Europa przy ścianie? Chiny znów pokazują, kto trzyma surowce

pekin ogranicza surowce

Czy Unia jest gotowa na świat, w którym Pekin co miesiąc zakręca kurek z kluczowymi pierwiastkami? – pytanie, które jeszcze rok temu brzmiało abstrakcyjnie, dziś jest boleśnie realne.

Chiny straszą – dlaczego to tak ważne?

W październiku Pekin zapowiedział kolejne ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich. Restrykcje objęły już nie tylko chińskich eksporterów, lecz także zagraniczne firmy korzystające z chińskich surowców lub technologii przetwarzania. Po szczycie Xi – Trump ogłoszono ich tymczasowe zawieszenie również dla UE, ale eksperci podkreślają: to tylko pauza. Nie zmiana reguł gry.

„Chiny są hegemonem… wykorzystują surowce do osiągania celów geopolitycznych” – mówi Michał Kobosko, eurodeputowany Polski 2050 (Renew Europe), w rozmowie z Newserią.

Reklama

Jak bardzo zależymy od Chin?

Według Fundacji SET Pekin jest dziś największym dostawcą 34 z 51 kluczowych surowców dla świata. Dostarcza m.in.:

  • 97% magnezu dla UE,

  • 100% ciężkich ziem rzadkich, niezbędnych dla technologii wysokiego stopnia.

Nowe regulacje dotyczyły m.in. holmu, iterbu, erbu i tulu – pierwiastków potrzebnych do magnesów neodymowych, turbin, baterii litowych i systemów naprowadzania.

Na papierze chodzi o „bezpieczeństwo narodowe”. W praktyce to wzmocnienie kontroli nad globalnym łańcuchem dostaw. I sygnał: Europa musi się obudzić.

UE prosi, USA negocjują. Ale co dalej?

Jak informują media, uzgodnione ostatnio zawieszenie restrykcji ma objąć również Unię. Jednak – jak zauważa Europejski Bank Centralny – problem jest znacznie głębszy:

70% pierwiastków ziem rzadkich trafiających do strefy euro pochodzi z Chin, a nawet towary sprzedawane z innych krajów bazują na chińskim przetwórstwie.

Czyli: „import spoza Chin” często i tak… jest z Chin.

Czy Europa działa zbyt wolno?

Kobosko mówi wprost:

„Musimy zrobić dużo więcej: wydobywać, produkować i recyklingować surowce wewnątrz UE oraz współpracować z państwami takimi jak Kanada czy Australia.”

Dariusz Joński (Koalicja Obywatelska) dodaje drugi element układanki:

„Po wyborze Donalda Trumpa mamy nową rzeczywistość geopolityczną. Europa musi działać wspólnie. Synergia jest konieczna.”

CRMA – unijny plan, który na razie stoi w miejscu

Critical Raw Materials Act przewiduje, że do 2030 r.:

  • 10% zapotrzebowania UE ma być wydobywane u nas,

  • 40% ma być przetwarzane w UE,

  • 25% ma pochodzić z recyklingu,

  • a żaden kraj trzeci nie może odpowiadać za ponad 65% dostaw.

Ambitnie. Problem? Średni czas zatwierdzania inwestycji wydobywczych w UE to 10 lat. W Kanadzie czy Australii – 2–3 lata.

Recykling: wielka obietnica, mały efekt

Dziś w UE odzyskuje się mniej niż 1% pierwiastków ziem rzadkich. A to m.in. one są sercem:

  • silników elektrycznych,

  • turbin wiatrowych,

  • półprzewodników,

  • technologii AI,

  • elektroniki obronnej.

Światowe Forum Ekonomiczne ostrzega, że braki surowców mogą zahamować zieloną i cyfrową transformację. W skrócie: bez pierwiastków – nie ma przyszłości europejskich technologii.

Czy Europa wyciąga wnioski?

W Polsce działają mocne firmy recyklingowe. Unia zapowiada wsparcie, ale – jak sam Kobosko przyznaje – skala potrzeb jest gigantyczna.

Tu rodzi się pytanie, którego politycy nie mówią głośno:
Czy Unia naprawdę wierzy w swoją strategiczną autonomię, czy tylko o niej mówi?

Źródła

Newseria, PISM, Fundacja SET, European Central Bank, EIT RawMaterials, World Economic Forum, European Raw Materials Alliance.

Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Przewijanie do góry