Safari Rally Kenya: Elfyn Evans na czele po dramatycznej sobocie

elfyn evanssi202503220444
Oceń materiał

Elfyn Evans zmierza po swoje pierwsze zwycięstwo w legendarnym Safari Rally w Kenii. Po brutalnym sobotnim etapie walijczyk objął prowadzenie z imponującą przewagą 1 minuty i 57,4 sekundy nad drugim Ottem Tänakiem.

Sobota okazała się istnym testem przetrwania. Kierowcy musieli mierzyć się z pełnym wachlarzem kenijskich ekstremów – od suchego pyłu po błotniste odcinki spowodowane nagłymi opadami. Evans, mimo przygody z uszkodzoną oponą, pokazał klasę już na porannym odcinku Sleeping Warrior, powiększając przewagę nad zespołowym kolegą – Kalle Rovanperą.

Fin nie miał jednak szczęścia. Najpierw przebił prawą przednią oponę, a chwilę później lewą, co kosztowało go łącznie ponad 1,5 minuty. Po południu pogoda pogorszyła się jeszcze bardziej, a kolejna awaria – tym razem tylnego zawieszenia – zmusiła go do prowizorycznej naprawy przy drodze. Straty Rovanpery sięgnęły aż pięciu minut, co zepchnęło go na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Evans jednak nie może spać spokojnie. Jego Toyota GR Yaris Rally1 również odniosła obrażenia – uszkodzony przód auta w ostatnim sobotnim oesie przypomniał, że Safari potrafi być bezlitosne.

To prawdziwe Safari. Dwa razy więcej przewagi niż zwykle oznaczałoby niemal pewne zwycięstwo – ale nie tutaj. Trzeba kalkulować ryzyko. Musimy dobrze pojechać jutro i zobaczyć, co uda się wywalczyć – mówił Evans.

Reklama
Reklama
Reklama

Za jego plecami także nie brakowało emocji. Tänak, mimo problemów z oponą i zaparowaną szybą, utrzymał drugą pozycję, z bezpieczną przewagą nad trzecim Thierrym Neuvillem. Belg miał równie ciężki dzień – dwie przebite opony, zaparowana szyba i szwankujący silnik utrudniły mu jazdę.

Takamoto Katsuta, który walczył z trzema przebiciami i… własnym zdrowiem, zdołał wygrać dwa odcinki specjalne.

W WRC2 doszło do zmiany lidera – Gus Greensmith wyprzedził Jana Solansa na ostatnim oesie, a obaj dzieli jedynie 5,8 sekundy przed niedzielnym finałem.

Niedziela to pięć ostatnich prób o łącznej długości prawie 66 kilometrów – na Safari wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry