Za zamkniętymi drzwiami OOK. Noworoczne spotkanie gminy czy polityczny networking?

noworoczne spotkanie polityczne gminne spotkanie

Spotkania noworoczne w samorządach to tradycja. Podsumowanie roku, kilka przemówień, uściski dłoni, zdjęcia do mediów społecznościowych. Zwykle kończy się na kurtuazyjnej atmosferze i deklaracjach o współpracy.

Tym razem jednak w Obornikach Śląskich pojawiły się pytania.

Bo dopiero przypadek sprawił, że opinia publiczna dowiedziała się, jak wyglądało wydarzenie zorganizowane 20 lutego w Obornickim Ośrodku Kultury.

Kto zaprosił – i kogo

Z dokumentu zaproszenia wynika jasno, że gospodarzami wydarzenia byli przewodnicząca rady miejskiej Agnieszka Zakęś oraz burmistrz Obornik Śląskich Arkadiusz Poprawa. Spotkanie odbyło się w OOK przy ul. Dworcowej.

W zaproszeniu mowa o „spotkaniu noworocznym”. Nie ma jednak informacji o jego formule – czy było to wydarzenie otwarte, czy spotkanie wyłącznie dla wybranych gości.

To ważne pytanie.

Bo jak się okazuje, nie wszyscy radni gminy zostali na nie zaproszeni.

Radny, który pojawił się bez zaproszenia

Radny Marek Mańczak twierdzi, że zaproszenia nie otrzymał. Mimo to pojawił się w OOK.

Z jego relacji wynika, że wydarzenie miało charakter wystąpień i spotkania środowiskowego.

„Jest pan Michał Jaros, jakaś jeszcze posłanka… chwilę przemawiali… teraz można pójść coś zjeść.” – Marek Mańczak

Obecność posła Koalicji Obywatelskiej Michała Jarosa nie była zresztą tajemnicą. Polityk opublikował zdjęcia ze spotkania w mediach społecznościowych, pisząc o rozmowach z samorządowcami i planach na przyszłość.

To normalna praktyka w polityce. Parlamentarzyści regularnie pojawiają się na wydarzeniach samorządowych.

Pytanie brzmi jednak inne.

balanga gminna za gminna kase
Humor Radio DTR

Spotkanie samorządowe czy środowiskowe?

Na zdjęciach ze spotkania widać scenę, przemówienia i zgromadzoną publiczność. Oficjalna część wydarzenia wygląda jak klasyczne spotkanie noworoczne samorządu.

Ale według relacji uczestników lista gości nie była przypadkowa.

Wśród obecnych mieli znaleźć się działacze i osoby związane z różnymi środowiskami politycznymi regionu.

W małych samorządach to nic niezwykłego. Polityka lokalna rzadko jest całkowicie oddzielona od polityki krajowej.

Jednak gdy wydarzenie organizują władze gminy, pojawia się pytanie o jego charakter.

Czy było to spotkanie całej wspólnoty samorządowej – czy raczej zamknięte spotkanie zaproszonych środowisk?

Wątek alkoholu

W relacji radnego pojawia się jeszcze jeden element.

Jak twierdzi, burmistrz podczas rozmowy z nim zaznaczył, że alkohol obecny na spotkaniu nie został kupiony z pieniędzy publicznych.

„Od razu zaznaczył, że alkohol nie jest z pieniędzy publicznych… wino kupił z prywatnych środków.” – Marek Mańczak

Samorządy w Polsce rzeczywiście bardzo rzadko finansują alkohol z budżetu. W wielu miejscach obowiązuje nieformalna zasada, że jeśli pojawia się na wydarzeniu, nie jest kupowany z pieniędzy publicznych.

To jednak tylko jeden z elementów całej historii.


📌  Relacja radnego z wejścia do OOK

Radny Marek Mańczak w rozmowie z redakcją opisał moment swojego pojawienia się w Ośrodku Kultury.

„Jestem w środku. Burmistrz stał w korytarzu i próbował mnie nie wpuścić. Mówił, że może wezwać Policje.” – Marek Mańczak

Z jego relacji wynika, że początkowo miał zostać zatrzymany przy wejściu do budynku. Ostatecznie jednak wszedł do środka i uczestniczył w wydarzeniu.

To właśnie ta sytuacja sprawiła, że pojawiły się pytania o charakter spotkania oraz o to, dlaczego jeden z radnych gminy nie znalazł się wśród zaproszonych gości.


Pytania o przejrzystość

Cała sprawa sprowadza się dziś do kilku prostych pytań.

Kto był zaproszony na spotkanie?
Kto pokrył koszty jego organizacji?
Czy wydarzenie było oficjalną uroczystością gminy, czy spotkaniem zaproszonych środowisk?

To pytania ważne nie dlatego, że spotkania noworoczne są czymś niezwykłym.

Są ważne dlatego, że organizują je władze publiczne – a finansowanie ich działalności pochodzi z pieniędzy mieszkańców.

Jedno zdarzenie, które zmieniło obraz

Gdyby radny Mańczak nie pojawił się w OOK mimo braku zaproszenia, prawdopodobnie wydarzenie pozostałoby jedynie kolejnym wpisem w mediach społecznościowych.

Kilka zdjęć, kilka podziękowań i deklaracji współpracy.

Tak jak dziesiątki podobnych wydarzeń w innych gminach.

Tym razem jednak pojawiło się coś jeszcze.

Pytanie o to, co naprawdę dzieje się za drzwiami samorządowych instytucji – gdy światła kamer już zgasną.

zrzut ekranu 2026 02 21 o 09.26.34
Facebook
Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry