Kto naprawdę nadzoruje szpital w Trzebnicy?

rada spoleczna szpitala w trzebnicy

Kto naprawdę nadzorował szpital przez ostatni rok?

Rada Społeczna Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej powinna być organem czuwającym nad finansami, inwestycjami i decyzjami dyrektora. W praktyce stała się narzędziem politycznym, w którym powiat przez rok unikał wykonania obowiązków, a decyzje Wojewody były ignorowane.

To historia o tym, jak można obejść prawo, tworząc fikcyjną lukę, i jak szybko taki mechanizm zaczyna się sypać, gdy ktoś z zewnątrz próbuje go naprawić.


Dlaczego Rada wygasła — i dlaczego nikt jej nie powołał?

Zgodnie ze statutem, kadencja Rady Społecznej trwa 5 lat. Poprzednia zakończyła się w kwietniu 2024 roku. W maju powinna ruszyć nowa.
Nie ruszyła.

Powiat — doskonale świadomy terminu — przez kolejne miesiące nie powołał nowej Rady, tworząc stan zawieszenia, w którym organ nadzoru formalnie powinien istnieć, a faktycznie… go nie było.

To nie było przeoczenie.
To był początek operacji.


Dlaczego pojawienie się Kurowskiej zmieniło wszystko?

W czerwcu 2024 roku Wojewoda Maciej Awiżeń powołał do Rady Społecznej Iwonę Kurowską, odwołując dotychczasowego przedstawiciela.

Kurowska — była sekretarz powiatu, znająca urząd od środka — była dla władz powiatowych problemem. Silna, odporna na naciski, znająca procedury. Mogłaby zadawać pytania, których w powiecie nikt nie chciał słyszeć.

Dlatego zrobiono ruch, który później stał się osią tej historii:

„Kurowska została powołana, ale nigdy nie mogła zasiąść w Radzie. Starosta nie zmieniła uchwały.”

W praktyce oznaczało to:

✔ przedstawiciel Wojewody istnieje,
✔ ale jego krzesło nie istnieje.
✔ Rada trwa w próżni,
✔ organ kontrolny pozostaje niewybrany,
✔ niewygodna osoba czeka — i czeka.


Rok 2024/2025. Rada Społeczna nie funkcjonuje

Przez 12 miesięcy:

  • nie odbyło się żadne posiedzenie,

  • nie opiniowano dokumentów,

  • BIP świecił pustkami,

  • statutowy obowiązek powołania Rady został zignorowany,

  • brakowało organu, który zatwierdza plan finansowy i inwestycyjny.

Szpital działał bez nadzoru, a powiat — bez świadków.


Grudzień 2024. Zmiana Wojewody i pierwszy przełom

Macieja Awiżenia zastąpiła Anna Żabska.
Zmienił się klimat polityczny. Starosta Matusiak od razu rozpoczęła naciski w sprawie Kurowskiej.

Efekt:

Wojewoda odwołała Kurowską i powołała Agnieszkę Werstę — polityczną sojuszniczkę powiatu.

I nagle, po roku blokady, okazało się, że… powołanie nowej Rady jest możliwe.


24 kwietnia 2025. Ekspresowa sesja, ekspresowa Rada

Na XIII Sesji Rady Powiatu radny Daniel Buczak wniósł o rozszerzenie porządku obrad.
Projekt powołania Rady — wrzucony na szybko.
Głosowanie — natychmiast.

Do Rady trafia:

  • Starosta Matusiak

  • Burmistrz Trzebnicy Marek Długozima

  • przedstawiciel Wojewody (Wersta)

  • Siuda, Trela, Błażewski

Cztery dni później — pierwsze posiedzenie.

Rada, która przez rok nie mogła istnieć, w ciągu 96 godzin:

„Zaopiniowała Plan Finansowy i Inwestycyjny Szpitala na 2025 rok.”

Agnieszka Wersta — powołana po roku braku Rady — zasiada tylko na jednym posiedzeniu.

zrzut ekranu 2025 11 25 o 11.51.08
Facebook/ 28 kwietnia 2025 r.

20 października 2025. Wojewoda odwraca sytuację

Po analizie dokumentów Wojewoda Anna Żabska:

  • odwołuje Werstę,

  • powołuje ponownie Iwonę Kurowską.

Od tej chwili Kurowska jest jedynym legalnym przedstawicielem Wojewody.

A skład Rady powinien wyglądać tak:

  • Matusiak

  • Długozima

  • Trela

  • Siuda

  • Błażewski

  • Kurowska

Powiat przestaje mieć pełną kontrolę.

I wtedy dzieje się rzecz kluczowa:

Starosta Matusiak nie wykonuje decyzji Wojewody.
Nie publikuje uchwał.
Nie wprowadza zmian.
Nie zwołuje Rady.

Metoda ta sama co wcześniej:
Jeśli nie zmienisz uchwały, niewygodny członek rady… nie istnieje.


Co na to statut? On tylko umacnia powiat

Statut SPZOZ mówi jasno:

„Nadzór nad szpitalem sprawuje Powiat Trzebnicki.”
„Przewodniczącym Rady jest Starosta.”
„Czterech członków wskazuje Rada Powiatu.”

Wojewoda ma jeden głos na sześć lub siedem.
W praktyce — głos symboliczny.

To konstrukcja, która sama w sobie jest konfliktem interesów.
A manipulacje kadencyjne powiatu tylko pogłębiają tę patologię.


A pieniądze? One też mają tu swoje miejsce?

Zasiadanie w Radzie Społecznej to:

  • diety od 400 do 1200 zł miesięcznie, ( orzeczenia sądowe zobowiązują do zwrotów kosztów)

  • brak realnej odpowiedzialności,

  • status „funkcji publicznej”,

  • wpływ na decyzje finansowe i kadrowe.

Rada, która:

  • nie zadaje trudnych pytań,

  • nie opiniuje krytycznie dokumentów,

  • nie analizuje przetargów,

  • nie dopuszcza przedstawiciela Wojewody,

i tak swoje otrzymuje.

W powiatowych realiach — to ważna waluta polityczna.
Niby jest to społeczne?


Czy Rada Społeczna jest organem nadzoru — czy wygodną fasadą?

Czy ma kontrolować powiat?
Czy raczej ma nie przeszkadzać?

Czy ma pilnować szpitala?
Czy raczej ma milczeć, gdy trzeba?

Czy decyzje wojewody są wykonywane?
A może blokowane po cichu?


Pytania, na które mieszkańcy mają prawo usłyszeć odpowiedź

▪ Dlaczego Rada nie została powołana przez rok?
▪ Dlaczego powołana przez Wojewodę Kurowska nigdy nie weszła do Rady?
▪ Dlaczego Starosta nie wykonała decyzji o zmianie przedstawiciela?
▪ Ile posiedzeń odbyła Wersta — i dlaczego tylko jedno?
▪ Jakie diety pobrali członkowie Rady?
▪ Czy dokumenty są dostępne publicznie w BIP?
▪ Czy powiat planował zmiany kadrowe w szpitalu w czasie, gdy Rada była zablokowana?


Podsumowanie

Rada Społeczna Szpitala w Trzebnicy nie była przez rok organem nadzoru.
Była organem zawieszonym, zablokowanym, wykorzystanym politycznie, a zmiany personalne były używane jak narzędzie do odsuwania niewygodnych głosów.

A gdy Wojewoda przywróciła równowagę — powiat odmówił wykonania jej decyzji.

To już nie jest pytanie o kontrolę nad szpitalem.
To pytanie o szczerość władzy publicznej.

Autor: Rafał Chwaliński

Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Przewijanie do góry