Przez
Redakcja
/ 28/05/2026 / 2 minutes of reading
Oceń materiał
Fałszywe zgłoszenia o bombach, zagrożeniu życia dzieci czy atakach na instytucje uruchamiają cały aparat państwa. Policję, prokuraturę, cyberśledczych, analityków i służby kryminalne. Teraz są pierwsze zatrzymania w sprawie serii alarmów, które w maju 2026 roku wywołały reakcję służb w całym kraju.
Gdy jeden telefon stawia państwo na nogi
Fałszywy alarm nie jest „głupim żartem”. To operacja, która może odciągnąć policjantów, ratowników i inne służby od prawdziwego zagrożenia.
W ostatnich tygodniach w Polsce pojawiło się wiele zgłoszeń dotyczących rzekomych ładunków wybuchowych oraz bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Po sprawdzeniu okazywało się, że alarmy były nieprawdziwe.
Reklama
Reklama
Ale za każdym razem procedura była prawdziwa.
Policja / CBZC
Co ustalili śledczy?
Sprawą zajęli się policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.
Według ustaleń śledczych zawiadomienia miała organizować zorganizowana grupa przestępcza. Jej celem było wysyłanie zgłoszeń do różnych instytucji publicznych i niepublicznych. Część alarmów miała charakter kaskadowy, czyli trafiała jednocześnie lub seryjnie do wielu podmiotów.
To już nie „ktoś coś napisał w internecie”. To mechanizm paraliżowania instytucji.
Kto został zatrzymany?
Pierwszego mężczyznę zatrzymano 21 maja 2026 roku. Usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych miał wykonywać czynności bezpośrednio prowadzące do wywoływania fałszywych alarmów.
Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Kolejne zatrzymanie nastąpiło 24 maja 2026 roku. Drugiemu mężczyźnie prokurator przedstawił zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wywołania kilkunastu fałszywych alarmów. Także on trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące.
Dlaczego to tak poważna sprawa?
Bo każde takie zgłoszenie uruchamia ludzi, sprzęt, procedury i decyzje podejmowane pod presją czasu. Gdy alarm dotyczy dzieci, ładunku wybuchowego albo bezpośredniego zagrożenia życia, nikt rozsądny nie czeka z reakcją.
I właśnie na tym żerują sprawcy.
Policja podkreśla, że działania od początku miały charakter priorytetowy. W sprawę zaangażowano nie tylko cyberpolicję, ale także pion kryminalny, specjalistów od analizy danych, CBŚP, Biuro Kryminalne KGP, Biuro Łączności i Informatyki KGP oraz Główny Sztab Policji KGP.
Brzmi jak ciężka artyleria? Bo to była ciężka artyleria — tylko zamiast pola walki była sieć, telefony, adresy IP, urządzenia i ślady cyfrowe.
Czy będą kolejne zatrzymania?
Policja informuje, że sprawa jest rozwojowa. To oznacza, że obecne zatrzymania mogą być dopiero początkiem.
Fałszywe alarmy mają jedną cechę wspólną: są wymyślone. Ale ich skutki są już całkowicie realne.