Brud, kurz i pajęczyny w części wspólnej ośrodka zdrowia przy Trzebnickiej prowokują proste pytanie: kto ma to sprzątać i dlaczego – mimo oficjalnych odpowiedzi – nikt tego nie kontroluje?
Dlaczego ośrodek zdrowia jest brudny?
Do redakcji Radio DTR zgłosiła się mieszkanka Obornik Śląskich, alarmując o wielotygodniowym brudzie w części wspólnej ośrodka zdrowia przy ul. Trzebnickiej. Chodzi o przestrzeń, z której korzystają pacjenci kilku gabinetów i przychodni: wejście główne, parterowy korytarz, winda, klatka schodowa.
ZGK odpowiedziało jasno: „Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. nie odpowiada za sprzątanie części wspólnych w budynku przychodni zdrowia (…) oraz nie posiada wiedzy, czy inna jednostka organizacyjna gminy jest odpowiedzialna.”
Urząd Miejski – przeciwnie. W piśmie z 6 listopada 2025 r. czytamy:
„Gmina Oborniki Śląskie odpowiedzialna jest za utrzymanie czystości i porządku w częściach wspólnych Ośrodka Zdrowia (…) oraz na zewnątrz budynku.”
Czyli odpowiedzialność istnieje.
Ale wykonywania tej odpowiedzialności już nie widać.
Kto faktycznie sprząta część wspólną?
Według dokumentu z gminy:
„Gmina Oborniki Śląskie zawarła umowę zlecenie z osobą fizyczną na prace porządkowe w Ośrodku Zdrowia.”
Nie podano:
– kto to jest,
– jakie ma obowiązki,
– kiedy i jak często ma sprzątać,
– kto kontroluje wykonanie zlecenia.
Jednocześnie gmina przyznała:
„Gmina nie ma podpisanej umowy z podmiotem zewnętrznym na realizację zadań związanych z utrzymaniem czystości.”
Zatem cała odpowiedzialność spoczywa na jednej osobie.
To ta osoba – i tylko ona – ma sprzątać część wspólną ośrodka zdrowia.
Problem w tym, że… efektów jej pracy po prostu nie ma.
Jak wygląda wejście do ośrodka?
Kto wchodził tam w ostatnich tygodniach, ten wie.
Kto nie wchodził – powinien zobaczyć chociaż raz.
-
pajęczyny wiszą w rogach i przy lampach,
-
na ramach drzwi leży gruba warstwa kurzu, który nie powstał w dwa dni – to tygodnie zaniedbania,
-
winda wygląda tak, jakby nikt jej nie czyścił od miesięcy; smugi, brud, ślady po taśmach, zapach, którego nie da się ukryć,
-
na podłodze piach, liście i śmieci przynoszone przez pacjentów,
-
brak dezynfekcji, mimo że to miejsce medyczne.
To nie jest estetyczny problem.
To jest problem higieny, zdrowia i bezpieczeństwa.
Dlaczego gmina nie kontroluje własnego zleceniobiorcy?
To pytanie należy teraz zadać burmistrzowi Obornik Śląskich.
Skoro gmina sama potwierdziła, że:
-
to jej obowiązek,
-
to ona zleca sprzątanie,
-
to ona płaci za sprzątanie,
…to dlaczego nie kontroluje wykonania usługi?
To nie jest wielohektarowy urząd.
To nie jest ogromny obiekt przemysłowy.
To jeden budynek,
z jednym wejściem,
jednym korytarzem,
i jedną windą.
Jeżeli gmina nie potrafi dopilnować jednej osoby sprzątającej niewielki fragment budynku, to jak ma dopilnować większych spraw: ściągalności opłat, czystości w mieście, jakości usług komunalnych?
Winda, która straszy
Winda w ośrodku zdrowia to miejsce, które powinno być bezpieczne.
Zamiast tego staje się przestrzenią, którą wielu pacjentów woli omijać.
Brudna, zaniedbana, nieczyszczona – to nie tylko wstyd.
To zagrożenie sanitarne, szczególnie dla ludzi starszych i schorowanych.
To również symbol:
symptom braku nadzoru nad podstawowym obowiązkiem gminy.
Co dalej?
Radio DTR kieruje kolejne pytania do gminy, m.in.:
– kto dokładnie wykonuje umowę-zlecenie,
– jaki jest harmonogram sprzątania,
– kto z urzędu prowadzi nadzór nad jakością,
– dlaczego zaniedbania utrzymują się od miesięcy,
– czy planowane są działania naprawcze.
Odpowiedzi – kiedy nadejdą – opublikujemy w kolejnej części naszych interwencji.
Autor Rafał Chwaliński
Magazynu Radio DTR 11/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


