklaracje.
Potrzebne są projekty, uzgodnienia, umowy, pieniądze i wykonawca.
A właśnie w tych obszarach zaczynają się pytania, których urzędowa publikacja nie rozstrzyga.
27 milionów złotych. Ale z jakich źródeł?
Radio DTR zajmuje się sprawą bezkolizyjnego skrzyżowania w Skokowej od 2025 roku.
Opisywaliśmy już wcześniejsze zapowiedzi inwestycji, prezentację koncepcji oraz sposób organizowania spotkań informacyjnych. W marcu 2026 roku pytaliśmy, czy kolejne deklaracje mają pokrycie w dokumentacji i finansowaniu.
Dzisiaj wiemy więcej.
Z najnowszej publikacji powiatu wynika, że przygotowano aktualizację koncepcji projektowej, przeprowadzono badania geologiczne i rozpatrywane są dwa warianty skrzyżowania dwupoziomowego z linią kolejową nr 271.
To konkretne działania, których nie ma powodu pomijać.
Powiat informuje także o dofinansowaniu ze strony PKP Polskich Linii Kolejowych, którego wysokość ma wynosić ponad 7 mln zł netto, czyli 8 899 019 zł brutto.
Jednocześnie z relacji „Nowej Gazety Trzebnickiej” z sesji Rady Powiatu wynika, że koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na około 27 mln zł.
Pozostaje zatem około 18,1 mln zł do sfinansowania z innych źródeł, przy założeniu, że przywołane kwoty są porównywalne pod względem podatku VAT i zakresu inwestycji.
To nie jest kwota, którą można dopisać do budżetu samym optymizmem.
Tymczasem podczas sesji starosta Małgorzata Matusiak mówiła o współfinansowaniu przez gminę Prusice, staraniach o wsparcie województwa oraz możliwości pozyskania pieniędzy z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Problem polega na tym, że nie wszystkie źródła miały wówczas potwierdzenie w podpisanych umowach.
Różnica między planem finansowania a zapewnionym finansowaniem jest zasadnicza. Zwłaszcza gdy chodzi o dziesiątki milionów złotych publicznych pieniędzy.
Zabezpieczyliśmy pieniądze. Tylko w czyim budżecie?
W powiatowej publikacji pojawia się zdanie, nad którym warto się zatrzymać:
„Zabezpieczyliśmy środki finansowe na realizację inwestycji w Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF) Gminy”.
Gminy?
Przecież artykuł publikuje powiat trzebnicki, a z relacji sesyjnej wynika, że to Rada Powiatu podejmowała decyzję o wpisaniu inwestycji do swojej Wieloletniej Prognozy Finansowej.
Czy autor miał na myśli WPF powiatu? A może rzeczywiście chodzi o WPF gminy Prusice?
Jeśli to zwykła pomyłka redakcyjna, należałoby ją sprostować.
Jeżeli jednak zapis jest prawidłowy, mieszkańcy powinni dowiedzieć się, jakie środki zabezpieczyła gmina, na podstawie której uchwały i w jakiej wysokości.
Zresztą jest tu pytanie ważniejsze od samego słowa „gmina”.
Czy powiat zabezpieczył własny wkład finansowy, czy tylko zaplanował przyszłe wydatki zależne od pozyskania pieniędzy z innych źródeł?
Wieloletnia Prognoza Finansowa jest dokumentem planistycznym. Nie jest potwierdzeniem, że wszystkie przewidziane w niej dochody i dotacje zostały już uzyskane.
Pożyczka z BGK. Była w planach, zniknęła z gazety
W sierpniu 2026 roku podczas XXXV sesji Rady Powiatu starosta informowała o działaniach zmierzających do pozyskania finansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Mowa była o pożyczce z oprocentowaniem wynoszącym 0 procent i możliwością umorzenia, a także o wykorzystaniu instrumentów związanych z programem ochrony ludności i obrony cywilnej.
Zapowiadano również starania o niezbędną opinię dotyczącą możliwości skorzystania z takiego finansowania.
W powiatowej publikacji o bezkolizyjnym skrzyżowaniu w Skokowej ten wątek nie został wyjaśniony.
Czy wniosek został złożony? Czy BGK odpowiedział? Czy projekt spełnia kryteria programu? Czy z finansowania zrezygnowano?
Nie wiadomo.
A przecież mówimy o źródle pieniędzy, które mogłoby istotnie wpłynąć na przyszłe zobowiązania powiatu.
Tego rodzaju informacje powinny znaleźć się w aktualnym opisie sytuacji finansowej inwestycji.
Dwa warianty techniczne. Który kosztuje 27 milionów?
Urzędowy artykuł potwierdza, że analizowane są dwa warianty koncepcyjne.
Nie podaje jednak, jak różnią się kosztami, przebiegiem, oddziaływaniem na otoczenie oraz koniecznością zajęcia nieruchomości.
To istotne pytania.
Jeżeli nie wybrano jeszcze ostatecznego rozwiązania, trzeba ustalić, na jakiej podstawie określono koszt całej inwestycji.
Czy 27 mln zł to szacunek dla jednego wariantu? Średnia z dwóch? A może kwota wynikająca ze starszej koncepcji?
Nie znamy też pełnych wyników badań geologicznych.
W inwestycjach infrastrukturalnych warunki gruntowe mogą mieć istotny wpływ na technologię wykonania, koszty i czas realizacji.
Bez znajomości tych danych trudno ocenić, na ile stabilna jest obecna wycena.
Rok 2030. Budowa ma zakończyć się po obecnej kadencji
Osobną sprawą jest harmonogram.
Z relacji z październikowej sesji wynika, że zakończenie inwestycji zaplanowano na 2030 rok.
Radny Robert Borczyk pytał o zasadność takiego rozwiązania i możliwość zakończenia przedsięwzięcia wcześniej.
Radny Robert Adach proponował natomiast rozważenie przekazania prowadzenia inwestycji gminie Prusice.
To nie są pytania przeciwko budowie przejazdu bezkolizyjnego.
To pytania o organizację przedsięwzięcia, odpowiedzialność za jego realizację i ryzyko finansowe.
Warto przypomnieć, że rok 2030 przypada już po zakończeniu obecnej kadencji samorządu.
Obecne władze mogą planować inwestycję, ale realizacja jej końcowego etapu będzie zależeć również od przyszłych decyzji budżetowych i sytuacji finansowej powiatu.
Dlatego tak ważne są wiarygodny harmonogram i potwierdzone źródła pieniędzy.
Mieszkańców interesuje bowiem nie tylko to, kto zapowie inwestycję, ale przede wszystkim kto ją wykona i kiedy będzie można z niej korzystać.
A teraz najciekawsze. Kiedy informacja powiatu staje się reklamą?
Powróćmy do strony 12 „Nowej Gazety Trzebnickiej”.
Jej nagłówek nie pozostawia wątpliwości co do nadawcy przekazu: „STRONA POWIATU TRZEBNICKIEGO”.
To istotne oznaczenie. Czytelnik widzi, że ma do czynienia z treścią przedstawianą przez samorząd, a niekoniecznie z niezależnym opracowaniem dziennikarskim.
Ale pojawia się następne pytanie.
Na jakich zasadach powiat publikuje swoje materiały w prywatnym tytule prasowym?
Czy wykupiono powierzchnię? Czy istnieje umowa o współpracy? Czy za publikację zapłacono z budżetu powiatu? A może wydawca udostępnia tę stronę bezpłatnie?
Jeżeli jest to odpłatna publikacja reklamowa, zastosowanie ma art. 36 ust. 3 Prawa prasowego, zgodnie z którym reklamy i ogłoszenia muszą być oznaczane tak, aby nie było wątpliwości, że nie są materiałami redakcyjnymi.
Samo hasło „Strona Powiatu Trzebnickiego” wyraźnie identyfikuje nadawcę. Nie rozstrzyga jednak, czy mamy do czynienia z płatną reklamą, dodatkiem samorządowym, czy inną formą współpracy.
Nie mamy dokumentów potwierdzających odpłatność, więc nie ma podstaw do stwierdzenia, że doszło do nieoznaczonej reklamy lub naruszenia prawa.
Ale mamy pełne podstawy, aby zapytać o przejrzystość tej współpracy.
Jeżeli powiat płaci za publikację, warto byłoby napisać wprost: „Materiał reklamowy finansowany przez Powiat Trzebnicki” albo zastosować inne jednoznaczne oznaczenie odpowiadające rzeczywistemu charakterowi publikacji.
Jeżeli nie płaci, również warto wyjaśnić zasady udostępnienia powierzchni.
W końcu transparentność nie powinna kończyć się na herbie, adresie internetowym i numerze telefonu starostwa.
Gazeta potrafi zadawać pytania. Powiat woli przedstawiać postępy
Ciekawy jest jeszcze jeden szczegół.
26 października „Nowa Gazeta Trzebnicka” opublikowała artykuł Daniela Długosza o planowanej inwestycji, w którym przedstawiono pytania radnych dotyczące finansowania i harmonogramu.
Tekst wskazywał na niepewność części źródeł finansowania oraz dyskusję nad rolą gminy Prusice.
Kilka dni później, w wydaniu datowanym od 29 października, na stronie powiatu otrzymujemy obraz przedsięwzięcia z zupełnie innej perspektywy.
Tutaj dominują postępy, współpraca, bezpieczeństwo i zapowiedzi kolejnych działań.
Obie publikacje dotyczą tej samej inwestycji, ale odpowiadają na różne pytania.
Materiał dziennikarski pyta przede wszystkim, skąd wziąć pieniądze i czy harmonogram jest realny.
Publikacja samorządowa opowiada, jakie działania podjęto i jakie korzyści ma przynieść inwestycja.
To naturalna różnica między dziennikarstwem a komunikacją instytucjonalną.
Ważne jednak, by czytelnik mógł ją bez trudu rozpoznać.
Mieszkańcom należy się coś więcej niż dobre wiadomości
Nie kwestionujemy potrzeby budowy bezkolizyjnego skrzyżowania w Skokowej.
Obecna infrastruktura kolejowo-drogowa jest realnym utrudnieniem, a poprawa bezpieczeństwa i płynności komunikacji może przynieść mieszkańcom wymierne korzyści.
Nie negujemy także wykonanych prac przygotowawczych.
Problem dotyczy czegoś innego: jakości i kompletności informacji przekazywanych opinii publicznej.
Skoro powiat zdecydował się przedstawić inwestycję w lokalnej gazecie, mógł również podać, jaką kwotę faktycznie zabezpieczono, jakie umowy podpisano, na jakim etapie znajduje się finansowanie z BGK, kiedy zostanie wybrany wariant techniczny i jakie są największe ryzyka.
Zabrakło właśnie tych informacji, które pozwalają odróżnić obiecującą koncepcję od przedsięwzięcia przygotowanego do realizacji.
Pytania, na które oczekujemy odpowiedzi
Radio DTR będzie dążyć do wyjaśnienia następujących kwestii:
Ile kosztowała publikacja strony powiatu w „Nowej Gazecie Trzebnickiej” i jaka umowa reguluje współpracę z wydawcą?
Dlaczego w materiale napisano o WPF gminy, skoro inwestycję ujęto także w planach powiatu?
Jakie środki finansowe zostały rzeczywiście zabezpieczone, a jakie pozostają uzależnione od przyszłych dotacji lub pożyczek?
Czy powiat uzyskał decyzję BGK w sprawie planowanego finansowania?
Który wariant skrzyżowania wybrano lub kiedy zapadnie taka decyzja?
Czy podpisano już porozumienie z PKP PLK, a jeżeli nie, jakie warunki pozostają do spełnienia?
Jak udokumentowano konsultacje społeczne dotyczące planowanej inwestycji?
Od redakcji. Papier przyjmie wiele, tory trochę mniej
Bezkolizyjne skrzyżowanie w Skokowej jest potrzebną inwestycją. Nie ma powodu, by jej realizację opóźniać ani sprowadzać do politycznych sporów.
Ale inwestycja za około 27 mln zł wymaga czegoś więcej niż przekonującego materiału informacyjnego.
Wymaga jasnych zasad finansowania, przejrzystych decyzji i dokumentów, które można zweryfikować.
Powiat ma prawo promować swoje działania. Ma również prawo wykorzystywać lokalną prasę do informowania mieszkańców.
Jeżeli jednak korzysta z odpłatnej powierzchni reklamowej, powinien jasno wskazać jej charakter i sposób finansowania.
A jeżeli publikuje informacje o wielomilionowej inwestycji, powinien przedstawiać nie tylko sukcesy, lecz także warunki, od których zależy jej powodzenie.
Bo transparentność samorządu nie polega na tym, żeby mieszkańcy mogli przeczytać, jak dobrze idzie.
Polega na tym, żeby mogli samodzielnie sprawdzić, jak naprawdę idzie.
A w Skokowej droga od konferencyjnego zdjęcia do bezkolizyjnego skrzyżowania nadal prowadzi przez dokumentację, decyzje i miliony złotych, które trzeba zapewnić. Czytaj dalej Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.Ten temat ma ciąg dalszy







