Ponad 30 restauracji McDonald’s w Polsce działa w obiektach objętych ochroną konserwatorską. Teraz firma podpisała porozumienie ze Stowarzyszeniem Konserwatorów Zabytków. Partnerzy zapowiadają opracowanie dobrych praktyk, które mają pogodzić ochronę historycznej architektury z nadawaniem starym budynkom nowych funkcji użytkowych.
Zabytkowa kamienica, dawny budynek kolejowy, historyczny dworzec, a w środku restauracja jednej z największych sieci gastronomicznych na świecie. Takie połączenie dla jednych jest sposobem na uratowanie niszczejącego obiektu, dla innych — przykładem podporządkowywania historycznej przestrzeni współczesnemu biznesowi.
McDonald’s Polska oraz Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków podpisały porozumienie, którego celem ma być wypracowanie zasad odpowiedzialnej adaptacji zabytkowych budynków. Firma została jednocześnie członkiem wspierającym stowarzyszenia.
Ponad 30 restauracji pod ochroną konserwatora
Według informacji przekazanych przez McDonald’s Polska ponad 30 restauracji sieci funkcjonuje obecnie w budynkach lub przestrzeniach objętych opieką konserwatorską.
Firma podkreśla, że część tych obiektów przed przeprowadzeniem inwestycji pozostawała niewykorzystana. Dzięki remontom i przystosowaniu do nowych funkcji miały ponownie stać się częścią życia miast.
Jednym z przykładów jest restauracja urządzona w kamienicy Reussenhof we Wrocławiu. Budynek powstał na początku XX wieku i wcześniej pełnił między innymi funkcje handlowe oraz usługowe.
Lokal sieci działa również w historycznym centrum Zamościa, które znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Adaptacja pomieszczeń musiała zostać podporządkowana rygorystycznym wymaganiom dotyczącym ochrony renesansowego układu miasta.
ilustracja do artykułu McDonald’s i zabytki
Restauracja w dawnym budynku kolejowym
Innym przykładem jest kompleks przy ulicy Radzymińskiej w Warszawie. Jeden z budynków powstał pod koniec XIX wieku na potrzeby rozwijającego się praskiego węzła kolejowego.
Obiekt zbudowano z charakterystycznej czerwonej cegły licowej i posadowiono na fundamencie wykonanym z kamiennych ciosów. Ochroną konserwatorską objęto jego strukturę oraz elewację.
McDonald’s zapewnia, że w przypadku takich inwestycji współpraca z konserwatorem rozpoczyna się już na etapie przygotowania koncepcji.
– Kluczową zasadą pozostaje ograniczenie ingerencji w historyczną tkankę budynku do niezbędnego minimum oraz zachowanie jego oryginalnego charakteru – przekonuje Anna Rutkowska, Senior Development Manager w McDonald’s Polska.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Ochrona zabytku czy komercjalizacja historii?
Adaptowanie zabytkowych budynków do współczesnych funkcji użytkowych nie jest rozwiązaniem pozbawionym kontrowersji. Obecność międzynarodowej marki w historycznej przestrzeni może budzić pytania o reklamy, oznakowanie lokalu, wystrój wnętrz oraz zachowanie autentycznego charakteru obiektu.
Z drugiej strony budynek, który nie ma użytkownika i źródła finansowania remontów, często szybciej niszczeje. Restauracja, hotel, sklep lub biuro mogą zapewnić środki potrzebne do jego utrzymania, pod warunkiem że zmiany są prowadzone pod kontrolą służb konserwatorskich.
Właśnie takich zasad ma dotyczyć współpraca McDonald’s ze Stowarzyszeniem Konserwatorów Zabytków.
– To ważny krok w kierunku budowania mostów między ochroną dziedzictwa kulturowego a nowoczesnym biznesem – komentuje Jacek Rulewicz, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.
Jego zdaniem porozumienie może pomóc w wypracowaniu praktyk, które pozwolą jednocześnie zachować wartość zabytków i rozwijać ich współczesne funkcje.
Zabytki potrzebują użytkowników
Porozumienie nie rozstrzyga jednak automatycznie, czy każda kolejna inwestycja będzie korzystna dla danego obiektu. Każdy zabytek ma inną historię, konstrukcję i wartość architektoniczną. Dlatego ostateczna ocena powinna zależeć nie od rozpoznawalności inwestora, lecz od jakości projektu, zakresu ingerencji oraz skuteczności nadzoru konserwatorskiego.
Sam fakt otwarcia restauracji nie jest jeszcze rewitalizacją. Może się nią stać dopiero wtedy, gdy historyczny budynek rzeczywiście zostanie zabezpieczony, wyremontowany i udostępniony bez utraty cech, które zdecydowały o jego wartości.
W przeciwnym razie pod warstwą nowego tynku, klimatyzacji i charakterystycznego logo może pozostać już tylko dekoracja przypominająca, że kiedyś stał tam zabytek.
Źródło informacji: McDonald’s Polska. Materiał opracowano na podstawie komunikatu firmy.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



