26 maja burmistrz Obornik Śląskich wydał zarządzenie dotyczące publikacji informacji o ulgach podatkowych oraz pomocy publicznej za 2025 rok. Problem w tym, że tytuł dokumentu zapowiadał dwa wykazy, a jego paragrafy przewidywały opublikowanie tylko jednego. Błąd poprawiono dopiero 13 sierpnia. Co istotne, wcześniej Radio DTR opisywało problemy z jawnością i publikowaniem podobnych informacji przez gminę.
Zarządzenie nr 97/2026 Burmistrza Obornik Śląskich z 26 maja 2026 roku już w swoim tytule wskazywało, że dotyczy dwóch grup informacji.
Pierwszą miały być dane o osobach prawnych, fizycznych i jednostkach organizacyjnych, którym w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń, umorzeń albo rozłożono należność na raty w kwocie przekraczającej łącznie 500 zł.
Drugą – wykaz podmiotów, którym w 2025 roku udzielono pomocy publicznej.
Tyle tytuł.
Jeden wykaz zamiast dwóch
Kiedy jednak czytamy właściwą treść zarządzenia, pojawia się problem.
W § 1 burmistrz zarządził podanie do publicznej wiadomości wyłącznie wykazu osób i podmiotów, którym udzielono pomocy publicznej. Dokument wskazywał przy tym Załącznik nr 2.
Następny § 2 dotyczył już wejścia zarządzenia w życie i jego publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na tablicy ogłoszeń urzędu.
Załącznika nr 1, dotyczącego ulg podatkowych, w części normatywnej zarządzenia po prostu zabrakło.
Powstała więc osobliwa sytuacja: tytuł aktu mówił o dwóch wykazach, lecz jego przepisy nakazywały publikację tylko jednego z nich.
Pisaliśmy, pytaliśmy. Teraz urząd poprawia dokument
Ta sprawa nie pojawia się jednak w redakcyjnym kalendarzu po raz pierwszy.
Radio DTR wcześniej zajmowało się problemem jawności informacji publikowanych przez gminę Oborniki Śląskie oraz dostępem do dokumentów dotyczących finansów i decyzji administracji. W naszych materiałach zwracaliśmy uwagę między innymi na sposób publikowania informacji w BIP oraz na sytuacje, w których obywatel lub redakcja, chcąc poznać szczegóły dotyczące gospodarowania publicznymi pieniędzmi, musi dopiero domagać się dokumentów i dodatkowych wyjaśnień.
W przypadku ulg i pomocy publicznej zainteresowanie redakcji nie zaczęło się więc 13 sierpnia.
Wcześniej pytaliśmy o dane dotyczące ulg, odroczeń, umorzeń, rozkładania należności na raty oraz pomocy publicznej. Sprawdzaliśmy również, czy informacje, które z mocy prawa mają być jawne, rzeczywiście są publikowane w sposób pozwalający mieszkańcowi zrozumieć, kto, kiedy i na jakiej podstawie korzystał z określonych form pomocy.
Teraz mamy kolejny dokument.
I trudno nie zauważyć chronologii:
26 maja – powstaje zarządzenie z błędem.
Później – temat jawności i publikowanych przez gminę informacji trafia do naszych materiałów i pytań.
13 sierpnia – burmistrz zmienia wcześniejsze zarządzenie i uzupełnia brakujący element.
Czy publikacje Radia DTR i kierowane przez redakcję pytania miały wpływ na decyzję urzędu?
Tego na obecnym etapie nie możemy stwierdzić.
Nie mamy dokumentu, który wskazywałby, że zarządzenie zmieniono właśnie w reakcji na nasze publikacje. Nie zamierzamy więc dopisywać administracji motywacji, których nie potrafimy udowodnić.
Ale fakty pozostają faktami.
Problem istniał. Redakcja zajmowała się jawnością tych informacji. A teraz urząd poprawił dokument.
To wystarczający powód, aby zapytać burmistrza wprost, kiedy urząd zauważył błąd i co było bezpośrednią przyczyną wydania zarządzenia nr 147/2026.
13 sierpnia pojawia się poprawka
Dopiero 13 sierpnia 2026 roku burmistrz Arkadiusz Poprawa podpisał kolejne zarządzenie – nr 147/2026 – zmieniające dokument z maja.
Tym razem konstrukcja została uporządkowana.
Nowy § 1 nakazuje podanie do publicznej wiadomości wykazu osób i podmiotów, którym udzielono ulg, odroczeń, umorzeń albo rozłożono należności na raty powyżej 500 zł. Wskazuje również Załącznik nr 1.
§ 2 dotyczy wykazu beneficjentów pomocy publicznej – czyli Załącznika nr 2.
Dopiero nowy § 3 określa wejście zarządzenia w życie oraz jego publikację.
Innymi słowy:
13 sierpnia urząd formalnie dopisał do zarządzenia to, co jego tytuł zapowiadał już 26 maja.
A w Załączniku nr 1… nikogo nie ma
Sprawa jest jeszcze bardziej interesująca, gdy spojrzymy na sam Załącznik nr 1.
Urząd informuje w nim, że w 2025 roku nie udzielono ulg, odroczeń, umorzeń ani rozłożenia spłaty na raty w kwocie przekraczającej łącznie 500 zł.
Nie chodzi więc o ukrytą listę beneficjentów ani wielkie kwoty, które nagle wyszły na jaw.
Chodzi o coś znacznie bardziej podstawowego – o prawidłowość działania administracji.
Jeżeli urząd wydaje zarządzenie dotyczące podania określonych informacji do publicznej wiadomości, jego przepisy powinny odpowiadać temu, co zapowiada sam tytuł aktu.
Tutaj tego zabrakło.
Co więcej, skoro ostatecznie informacja brzmi: „nikomu nie udzielono”, poprawienie dokumentu nie wymagało skomplikowanego ustalania listy beneficjentów. Tym bardziej interesujące staje się pytanie, dlaczego formalne uporządkowanie zarządzenia zajęło niemal trzy miesiące.
135 beneficjentów pomocy publicznej
Załącznik nr 2 jest zdecydowanie obszerniejszy.
Zawiera 135 pozycji – osoby fizyczne, gospodarstwa rolne oraz przedsiębiorstwa, którym w 2025 roku udzielono pomocy publicznej.
Na liście znajdują się między innymi gospodarstwa rolne, lokalne przedsiębiorstwa usługowe, warsztaty samochodowe, zakłady fryzjerskie, firmy handlowe i gastronomiczne.
Samo umieszczenie podmiotu na tej liście nie oznacza jednak, że otrzymał on bezpośrednią dotację pieniężną z budżetu gminy.
Dokument nie pokazuje przy każdej pozycji rodzaju, wartości ani konkretnej podstawy udzielonej pomocy. I to jest kolejny obszar, któremu warto się przyjrzeć.
Co wydarzyło się między majem a sierpniem?
To obecnie najważniejsze pytanie.
Dlaczego brak zauważono albo przynajmniej poprawiono dopiero po blisko trzech miesiącach?
Zarządzenie nr 147/2026 nie zawiera uzasadnienia tłumaczącego przyczynę zmiany. Z dokumentu wynika jedynie, że wcześniejszemu § 1 nadano nowe brzmienie, zmieniono § 2 i dodano § 3.
Nie wiemy więc na podstawie samych dokumentów, czy korekta była efektem:
- wewnętrznej kontroli,
- uwagi pracownika lub prawnika,
- pytań mieszkańca,
- zainteresowania mediów,
- czy zwyczajnego zauważenia wcześniejszego błędu.
I właśnie dlatego urząd powinien to wyjaśnić.
Jeszcze jedno ważne pytanie: co było w BIP od 26 maja?
Kluczowe może okazać się ustalenie, czy Załącznik nr 1 był dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej już w maju.
Jeżeli go nie opublikowano, trzeba wyjaśnić, dlaczego informacja przewidziana w tytule zarządzenia nie została właściwie ogłoszona przez niemal trzy miesiące.
Jeżeli natomiast Załącznik nr 1 był publikowany razem z majowym zarządzeniem, pojawia się inne pytanie:
na jakiej podstawie wynikało to z treści samego zarządzenia, skoro jego § 1 wskazywał wyłącznie Załącznik nr 2?
To nie jest jedynie zabawa w numerowanie paragrafów.
Jawność zaczyna się od szczegółów
Administracja publiczna działa poprzez uchwały, zarządzenia, decyzje, załączniki i przepisy. To właśnie one określają, co urząd robi, na jakiej podstawie i co obywatel może później sprawdzić.
Dlatego „drobny błąd w zarządzeniu” przestaje być drobiazgiem, kiedy dotyczy informacji, które ustawodawca nakazuje podawać do publicznej wiadomości.
Radio DTR będzie więc dalej sprawdzać tę sprawę.
Nie będziemy twierdzić, że urząd poprawił zarządzenie dzięki naszym publikacjom, dopóki nie będziemy mieli na to dowodu.
Możemy jednak powiedzieć coś znacznie prostszego:
pisaliśmy o jawności, zadawaliśmy pytania, wskazywaliśmy problemy. Teraz urząd poprawia dokument dotyczący dokładnie tego obszaru.
Przypadek?
Być może.
Dlatego zamiast zgadywać, zapytamy.
Kiedy urząd zauważył błąd w zarządzeniu nr 97/2026, kto go stwierdził i dlaczego korektę wprowadzono dopiero 13 sierpnia?
Bo tytuł może mówić wiele.
W administracji ostatecznie liczy się to, co zapisano w paragrafach.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







