Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła, że w latach 2023–2026 gmina Wołów nie sporządziła wymaganego ustawą czteroletniego programu opieki nad zabytkami. Tymczasem samorząd podejmował w tym okresie uchwały dotyczące dofinansowania prac konserwatorskich. Co zatem funkcjonowało: działania na rzecz zabytków bez obowiązkowego programu czy system planowania, którego zabrakło w dokumentacji? Ustawa wskazuje, kto przygotowuje program, kto go przyjmuje i kto powinien rozliczać jego realizację.
Radio DTR | 3 listopada 2026 r.
Zabytki mają swoją historię. Urzędowe obowiązki również
Wołów jest miastem, którego historia pozostaje widoczna w przestrzeni publicznej. Zabytkowa zabudowa, obiekty sakralne, historyczny układ urbanistyczny i dziedzictwo miejscowości należących do gminy tworzą zasób wymagający ochrony oraz przemyślanego gospodarowania.
Nie chodzi wyłącznie o konserwację starych murów. Zabytki wpływają na wygląd miejscowości, ich atrakcyjność turystyczną, możliwości prowadzenia inwestycji, a także na prawa i obowiązki właścicieli nieruchomości.
Dlatego ustawodawca przewidział szczególny instrument zarządzania tym dziedzictwem: gminny program opieki nad zabytkami.
Nie jest to dokument fakultatywny, przygotowywany wtedy, gdy urząd znajdzie wolny czas lub pojawią się środki finansowe.
Jego sporządzenie stanowi obowiązek wynikający z ustawy.
W wystąpieniu pokontrolnym z 22 października 2026 roku Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu stwierdziła:
„W latach 2023–2026 nie sporządzono 4-letniego gminnego programu opieki nad zabytkami”.
Izba uznała to za naruszenie art. 87 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
To jedno zdanie otwiera znacznie szerszą kwestię: jak gmina organizowała swoją politykę ochrony dziedzictwa kulturowego i dlaczego obowiązkowy dokument nie został sporządzony?
Ustawa wskazuje odpowiedzialnego. To burmistrz
Art. 87 ustawy z 23 lipca 2003 roku o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami precyzyjnie rozdziela obowiązki organów samorządu.
Burmistrz sporządza gminny program opieki nad zabytkami na okres czterech lat.
Rada miejska przyjmuje program po uzyskaniu opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Przyjęty dokument podlega ogłoszeniu w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
Następnie burmistrz co dwa lata sporządza sprawozdanie z realizacji programu i przedstawia je radzie.
Oznacza to, że ustawa przewiduje nie tylko sporządzenie dokumentu, lecz cały proces jego realizacji i kontroli.
Inicjatywa przygotowania programu należy do organu wykonawczego. Kompetencja jego przyjęcia należy do rady miejskiej.
Rada nie może przyjąć projektu, którego jej nie przedstawiono. Z kolei samo przygotowanie projektu przez urząd nie zastępuje wymaganej procedury opiniowania i uchwalenia programu.
RIO nie wskazała, na którym konkretnie etapie proces zatrzymał się w Wołowie.
Nie wiemy więc, czy projekt w ogóle przygotowano, czy prowadzono prace nad jego treścią, czy zwracano się do konserwatora zabytków ani czy dokument miał trafić na sesję rady.
Możemy natomiast ustalić, że obowiązek ustawowy został przez kontrolerów uznany za niewykonany.
Cztery lata bez programu. Dlaczego właśnie taki okres?
Ustawodawca nieprzypadkowo przewidział czteroletni okres obowiązywania programu.
Ochrona zabytków wymaga planowania wykraczającego poza jeden rok budżetowy.
Prace konserwatorskie mogą wymagać wieloletniego finansowania, uzgodnień z konserwatorem, dokumentacji technicznej, współpracy z właścicielami i przygotowania odpowiednich wniosków o dotacje.
Program powinien wskazywać, jakie zasoby dziedzictwa występują na terenie gminy, z jakimi problemami się mierzą oraz jakie działania samorząd zamierza podejmować.
Nie jest jedynie spisem zabytkowych budynków.
Powinien uwzględniać między innymi ochronę krajobrazu kulturowego i dziedzictwa archeologicznego, przeciwdziałanie degradacji zabytków, poprawę ich stanu zachowania, wykorzystanie potencjału turystycznego i edukacyjnego oraz współpracę z właścicielami.
W tym znaczeniu stanowi narzędzie planowania polityki publicznej.
Brak programu nie oznacza automatycznie, że gmina nie realizowała żadnych działań konserwatorskich.
Oznacza jednak brak wymaganego ustawą dokumentu wyznaczającego ramy działań w tym obszarze.
To istotna różnica.
Wołów potrafił taki program przygotować. Dowód pochodzi z 2007 roku
W toku analizy odnaleźliśmy wcześniejszy dokument, który nadaje sprawie dodatkowy wymiar.
25 stycznia 2007 roku Rada Miejska w Wołowie przyjęła Program Opieki nad Zabytkami Gminy Wołów.
Uchwałę opublikowano w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego z 22 lutego 2007 roku, pod pozycją 520.
Dokument obejmował znacznie więcej niż wykaz obiektów historycznych.
Zawierał charakterystykę środowiska kulturowego gminy, informacje o formach ochrony zabytków, analizę mocnych i słabych stron, cele i zadania, mechanizmy wdrażania, źródła finansowania oraz założenia monitorowania programu.
Oznacza to, że gmina już kilkanaście lat wcześniej posługiwała się narzędziem planistycznym przewidzianym ustawą.
Nie oznacza to jednak, że program przyjęty w 2007 roku mógł zastąpić kolejny dokument na lata 2023–2026.
Przeciwnie, czteroletni charakter programu powoduje konieczność jego okresowego odnawiania.
Nie ustaliliśmy jeszcze pełnej chronologii kolejnych programów pomiędzy 2007 a 2023 rokiem. Nie należy więc twierdzić, że gmina nie posiadała żadnego takiego dokumentu przez cały ten okres.
Pozostaje jednak pytanie: dlaczego w latach objętych ustaleniem RIO nie wykonano obowiązku, którego sposób realizacji był samorządowi znany od wielu lat?
Radni zajmowali się zabytkami. Ale inną częścią systemu
W dokumentach urzędowych odnajdujemy uchwały dowodzące, że tematyka ochrony zabytków nie była całkowicie nieobecna w pracach Rady Miejskiej w Wołowie.
3 marca 2023 roku radni przyjęli uchwałę nr LXV/508/2023 dotyczącą zasad i trybu udzielania dotacji w ramach Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.
27 marca 2023 roku przyjęto uchwałę zmieniającą nr LXVI/518/2023.
Dotyczyła ona zasad dofinansowania prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych przy zabytkach wpisanych do rejestru lub ujętych w gminnej ewidencji.
W dokumentacji określono między innymi zasady składania wniosków, ich oceny oraz zawierania umów dotacyjnych.
To ważne ustalenie.
Rada Miejska zajmowała się formalnymi zasadami finansowego wspierania zabytków w tym samym okresie, w którym — według RIO — nie sporządzono wymaganego czteroletniego programu opieki nad zabytkami.
Nie ma tu jednak automatycznej sprzeczności prawnej.
Uchwała dotycząca zasad udzielania dotacji i gminny program opieki nad zabytkami pełnią odmienne funkcje.
Pierwsza reguluje określone mechanizmy przyznawania wsparcia finansowego.
Drugi wyznacza szersze kierunki polityki samorządu w zakresie ochrony dziedzictwa.
Gmina może więc podejmować konkretne działania na rzecz zabytków, a jednocześnie nie wykonać obowiązku przygotowania wymaganego programu.
Właśnie taką sytuację należy zbadać w Wołowie.
Powstaje pytanie, w jaki sposób samorząd określał priorytety działań konserwatorskich, skoro brakowało dokumentu, który powinien je porządkować.
Czy decydowały potrzeby zgłaszane przez właścicieli?
Czy kierowano się stanem technicznym obiektów?
Czy istniały inne opracowania, które służyły jako podstawa planowania?
Czy prowadzono wieloletnią analizę potrzeb finansowych?
Na podstawie obecnie dostępnych dokumentów nie można tego rozstrzygnąć.
Gminna ewidencja zabytków nie zastępuje programu
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię.
Ustawa przewiduje również prowadzenie gminnej ewidencji zabytków.
Jest to odrębny instrument służący identyfikowaniu i dokumentowaniu obiektów o znaczeniu zabytkowym.
Ewidencja może dostarczać danych niezbędnych do opracowania programu, ale nie zastępuje czteroletniego dokumentu planistycznego.
Podobnie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mogą zawierać ustalenia dotyczące ochrony zabytków, jednak nie zwalniają burmistrza z obowiązku wynikającego z art. 87.
Nie wystarczy zatem wskazać, że obiekty historyczne zostały ujęte w ewidencji albo że podejmowano decyzje dotyczące prac konserwatorskich.
Należy ustalić, czy wykonano również osobny obowiązek sporządzenia programu opieki nad zabytkami.
RIO stwierdziła, że w latach 2023–2026 tak się nie stało.
Kto kontrolował realizację obowiązku?
W tej sprawie odpowiedzialność ma dwa wymiary.
Pierwszy dotyczy wykonania ustawowego obowiązku przez burmistrza.
Drugi wiąże się z funkcją stanowiącą i kontrolną rady miejskiej.
Rada nie odpowiada za samodzielne napisanie programu, ponieważ ustawa powierza jego sporządzenie burmistrzowi.
Nie oznacza to jednak, że radni nie mogą interesować się stanem realizacji tego obowiązku.
Mają możliwość kierowania interpelacji, zadawania pytań, żądania informacji i analizowania działań organu wykonawczego.
W tym kontekście warto ustalić, czy w latach 2023–2026 temat programu pojawiał się na posiedzeniach komisji lub podczas sesji.
Czy któryś z radnych pytał o harmonogram przygotowania dokumentu?
Czy burmistrz przedstawiał informacje o postępie prac?
Czy komisje zajmujące się kulturą, rozwojem lub gospodarowaniem przestrzenią analizowały problem?
Nie mamy obecnie dokumentów pozwalających odpowiedzieć na te pytania.
Nie można zatem przypisywać radzie konkretnych zaniechań.
Można natomiast wskazać, że system ustawowy przewiduje udział obu organów gminy, choć na różnych etapach.
Czy brak programu oznacza utratę pieniędzy?
Nie ma podstaw, aby na podstawie wystąpienia RIO stwierdzić, że Wołów utracił określoną kwotę dotacji wskutek braku programu.
Izba nie wskazała takiego skutku.
Nie wykazała również, że z tego powodu odmówiono gminie dofinansowania konkretnego projektu.
To ważne, ponieważ w debacie publicznej łatwo pomylić naruszenie obowiązku planistycznego z rzeczywistą stratą finansową.
Są to dwie różne kwestie.
Nie oznacza to jednak, że brak programu jest pozbawiony znaczenia praktycznego.
Spójna polityka ochrony zabytków może ułatwiać ustalanie priorytetów, przygotowywanie projektów, uzasadnianie planowanych wydatków i koordynowanie współpracy z właścicielami obiektów.
To potencjalne korzyści wynikające z posiadania programu, a nie dowód, że ich brak przyniósł w Wołowie konkretną stratę.
Aby ocenić rzeczywiste konsekwencje, należałoby przeanalizować projekty konserwatorskie, dokumenty dotacyjne, plany finansowe i działania podejmowane przez gminę w badanym okresie.
Co powinno znaleźć się w wyjaśnieniach burmistrza?
Ustalenie RIO wymaga nie tylko deklaracji przygotowania brakującego dokumentu, ale również wyjaśnienia przyczyn jego niesporządzenia.
Dlatego redakcja Radia DTR zamierza uzyskać odpowiedzi na kilka podstawowych pytań.
Kto w urzędzie odpowiadał za przygotowanie programu na lata 2023–2026?
Czy sporządzono projekt dokumentu, choćby w wersji roboczej?
Czy zlecano przygotowanie opracowania zewnętrznemu wykonawcy?
Czy występowano o opinię do wojewódzkiego konserwatora zabytków?
Czy projekt przedstawiano komisjom rady miejskiej?
Jakie dokumenty stanowiły podstawę planowania działań związanych z zabytkami w latach 2023–2026?
I wreszcie — czy po kontroli RIO rozpoczęto prace nad nowym programem oraz jaki termin jego przyjęcia przewidziano?
Są to pytania możliwe do zweryfikowania na podstawie dokumentacji urzędowej.
Nie wymagają spekulowania o intencjach pracowników ani politycznych motywach podejmowanych decyzji.
RIO nakazała wyeliminowanie naruszenia
W czwartym wniosku pokontrolnym Regionalna Izba Obrachunkowa zobowiązała gminę do przestrzegania przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, w szczególności dotyczących sporządzania programu zgodnie z art. 87 ust. 1.
Wystąpienie przewiduje obowiązek poinformowania Izby o wykonaniu zaleceń lub przyczynach ich niewykonania w ciągu 30 dni od otrzymania dokumentu.
Na dzień przygotowania artykułu redakcja nie dysponuje odpowiedzią burmistrza dotyczącą realizacji tego zalecenia.
Nie znamy więc harmonogramu działań naprawczych.
Ważne będzie również ustalenie, czy nowy program obejmie aktualny okres, czy zostanie przygotowany z myślą o kolejnym czteroletnim cyklu.
Samo opracowanie dokumentu powinno być dopiero początkiem.
Ustawa przewiduje przecież także ocenę jego realizacji.
Zabytek może przetrwać stulecia. Obowiązek nie powinien czekać latami
Sprawa programu opieki nad zabytkami może wydawać się mniej istotna niż inwestycje drogowe, zadłużenie czy zamówienia publiczne.
Nie dotyczy przecież bezpośrednio wypłaty wynagrodzeń ani codziennego funkcjonowania podstawowych usług komunalnych.
A jednak pokazuje kolejny obszar, w którym Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła naruszenie obowiązujących przepisów.
Wcześniej opisywaliśmy nieprawidłowości dotyczące terminowości zamówień publicznych.
Teraz analizujemy obowiązek planistyczny związany z dziedzictwem kulturowym.
To inne przepisy, inny charakter zadań i odmienny przedmiot kontroli.
Łączy je konieczność wyjaśnienia, dlaczego obowiązki ustawowe nie zostały prawidłowo wykonane.
W przypadku zabytków znamy dodatkowo istotny szczegół: Wołów miał już taki program w 2007 roku. W 2023 roku rada podejmowała uchwały dotyczące wsparcia prac konserwatorskich.
Nie można zatem twierdzić, że tematyka dziedzictwa była samorządowi nieznana.
Pozostaje jednak niewyjaśnione, dlaczego obok konkretnych działań dotyczących zabytków zabrakło dokumentu, którego sporządzenia wymaga ustawa.
Czy była to luka organizacyjna, nieukończona procedura, czy niewłaściwe monitorowanie obowiązków?
Odpowiedź powinna wynikać z dokumentów i wyjaśnień urzędu.
Mieszkańcy mają prawo ją poznać.
Bo ochrona dziedzictwa nie polega wyłącznie na odnawianiu zabytkowych elewacji. Obejmuje również planowanie, ustalanie priorytetów i rozliczanie działań podejmowanych w imieniu lokalnej wspólnoty.
A obowiązek wynikający z ustawy pozostaje obowiązkiem również wtedy, gdy nie towarzyszy mu głośna inwestycja, konferencja prasowa ani uroczyste przecięcie wstęgi.
Trzecia część cyklu Radia DTR „Wołów pod lupą RIO”. Materiał oparto na wystąpieniu pokontrolnym Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu oraz dokumentach urzędowych dotyczących ochrony zabytków w gminie Wołów.






