Czytelniczka naszego portalu przysłała dramatyczny opis nocnych wydarzeń przy budowie nowego bloku w Obornikach Śląskich. Inwestycję prowadzi spółka powiązana z rodziną Pienio.
„Jest po 3:00 w nocy. Hałas, betonowanie, maszyny – nie da się spać. Osiedle ma kilka bloków, kilkadziesiąt rodzin. Kto wyraził zgodę na tak głośne prace? Policja przyjeżdżała wielokrotnie, ale skończyło się tylko na notatce. Usłyszeliśmy, że pracownicy mają zgodę na hałas do godz. 10:00 rano. Od kogo?!” – pisze mieszkanka ul. Trzebnickiej.
Mieszkańcy pytają wprost:
kto wydał zgodę na nocne betonowanie?
dlaczego policja nie reaguje skuteczniej?
dlaczego gmina nie broni swoich mieszkańców przed uciążliwością?
- dlaczego radna Paulina Walczak śpi snem spokojnym i milczy nie tylko na sesjach, ale też i społecznie?
Hałas trwał całą noc z czwartku na piątek, a mieszkańcy zostali odesłani z policji… do urzędu gminy. Tylko jak załatwić sprawę o 3:00 w nocy?
„Inwestor i właściciele śpią w swoich domach, a my nie mamy ani chwili ciszy. Zapraszamy ich do nas – niech spędzą noc przy Trzebnickiej. Może wtedy zrozumieją, co to znaczy brak kultury i szacunku dla innych” – dodaje nasza czytelniczka.
Sprawę nagłaśniamy, bo mieszkańcy czują się pozostawieni sami sobie. „Tu nam się podoba.”?









