15 sekund zabawy, czyjś strach na całą noc

nowy rok i fajerwerki
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

To jest właśnie ten moment, w którym „moja zabawa” wygrywa z cudzym spokojem. I to bez dogrywki.

Noworoczne fajerwerki są dziś papierkiem lakmusowym egoizmu.
Logika bywa prosta jak lont: strzelam, bo mogę; strzelam, bo lubię; strzelam, bo mnie stać. Reszta? Niech się dostosuje.

Masz psa, który trzęsie się pod wanną.
Kota, który wali w ściany ze strachu.
Dziecko z nadwrażliwością sensoryczną.
Starszą osobę, która reaguje lękiem na huk.

To twój problem — słyszysz w tle.
Albo jeszcze lepiej: przecież to tylko raz w roku.
Tak, tylko że strach nie ma kalendarza, a trauma nie wie, że to „świętowanie”.

Najbardziej uderza jedno:
to nie jest brak empatii chwilowej.
To świadoma decyzja, żeby jej nie używać.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Setki złotych wystrzelone w powietrze — dosłownie — tylko po to, żeby przez kilka sekund było głośno i kolorowo. Zero refleksji, zero myśli o tym, że obok ktoś przeżywa to jak bombardowanie.
I jeszcze ta dumna poza: „ja się bawię”. Jakby zabawa wymagała huku, a radość nie istniała bez wybuchu.

Najsmutniejsze?
Niektórzy wcale nie myślą, czy robią krzywdę.
Inni myślą… i robią to mimo wszystko.

To już nie jest beztroska.
To jest wybór.
A wybory — nawet te noworoczne — coś o nas mówią.

I mówią głośniej niż fajerwerki.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 12/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry