Raport PE uderza w nadużycia Pegasusa. Brejza: „Silne służby – tak, ale bez polityki”
Europoseł Krzysztof Brejza, sam będący ofiarą inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus, apeluje o radykalne zmiany w nadzorze nad służbami specjalnymi. W rozmowie z agencją Newseria podkreśla, że użycie tej cyberbroni musi być ściśle ograniczone do najpoważniejszych przestępstw i zagrożeń terrorystycznych, a nie wykorzystywane do walki politycznej, jak miało to miejsce w jego przypadku podczas kampanii wyborczej w 2019 roku.
– „Jestem za silnymi służbami, które łapią szpiegów, porywaczy, terrorystów – ale nie za takimi, które zbierają haki na przeciwników politycznych i dziennikarzy” – mówi Brejza. Europoseł domaga się nie tylko apolityczności służb, ale również wzmocnienia niezależnej kontroli sądowej i parlamentarnej.
Rekomendacje w tej sprawie zawiera raport komisji śledczej Parlamentu Europejskiego, powołanej w 2022 roku. Eurodeputowani nie tylko potępili nadużycia, do których doszło m.in. w Polsce, Węgrzech i Grecji, ale też wskazali, że „można bez wątpienia założyć, iż wszystkie państwa członkowskie zakupiły lub stosowały co najmniej jedno oprogramowanie szpiegowskie.”
Jak mówi Brejza, najważniejsze jest, by cyberbroń nie trafiła w ręce polityków ani prywatnych podmiotów. – „To nie może być rynek dla detektywów działających na zlecenie” – ostrzega.
Zdaniem europosła jednym z pozytywnych kroków było zeszłoroczne rozporządzenie Ministerstwa Obrony, które wprowadziło obowiązek sądowego uzasadnienia dla każdej kontroli operacyjnej. Ale, jak dodaje, system ten musi zostać gruntownie przebudowany.
– „Sędziowie powinni być wyspecjalizowani, niezależni, a Komisja ds. Służb Specjalnych powinna mieć realne instrumenty kontroli. Inaczej degenerujemy nie tylko służby, ale i demokrację” – podsumowuje Brejza.
