Czytaj Radio DTR bez reklam Google30 dni spokojnego czytania. Bez konta i bez abonamentu.
Sprawdź dostęp
Przejdź do treści
poniedziałek 2 listopada 2026
Imieniny: Bohdana, Bożydar, Małgorzata, Stojmir, Tobiasz
2 listopada 2026 r.Z regionuAnaliza

Ponad 13 tysięcy metrów kwadratowych zapowiadanej powierzchni handlowej, dwa prywatne przedsięwzięcia, setki miejsc parkingowych i wielkie sieci handlowe. Trzebnica przygotowuje się do zmiany swojej mapy gospodarczej. Za informacjami o nowych sklepach kryje się jednak znacznie ważniejsze pytanie: czy miasto buduje własną siłę ekonomiczną, czy rozwija przede wszystkim infrastrukturę zakupową dla mieszkańców coraz silniej powiązanych z Wrocławiem?

Handel rośnie. Ale co tak naprawdę rozwija się w Trzebnicy?

Na jednym krańcu miasta, przy ulicy Wrocławskiej, zapowiadany jest duży park handlowy z dwunastoma sklepami. Po przeciwnej stronie, w Nowym Dworze, ma powstać mniejszy kompleks, którego inwestor również zamierza przyciągnąć ogólnopolskie sieci i lokalnych przedsiębiorców.

Oba przedsięwzięcia powstają z prywatnej inicjatywy. Różnią się skalą, terminami realizacji i prawdopodobnie charakterem przyszłej oferty. Łączy je natomiast jedno: będą zabiegały o pieniądze konsumentów działających na tym samym, stosunkowo niewielkim rynku.

Reklama

Dla mieszkańców oznacza to potencjalnie większy wybór sklepów, łatwiejszy dostęp do niektórych towarów i możliwość robienia zakupów bez wyjeżdżania do Wrocławia. Dla miejscowych przedsiębiorców — nową konkurencję. Dla samorządu — zmiany w zagospodarowaniu przestrzeni, komunikacji i strukturze lokalnej gospodarki.

Ale czy dwie galerie handlowe w mieście powiatowym są oznaką jego gospodarczego awansu?

Niekoniecznie. Mogą być zarówno przejawem rosnącej atrakcyjności Trzebnicy, jak i odpowiedzią inwestorów na rozwój osadnictwa w północnej części aglomeracji wrocławskiej.

Aby to rozstrzygnąć, trzeba spojrzeć poza wizualizacje budynków, listy marek i deklaracje o nowych miejscach pracy.

Dwa przedsięwzięcia, dwie strategie

Większy park handlowy ma powstać przy ulicy Wrocławskiej, na terenie wykorzystywanym dotychczas między innymi przez firmę Inspirion i innych przedsiębiorców. Inwestycję realizuje trzebnicka spółka M.J. Krzyżosiak, związana z Mateuszem i Jakubem Krzyżosiakami.

Według informacji przekazanych przez Urząd Miejski w Trzebnicy przedsięwzięcie posiada prawomocne pozwolenie na budowę. Zaplanowano dwa parterowe budynki o łącznej powierzchni handlowo-usługowej przekraczającej 10 tysięcy metrów kwadratowych.

W kompleksie ma działać dwanaście sklepów. Przygotowanych zostanie około 270 miejsc parkingowych. Inwestorzy przewidują rozpoczęcie rozbiórki istniejących zabudowań w styczniu 2027 roku, natomiast otwarcie parku planowane jest na pierwszą połowę 2028 roku.

Wśród zapowiadanych najemców wymieniono Media Expert, Action, MR.DIY, CCC, Rossmann, Sinsay, SHOCKPRICE, TEDi i SMYK. Ma pojawić się również dyskont spożywczy, którego operator nie został jeszcze oficjalnie ujawniony.

Mniejszy park, zapowiadany w Nowym Dworze przy wyjeździe w kierunku Prusic, ma liczyć około 3 tysięcy metrów kwadratowych i dysponować parkingiem na blisko 80 samochodów.

Z informacji przekazanych lokalnej prasie przez Roberta Jakubowskiego wynika, że otwarcie przewidziano na ostatni kwartał 2027 roku. W obiekcie mają znaleźć się zarówno sieci handlowe, jak i przedsiębiorcy lokalni. Ich nazw dotychczas nie podano.

Robert Jakubowski jest kojarzony z branżą pogrzebową i przedsiębiorstwem IN MEMENTO. W tym przypadku jednak przedmiotem analizy jest jego zapowiadane przedsięwzięcie na rynku nieruchomości handlowych. Formalna identyfikacja podmiotu realizującego inwestycję wymaga jeszcze sprawdzenia dokumentacji.

Należy też zaznaczyć różnicę w stopniu potwierdzenia obu projektów. W przypadku ulicy Wrocławskiej dysponujemy szczegółowym oficjalnym komunikatem gminy. Parametry kompleksu w Nowym Dworze pochodzą przede wszystkim z wypowiedzi inwestora. Nie zostały jeszcze niezależnie zweryfikowane w dokumentach budowlanych.

Nowy rynek czy walka o tych samych klientów?

Gmina Trzebnica liczyła na koniec 2025 roku 23 425 mieszkańców. Obejmuje nie tylko samo miasto, lecz także 41 sołectw i sześć miejscowości niesołeckich.

To ważne rozróżnienie.

Liczby mieszkańców całej gminy nie można utożsamiać z liczbą osób zamieszkujących samo miasto. Tym bardziej nie należy traktować jej jako pełnej liczby potencjalnych klientów nowych galerii.

Obiekty handlowe nie funkcjonują przecież w granicach administracyjnych. Ich obszar oddziaływania wyznaczają przede wszystkim czas dojazdu, dostępność drogowa, oferta sklepów, ceny oraz przyzwyczajenia konsumentów.

W przypadku Trzebnicy potencjalnymi klientami są również mieszkańcy okolicznych miejscowości, w tym terenów położonych w kierunku Prusic, Zawoni, Wiszni Małej czy północnych części aglomeracji wrocławskiej.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy automatycznie będą robić zakupy w Trzebnicy.

Mieszkańcy Prusic mogą korzystać z miejscowego handlu albo jeździć do innych ośrodków. Osoby mieszkające w Wiszni Małej i codziennie dojeżdżające do Wrocławia mogą robić zakupy w pobliżu miejsca pracy. Część mieszkańców Zawoni może wybierać Oleśnicę lub inne dostępne komunikacyjnie miasta.

To właśnie kierunki rzeczywistych przepływów konsumentów, a nie same odległości na mapie, zdecydują o powodzeniu nowych inwestycji.

Dwie galerie będą musiały znaleźć wystarczająco dużo klientów, aby utrzymać sklepy, pokrywać koszty działalności i przynosić oczekiwane przychody.

Jeżeli nie zwiększy się całkowity popyt, dodatkowa powierzchnia handlowa może przede wszystkim spowodować przesunięcie zakupów pomiędzy istniejącymi i nowymi placówkami.

Wielkie marki nie zawsze oznaczają nową ofertę

W zapowiedziach parku przy ulicy Wrocławskiej podkreśla się, że większość marek ma dopiero pojawić się w Trzebnicy.

To argument przemawiający za atrakcyjnością inwestycji. Wymaga jednak dokładniejszego rozróżnienia.

Przykładowo Media Expert już prowadzi sklep przy ulicy Milickiej 20c w Trzebnicy.

Nie wiadomo jeszcze, czy zapowiedziana placówka przy ulicy Wrocławskiej będzie drugim sklepem tej samej sieci, czy zastąpi istniejącą lokalizację.

Różnica jest zasadnicza.

Otwarcie dodatkowego sklepu oznacza rozszerzenie sieci placówek. Przeniesienie istniejącego — zmianę lokalizacji, która nie musi zwiększać liczby sklepów ani miejsc pracy.

Podobnie należy sprawdzić wszystkie pozostałe zapowiedziane marki oraz ostateczne umowy najmu.

Nowa powierzchnia handlowa nie jest bowiem równoznaczna z nową wartością gospodarczą. Może oznaczać większy wybór dla klientów, ale również reorganizację już istniejącej działalności.

Z punktu widzenia mieszkańców istotne będzie, czy nowe sklepy rzeczywiście zaspokoją potrzeby, które dzisiaj wymagają wyjazdu do Wrocławia.

Dla lokalnych przedsiębiorców ważniejsze okaże się natomiast to, czy nowe placówki przyciągną dodatkowych klientów, czy przejmą część dotychczasowych obrotów.

Trzebnica między miastem powiatowym a aglomeracją

Urząd Statystyczny we Wrocławiu zalicza gminę Trzebnica do Wrocławskiego Obszaru Funkcjonalnego.

Nie jest to wyłącznie administracyjna klasyfikacja. Pokazuje, że rozwój gminy należy rozpatrywać w szerszym układzie osadniczym i gospodarczym, obejmującym stolicę Dolnego Śląska oraz otaczające ją samorządy.

Bliskość Wrocławia może działać w dwóch kierunkach.

Z jednej strony ułatwia mieszkańcom korzystanie z rozbudowanego rynku pracy, edukacji, usług i handlu wielkomiejskiego. Z drugiej — stwarza warunki do osiedlania się poza Wrocławiem przy zachowaniu z nim silnych powiązań zawodowych.

Tak rozwija się zjawisko suburbanizacji.

Jednak nie każda gmina położona w pobliżu dużego miasta musi stać się jego sypialnią.

O tym, czy dany ośrodek zachowuje samodzielne funkcje gospodarcze, świadczą między innymi miejsca pracy, liczba i charakter przedsiębiorstw, dostępność usług, struktura dojazdów oraz zdolność przyciągania mieszkańców sąsiednich miejscowości.

Trzebnica dysponuje funkcjami administracyjnymi, edukacyjnymi, medycznymi i usługowymi, wynikającymi również z jej roli miasta powiatowego.

Nowe parki handlowe mogą te funkcje wzmocnić.

Nie zastąpią jednak przemysłu, produkcji, wyspecjalizowanych usług ani działalności gospodarczej tworzącej dochody niezależne od lokalnej konsumpcji.

Miasto może mieć coraz więcej sklepów, a jednocześnie pozostawać silnie uzależnione od zewnętrznego rynku pracy.

I odwrotnie — rozwinięty handel może być jednym z elementów samodzielnego ośrodka gospodarczego.

Sama liczba galerii nie rozstrzyga tego dylematu.

Czy pieniądze zostaną w Trzebnicy?

Jednym z argumentów inwestorów jest możliwość ograniczenia wyjazdów zakupowych do Wrocławia.

Mechanizm wydaje się zrozumiały. Jeżeli mieszkańcy będą mogli kupić potrzebne towary blisko domu, część z nich zrezygnuje z dalszej podróży.

Trzeba jednak odróżnić miejsce dokonania zakupu od miejsca, w którym pozostają związane z nim korzyści ekonomiczne.

Zakup w sklepie ogólnopolskiej sieci może przynosić korzyści lokalne w postaci zatrudnienia, wynagrodzeń, części podatków i zamówień u miejscowych usługodawców.

Nie oznacza jednak, że cały przychód sklepu pozostaje w Trzebnicy.

Towary pochodzą często z krajowych lub międzynarodowych łańcuchów dostaw. Marża i dochód przedsiębiorstwa mogą być rozliczane poza gminą. Podatek dochodowy nie jest przypisywany samorządowi wyłącznie dlatego, że na jego terenie znajduje się punkt sprzedaży.

Lokalny efekt gospodarczy zależy więc od struktury zatrudnienia, własności nieruchomości, działalności usługowej wokół obiektu oraz tego, ile zakupów i usług realizowanych jest u miejscowych przedsiębiorców.

Z ekonomicznego punktu widzenia istotne jest nie tylko to, ile pieniędzy klienci wydadzą w nowych sklepach, lecz także jaka część tej wartości przełoży się na dochody i aktywność gospodarczą gminy.

Co stanie się z dotychczasowymi firmami przy ulicy Wrocławskiej?

Szczególnie interesujący jest teren większej inwestycji.

Nowy park ma powstać w miejscu istniejących zabudowań, które wcześniej wykorzystywano do działalności produkcyjnej i gospodarczej.

Według informacji urzędu inwestorzy deklarują zapewnienie obecnym najemcom możliwości kontynuowania działalności w innych posiadanych obiektach. Większość przedsiębiorstw ma otrzymać propozycję przeniesienia się na ulicę Milicką.

To rozwiązanie może ograniczyć negatywne skutki przekształcenia terenu.

Nie wiadomo jednak, ilu przedsiębiorców obecnie z niego korzysta, ile osób zatrudniają, jakie warunki relokacji zostaną im zaproponowane i czy wszystkie firmy rzeczywiście pozostaną w Trzebnicy.

Bez tych danych trudno ocenić faktyczny bilans zatrudnienia.

Inwestorzy deklarują około 150 nowych miejsc pracy w parku handlowym. To potencjalnie istotna liczba, ale na razie jest prognozą.

Nie wiadomo, ile stanowisk będzie pełnoetatowych, ile niepełnoetatowych oraz jaka część zatrudnienia powstanie w nowych placówkach, a jaka będzie związana z ewentualnym przeniesieniem działalności już istniejącej w mieście.

W analizie gospodarczej należy więc odróżnić zatrudnienie zapowiadane od faktycznego przyrostu miejsc pracy.

Zastąpienie hali produkcyjnej sklepami nie jest z definicji ani sukcesem, ani porażką.

To zmiana funkcji gospodarczej terenu. Jej skutki zależą od tego, co dokładnie ustępuje miejsca nowej inwestycji i jakie korzyści powstaną w zamian.

Mały park może mieć przewagę nad dużym

W zapowiedziach nowodworskiej inwestycji zwraca uwagę jej mniejsza skala oraz deklarowany udział lokalnych przedsiębiorców.

Park o powierzchni około 3 tysięcy metrów kwadratowych nie musi konkurować z większym obiektem wyłącznie liczbą marek.

Może przyciągać klientów wygodą, odpowiednio dobranym zestawem sklepów i usług oraz położeniem przy trasie codziennych przejazdów.

Dla osób mieszkających poza miastem możliwość zatrzymania się po podstawowe zakupy w drodze do domu bywa ważniejsza niż liczba lokali handlowych.

Z kolei większy park przy ulicy Wrocławskiej może oferować szerszy wybór towarów, które kupuje się rzadziej — od obuwia i odzieży po elektronikę czy wyposażenie domu.

Takie zróżnicowanie mogłoby sprzyjać współistnieniu obu obiektów.

Reklama

Nie jest jednak pewne, że właśnie tak ukształtuje się rynek.

Nie znamy jeszcze pełnej listy najemców mniejszego parku. Nie wiemy również, ile sklepów obu kompleksów będzie działało w tych samych segmentach handlu.

Warto przy tym zauważyć, że według obecnych zapowiedzi Nowy Dwór może rozpocząć działalność wcześniej niż park przy Wrocławskiej.

Dla najemców oznaczałoby to możliwość wcześniejszego wejścia na rynek i pozyskania klientów. Nie przesądza to jednak o przewadze konkurencyjnej w dłuższym okresie.

Handel nie powstaje w próżni. Kto zapłaci za infrastrukturę?

Nowe sklepy to również większy ruch samochodów, dostawy, potrzeba odwodnienia terenu i zapewnienia odpowiedniej dostępności komunikacyjnej.

W przypadku ulicy Wrocławskiej inwestorzy zapowiedzieli przebudowę układu drogowego, między innymi wykonanie lewoskrętu, dodatkowego pasa ruchu oraz przejść dla pieszych.

Według informacji gminy koszty tych prac ma ponieść inwestor.

Samorząd informuje także o uzgodnieniu budowy zbiorników retencyjnych, które pozwolą zatrzymywać wody opadowe na terenie nieruchomości.

To istotne rozwiązania, lecz nie zastępują pełnej analizy wpływu inwestycji na otoczenie.

Parking liczący około 270 miejsc może generować znaczący ruch w godzinach największego zainteresowania zakupami. Do tego należy doliczyć dostawy oraz pojazdy korzystające z sąsiednich dróg.

Czy istnieje analiza przewidywanego natężenia ruchu? Jak będą wyglądały warunki dojazdu w godzinach szczytu? Czy obiekt będzie równie dostępny dla osób niezmotoryzowanych?

Istotna jest też przyszła odpowiedzialność za utrzymanie infrastruktury.

Sfinansowanie przebudowy drogi przez inwestora nie oznacza automatycznie, że gmina lub inny zarządca nie będzie ponosić kosztów jej późniejszego utrzymania.

Podobne pytania dotyczą Nowego Dworu, gdzie szczegółowe rozwiązania komunikacyjne i odwodnieniowe nie zostały dotychczas publicznie przedstawione w zweryfikowanych materiałach.

Dwie galerie, ale jaka polityka przestrzenna?

Rozwój handlu wielkopowierzchniowego jest również zagadnieniem planistycznym.

W przypadku takich inwestycji podstawowe znaczenie ma nie tylko powierzchnia całych budynków, lecz także prawnie zdefiniowana powierzchnia sprzedaży.

Dla obiektów przekraczających określone ustawowo progi stosuje się szczególne regulacje lokalizacyjne. Kluczowe jest więc ustalenie, jakie dokumenty planistyczne obowiązują dla obu terenów i na jakiej podstawie zatwierdzono bądź przygotowywano inwestycje.

W przypadku parku przy ulicy Wrocławskiej gmina informuje o prawomocnym pozwoleniu na budowę. Nie przedstawiono jednak w analizowanym komunikacie numeru decyzji ani szczegółowych parametrów zatwierdzonego projektu.

Dla Nowego Dworu nie udało się dotychczas niezależnie potwierdzić odpowiednich decyzji administracyjnych.

Nie ma podstaw, by wyciągać z tego wniosek o jakichkolwiek nieprawidłowościach.

Jest natomiast powód, aby sprawdzić, czy rozwój dużych powierzchni handlowych wynika ze spójnej koncepcji przestrzennej, czy jest przede wszystkim efektem odrębnych inicjatyw właścicieli nieruchomości.

Bo rozwój miasta nie powinien być oceniany wyłącznie przez liczbę wydanych pozwoleń.

A co z handlem w centrum Trzebnicy?

To jeden z najważniejszych, a zarazem najmniej rozpoznanych elementów całego przedsięwzięcia.

Nowe parki handlowe mogą zatrzymać część zakupów, które obecnie mieszkańcy robią poza Trzebnicą.

Mogą także przejąć klientów sklepów działających już na terenie miasta.

Szczególnie podatne na zmianę konkurencji są branże, w których klient łatwo porównuje ceny i asortyment: odzież, obuwie, artykuły gospodarstwa domowego, kosmetyki czy część produktów spożywczych.

Duże sieci dysponują rozbudowanymi systemami zaopatrzenia, promocji i sprzedaży, z którymi mniejszym przedsiębiorcom nie zawsze łatwo rywalizować.

Nie oznacza to jednak nieuchronnego upadku lokalnego handlu.

Mniejsze sklepy mogą konkurować specjalizacją, jakością obsługi, indywidualną ofertą czy bliskością miejsca zamieszkania.

Wiele zależy od struktury już istniejącego rynku.

Dlatego potrzebna jest inwentaryzacja placówek handlowych i usługowych w Trzebnicy, z uwzględnieniem lokalizacji, branż i dostępnych powierzchni.

Ważne będzie również sprawdzenie, jak nowe inwestycje wpłyną na atrakcyjność tradycyjnych ulic handlowych.

Jeśli większa część zakupów przeniesie się do kompleksów z parkingami, centrum miasta może zacząć pełnić inne funkcje. Nie musi być to zjawisko negatywne, ale wymaga przemyślanej polityki miejskiej.

W przeciwnym razie może powstać paradoks: handel w gminie będzie się rozwijał, a jednocześnie niektóre ulice stracą część dotychczasowego życia gospodarczego.

Samorząd promuje inwestycję. A gdzie analiza jej skutków?

W październiku przedstawiciele spółki M.J. Krzyżosiak spotkali się z władzami gminy. W rozmowie uczestniczyła między innymi wiceburmistrz Krystyna Haładaj.

Urząd opublikował szczegółową zapowiedź większego parku handlowego, przedstawiając planowaną ofertę, miejsca pracy i rozwiązania infrastrukturalne.

Informowanie mieszkańców o inwestycjach jest naturalnym zadaniem samorządu.

Jednak z perspektywy interesu publicznego równie ważne jak prezentowanie korzyści jest przedstawianie skutków dla całego lokalnego rynku.

W dostępnych komunikatach brakuje niezależnej analizy dotyczącej wpływu nowych powierzchni na istniejące przedsiębiorstwa, strukturę zatrudnienia i lokalizację usług.

Nie wiadomo również, czy gmina przeprowadziła szerszą ocenę zapotrzebowania na handel wielkopowierzchniowy.

Pojawia się więc pytanie o kryteria, którymi samorząd kieruje się przy ocenie dużych prywatnych inwestycji.

Czy analizuje je jako osobne przedsięwzięcia budowlane, czy również jako element długofalowej polityki gospodarczej miasta?

I czy publiczna prezentacja nowych obiektów idzie w parze z oceną interesów przedsiębiorców, którzy już funkcjonują w Trzebnicy?

Wspieranie inwestycji i ochrona konkurencji nie muszą pozostawać w sprzeczności. Warunkiem jest jednak przejrzystość działania i dostępność informacji dla mieszkańców.

Miasto sklepów czy miasto pracy?

W ocenie gospodarczej Trzebnicy łatwo popełnić błąd polegający na utożsamieniu rozwoju handlu z rozwojem całej gospodarki.

Sklepy są potrzebne. Zapewniają zatrudnienie, usługi i dostęp do towarów. Mogą podnosić atrakcyjność miasta jako miejsca zamieszkania.

Ale ich funkcjonowanie zależy przede wszystkim od siły nabywczej konsumentów.

Jeżeli mieszkańcy zarabiają głównie poza gminą, lokalny handel korzysta z dochodów wytwarzanych w innych ośrodkach gospodarczych.

Nie jest to niczym niezwykłym. Tak działają liczne miejscowości w otoczeniu dużych miast.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy rozwój funkcji mieszkaniowych i konsumpcyjnych nie jest równoważony przez powstawanie lokalnych miejsc pracy, przedsiębiorstw produkcyjnych i wyspecjalizowanych usług.

Wówczas miasto może stawać się coraz wygodniejszym miejscem do życia, ale niekoniecznie coraz bardziej samodzielnym organizmem gospodarczym.

Dwie nowe galerie handlowe nie odpowiedzą na pytanie, ilu mieszkańców Trzebnicy pracuje we Wrocławiu, ile osób codziennie dojeżdża do sąsiednich miejscowości, a ile znajduje zatrudnienie na terenie własnej gminy.

Nie powiedzą też, czy lokalna gospodarka tworzy wystarczająco dużo miejsc pracy odpowiadających kwalifikacjom mieszkańców.

Do tego potrzebne są dane o migracjach, zatrudnieniu, przedsiębiorczości i kierunkach dojazdów.

Dopiero zestawienie tych informacji z rozwojem handlu pozwoli ocenić, czy Trzebnica staje się silniejszym lokalnym ośrodkiem gospodarczym, czy przede wszystkim wygodnym zapleczem mieszkaniowo-usługowym aglomeracji.

Czy obie inwestycje znajdą swoje miejsce?

Z dotychczasowych informacji można wyprowadzić kilka możliwych scenariuszy.

W pierwszym nowe sklepy rzeczywiście ograniczą wyjazdy zakupowe do Wrocławia, przyciągną mieszkańców okolicznych gmin i zwiększą całkowitą aktywność handlową w Trzebnicy.

W drugim nastąpi przede wszystkim podział istniejącego rynku. Nowe lokale pozyskają klientów kosztem części działających już placówek, a wzrost całkowitej sprzedaży będzie ograniczony.

W trzecim oba procesy wystąpią równocześnie: część zakupów pozostanie w Trzebnicy zamiast odpływać do Wrocławia, ale niektórzy miejscowi przedsiębiorcy odczują spadek obrotów.

Możliwa jest również zmiana struktury zakupów, w której duże parki przejmą handel sieciowy, a centrum miasta będzie stopniowo specjalizowało się w usługach, gastronomii lub bardziej indywidualnej ofercie.

Dzisiaj nie ma wystarczających danych, aby wskazać, który z tych scenariuszy będzie dominował.

O wyniku zdecydują przede wszystkim rzeczywista lista najemców, ceny, dostępność komunikacyjna, rozwój ludnościowy okolicznych miejscowości i zdolność przyciągania klientów spoza samej Trzebnicy.

Dwie galerie nie zastąpią strategii gospodarczej

Planowane inwestycje mogą istotnie zmienić sposób robienia zakupów przez mieszkańców Trzebnicy i okolic.

Większy wybór towarów, nowe miejsca pracy i poprawa dostępności usług są potencjalnymi korzyściami. Nie należy ich pomniejszać.

Nie wolno jednak traktować każdej nowej powierzchni handlowej jako automatycznego potwierdzenia gospodarczego sukcesu.

Rzeczywisty bilans będzie zależał również od przyszłości obecnych przedsiębiorców, zmian zatrudnienia, kosztów infrastruktury oraz tego, czy nowe obiekty pozyskają dodatkowych klientów, zamiast jedynie przejmować zakupy realizowane dotychczas gdzie indziej w mieście.

W Trzebnicy nakładają się dziś na siebie dwie tendencje: rozwój lokalnych usług oraz coraz silniejsze powiązania regionu z aglomeracją wrocławską.

Dwie galerie mogą być odpowiedzią na obie.

Pozostaje jednak pytanie ważniejsze od liczby sklepów i miejsc parkingowych.

Czy Trzebnica rozwija własną gospodarkę, czy przede wszystkim staje się coraz lepiej wyposażonym miejscem zamieszkania i konsumpcji dla ludzi pracujących gdzie indziej?

Odpowiedź nie znajduje się w katalogach przyszłych najemców. Znajduje się w danych o pracy, przedsiębiorczości, migracjach i rzeczywistym obiegu pieniędzy na lokalnym rynku.

I właśnie tych danych powinno się oczekiwać, zanim dwie kolejne inwestycje handlowe zostaną przedstawione jako miara rozwoju całego miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *