Mural, który przetrwał systemy. I poległ na estetyce

mural kina problemem nowej dyrekcji
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Historia muralu w holu Kina Astra w Obornikach Śląskich to opowieść dłuższa niż kadencje władz, dłuższa niż mody i – co dziś brzmi szczególnie znacząco – dłuższa niż większość współczesnych „koncepcji estetycznych”. To dzieło, które nie powstało jako dekoracja, lecz jako element myślenia o kinie i kulturze w duchu modernizmu.

Jak wskazują znawcy, mural najprawdopodobniej wyszedł spod pędzla Ryszarda Gachowskiego i Ryszarda Sokoła – wrocławskiego duetu artystycznego aktywnego w latach 1962–1972. To istotne daty, bo właśnie wtedy w Polsce – mimo politycznych ograniczeń – rozkwitała sztuka modernistyczna w przestrzeni publicznej: w kinach, domach kultury, teatrach, dworcach.

mural kina astra oborniki slaskie Mural kina Astra Oborniki Śląskie


Modernizm – co to właściwie znaczy?

Dla wielu czytelników słowo „modernizm” brzmi abstrakcyjnie. Tymczasem w tym przypadku jest kluczem do zrozumienia, dlaczego mural jest dziś niewygodny.

Modernizm w sztuce powojennej (lata 50.–70.) zakładał:

Taka sztuka:

  • nie tłumaczy się sama,

  • wymaga chwili uwagi,

  • zostawia przestrzeń do interpretacji.

I dokładnie taki jest mural w Kinie Astra.


Kino o kinie. Western jako symbol

Jak podkreśla była dyrektorka Kina Astra Elżbieta Huculak, scena przedstawiona na muralu jest czytelną – dla filmoznawców – inspiracją westernem „W starej Arizonie” z 1928 roku, czyli pierwszym udźwiękowionym westernem w historii kina.

To nie przypadek.
Moderniści bardzo często:

  • odwoływali się do historii medium,

  • operowali skrótem,

  • budowali narrację bez dosłowności.

Jeździec, ruch, koło, strzałki – to metafora drogi, podróży, opowieści filmowej. Mural nie pokazuje konkretnej sceny. On opowiada ideę kina.

kino astra Kino Astra

Mural jako element tożsamości miejsca

W czasach, gdy powstawał, nikt nie pytał, czy mural „się podoba”. Pytano raczej:

czy pasuje do idei instytucji kultury?

I pasował. Przez dekady był:

  • elementem codzienności mieszkańców,

  • znakiem rozpoznawczym kina,

  • punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń widzów.

W latach 80. został zakryty boazerią – typowym rozwiązaniem epoki. Paradoks historii sprawił, że to właśnie boazeria ocaliła mural przed zniszczeniem. Przetrwał kolejne przebudowy, zmiany funkcji budynku, aż wreszcie – w pandemicznym 2020 roku – został pieczołowicie odrestaurowany przez Jolantę Nitkę, obornicką artystkę.

Przez kolejne pięć lat mural był dumą Kina Astra – także poza Obornikami Śląskimi. W środowisku kin studyjnych takie rzeczy się pamięta. I docenia.


Dlaczego dziś „nie pasuje”?

Modernizm ma jedną cechę, która bywa problematyczna:
nie schlebia.

Nie jest:

  • krzykliwy,

  • sezonowy,

  • łatwy do „sprzedania wizerunkowo”.

Współczesna estetyka wielu instytucji publicznych opiera się na:

  • dekoracyjności,

  • „klimacie”,

  • wizualnym hałasie,

  • natychmiastowym efekcie.

Modernistyczny mural – spokojny, symboliczny, wymagający – burzy ten porządek. Przypomina, że kino było kiedyś miejscem refleksji, a nie tylko konsumpcji.


Czarna tkanina zamiast rozmowy

Dziś mural został zakryty czarną tkaniną – na stałe. Bez publicznego wyjaśnienia. Bez rozmowy z mieszkańcami. Bez odniesienia się do jego wartości artystycznej i historycznej.

„Zostaje smutek i poczucie straty. Bo to, co budowało tożsamość miejsca, może zniknąć po cichu, bez słowa” – pisze Elżbieta Huculak.

To zdanie wykracza poza spór o jeden mural. Dotyczy pytania fundamentalnego:
czy instytucja kultury ma prawo wymazywać własną pamięć, bo nie pasuje do nowej estetyki?


Nie chodzi o gust. Chodzi o ciągłość

To nie jest konflikt pokoleń ani wojna o styl.
To rozmowa o tym, czy kultura publiczna:

  • buduje ciągłość,
    czy

  • zaczyna się od zera przy każdej zmianie koncepcji.

Mural w Kinie Astra przetrwał sześć dekad. Przetrwał systemy, ideologie i remonty. Dziś został pokonany przez kotarę.

Pytanie, które zostaje, brzmi:
czy Kino Astra chce być miejscem z pamięcią –
czy tylko przestrzenią, w której historia przegrywa z estetyką chwilową?


Radio DTR będzie wracać do sprawy. Jeśli posiadają Państwo archiwalne zdjęcia, dokumenty lub chcą zabrać głos – zapraszamy do kontaktu. Radio DTR jest także w Google News.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 12/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry