Rachunek gmina wystawi komu? Wybory pod znakiem zakazanych banerów

Oceń materiał

W Obornikach Śląskich obowiązuje zakaz sytuowania banerów reklamowych. Obowiązywał również podczas kampanii samorządowej w 2024 roku. Tymczasem fotografie pokazują całe ogrodzenia zajęte materiałami wyborczymi różnych komitetów, w tym banerami kandydatów do rady powiatu, rady miejskiej oraz na burmistrza. Skoro obecnie konsekwencje ponoszą właściciele prywatnych nieruchomości, trzeba zapytać: komu gmina wystawiła rachunek za wyborczy festiwal banerów?

W dyskusji o stosowaniu uchwały krajobrazowej padło żądanie przedstawienia dowodów. Są. I nie chodzi o jeden przypadkowy baner ukryty gdzieś za żywopłotem.

Przekazane redakcji fotografie przedstawiają liczne materiały wyborcze rozwieszone w Obornikach Śląskich w związku z wyborami samorządowymi w 2024 roku. Widać na nich całe szeregi dużych, miękkich wydruków przymocowanych oczkami i opaskami do ogrodzeń. Materiały eksponowano przy drogach, chodnikach, budynkach mieszkalnych oraz terenach wykorzystywanych gospodarczo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To dokładnie ten rodzaj nośnika, któremu miejscowa uchwała krajobrazowa powiedziała krótkie i stanowcze: nie.

Zakaz zapisany bez wyjątków

Uchwała nr LII/423/22 Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich została przyjęta 29 września 2022 roku, a weszła w życie 2 listopada 2022 roku. Gmina informowała wówczas, że dokument ma uporządkować przestrzeń publiczną oraz chronić walory historyczne, kulturowe i krajobrazowe.

Najważniejszy dla tej sprawy jest § 4 uchwały:

„W granicach gminy ustala się zakaz sytuowania banerów reklamowych”.

Nie ma tam dopisku, że zakaz przestaje obowiązywać podczas kampanii wyborczej. Nie ma wyjątku dla kandydatów, komitetów, radnych ani osób ubiegających się o urząd burmistrza. Nie ma również znaczenia, czy baner znalazł się na ogrodzeniu prywatnym, firmowym czy należącym do instytucji.

Uchwała definiuje baner reklamowy jako tablicę wykonaną na miękkim podłożu z tkaniny lub innego tworzywa. Na fotografiach widać właśnie takie nośniki: elastyczne wydruki z charakterystycznymi oczkami montażowymi, rozpięte na ogrodzeniach.

Kandydaci zmieniali się, banery pozostawały takie same

Na zdjęciach można rozpoznać materiały wielu kandydatów i różnych środowisk politycznych. Są wśród nich między innymi banery Stanisława Hurkasiewicza, Henryka Cymermana, Jadwigi Krystyny Głodowskiej, Zbigniewa Nasiukiewicza, Ewy Pasek, Miłosza Federowicza, Marty Rogali oraz Arkadiusza Poprawy.

Nie jest to zatem materiał wymierzony w jedno ugrupowanie ani próba rozliczania wyłącznie politycznych przeciwników lub zwolenników burmistrza. Problem jest szerszy.

Fotografie pokazują, że podczas kampanii wyborczej Oborniki Śląskie zostały pokryte banerami różnych komitetów, chociaż obowiązująca od kilkunastu miesięcy uchwała zakazywała sytuowania tego rodzaju nośników na terenie całej gminy.

W jednym z miejsc banery utworzyły niemal nieprzerwany ciąg wzdłuż ogrodzenia. Obok siebie prezentowali się kandydaci do Rady Powiatu Trzebnickiego, Rady Miejskiej oraz kandydat na burmistrza. Na innym ogrodzeniu materiały wyborcze sąsiadowały ze zwykłym banerem informującym o sprzedaży nieruchomości.

Krajobraz był więc banerowy w całej okazałości. Uchwała — przynajmniej na pierwszy rzut oka — pozostawała krajobrazowo nieobecna.

Burmistrz dziękował na banerze

Szczególne znaczenie ma fotografia przedstawiająca duży baner Arkadiusza Poprawy. Oprócz nazwiska, wizerunku oraz nazwy komitetu umieszczono na nim podziękowanie za 4061 głosów oddanych w pierwszej turze.

Taki przekaz nie jest neutralną informacją urzędową. Promuje konkretną osobę, zawiera oznaczenie komitetu wyborczego i został skierowany do mieszkańców w czasie trwającej rywalizacji o urząd burmistrza.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym definiuje reklamę szeroko: jako wizualną informację promującą między innymi osoby, przedsiębiorstwa, przedsięwzięcia albo ruchy społeczne. Materiały przedstawiające kandydatów mieszczą się w tej definicji.

Nie przesądzamy, kto osobiście zawiesił poszczególne materiały. Na podstawie fotografii nie można również ustalić, czy burmistrz wiedział o każdej lokalizacji swojego banera. Można jednak postawić pytanie, czy organ odpowiedzialny za egzekwowanie uchwały wszczął postępowania dotyczące materiałów promujących również jego własną kandydaturę.

To pytanie nie jest polityczną złośliwością. Wynika wprost z konstrukcji przepisów.

Czy Kodeks wyborczy pozwala ominąć uchwałę?

Może pojawić się argument, że kampania wyborcza rządzi się własnymi prawami. To prawda, ale tylko częściowo.

Reklama
Reklama
Reklama

Kodeks wyborczy pozwala umieszczać plakaty i hasła na budynkach, ogrodzeniach, latarniach oraz innych obiektach po uzyskaniu zgody właściciela albo zarządcy. Jednocześnie przy ustawianiu urządzeń wykorzystywanych do prowadzenia kampanii nakazuje stosować obowiązujące przepisy porządkowe.

Zgoda właściciela odpowiada zatem na pytanie, czy komitet może skorzystać z danego ogrodzenia. Nie rozstrzyga natomiast automatycznie, czy wybrany rodzaj nośnika jest zgodny z uchwałą krajobrazową.

Inaczej mówiąc: właściciel może zgodzić się na wykorzystanie swojego płotu, ale nie może własną zgodą uchylić aktu prawa miejscowego. Podobnie jak zgoda właściciela budynku nie pozwala urządzić w nim działalności sprzecznej z obowiązującymi przepisami.

W uchwale Obornik Śląskich nie zapisano odrębnych zasad dla okresu wyborczego. Nie wskazano również, że baner wyborczy przestaje być banerem reklamowym tylko dlatego, że zamiast produktu przedstawia kandydata.

Kto powinien ponieść odpowiedzialność?

Zgodnie z ustawą podmiot, który umieścił tablicę lub urządzenie reklamowe niezgodne z uchwałą krajobrazową, podlega karze pieniężnej. Jeżeli nie można ustalić tego podmiotu, odpowiedzialność może zostać skierowana do właściciela, użytkownika wieczystego albo posiadacza nieruchomości, na której umieszczono reklamę. Karę wymierza burmistrz w drodze decyzji administracyjnej.

Skoro obecnie postępowania dotykają banerów umieszczonych na prywatnych posesjach, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak urząd postępował w czasie kampanii wyborczej.

Czy ustalano komitety odpowiedzialne za poszczególne materiały? Czy wzywano je do usunięcia banerów? Czy wszczynano postępowania administracyjne? Czy naliczano kary? A może urząd uznał, że podczas wyborów uchwała chwilowo nie obowiązuje?

Jeżeli przyjęto taką interpretację, powinna istnieć jej konkretna podstawa prawna. Prawo miejscowe nie może bowiem działać sezonowo: surowo wobec mieszkańca, łagodnie podczas wyborów i całkowicie niewidocznie wtedy, gdy jego egzekwowanie staje się politycznie niewygodne.

Nie oskarżenie, lecz żądanie równych zasad

Same fotografie nie dowodzą jeszcze, że urząd świadomie chronił wybrane komitety albo kandydatów. Nie pokazują też, czy wobec któregoś z nich prowadzono postępowanie. Takie ustalenia wymagają dokumentów.

Zdjęcia dowodzą jednak czegoś wystarczająco istotnego: w czasie obowiązywania zakazu banery wyborcze były w Obornikach Śląskich eksponowane licznie, jawnie i w dobrze widocznych miejscach. Nie był to pojedynczy nośnik, którego urzędnik mógł nie zauważyć. W niektórych lokalizacjach powstały całe wyborcze galerie.

Dlatego redakcja skieruje do Urzędu Miejskiego pytania:

  1. Ile postępowań dotyczących banerów wyborczych wszczęto w 2024 roku?
  2. Jakich komitetów i lokalizacji dotyczyły?
  3. Ile wydano decyzji nakładających kary?
  4. Jaka była łączna wysokość naliczonych i zapłaconych należności?
  5. Czy postępowania obejmowały banery wszystkich komitetów na jednakowych zasadach?
  6. Czy badano zgodność z uchwałą materiałów promujących Arkadiusza Poprawę?
  7. Jaką podstawę prawną stosował urząd, jeżeli uznał, że banery wyborcze nie podlegają zakazowi?
  8. Kto w urzędzie odpowiadał za kontrolowanie przestrzegania uchwały podczas kampanii?

Odpowiedzi pozwolą ustalić, czy uchwała rzeczywiście była egzekwowana, czy jedynie czekała w urzędowej szufladzie na mniej wyborczy moment.

Rachunek gmina wystawi komu?

Nie kwestionujemy prawa kandydatów do prowadzenia kampanii ani mieszkańców do wyrażania poparcia. Pytamy o coś znacznie prostszego: czy wszyscy podlegali tym samym przepisom.

Jeżeli baner na prywatnym płocie jest dzisiaj podstawą wszczęcia postępowania i naliczenia kary, taki sam rodzaj nośnika nie powinien stawać się niewidzialny tylko dlatego, że przedstawia kandydata, radnego albo urzędującego burmistrza.

Uchwała krajobrazowa miała uporządkować przestrzeń. Nie powinna stać się narzędziem, które wyciąga się wobec jednych, a odkłada na bok wobec innych.

Fotografie już mamy. Teraz pora na dokumenty i odpowiedź na pytanie zawarte w tytule:

Rachunek gmina wystawi komu?

🖊 Tytuł

Uchwalili zakaz i ponownie kandydowali

29 września 2022 roku za uchwałą krajobrazową zagłosowało 13 radnych Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich. Spośród nich 12 ponownie kandydowało w 2024 roku do Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich:

  • Maciej Borowski,
  • Grzegorz Czajkowski,
  • Tomasz Gibalski,
  • Andrzej Jaros,
  • Janusz Kornaś,
  • Arkadiusz Kucharski,
  • Joanna Musiał,
  • Artur Przystarz,
  • Marta Rogala,
  • Jakub Rudzki,
  • Dawid Stawiak,
  • Maciej Wolny.

Wszyscy wymienieni zagłosowali w 2022 roku za przyjęciem uchwały, która wprowadziła na terenie gminy zakaz sytuowania banerów reklamowych. Listę głosujących potwierdza protokół LII sesji Rady Miejskiej, a ich udział w wyborach – oficjalne arkusze Państwowej Komisji Wyborczej.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry