Czy statystyki uspokajają, czy tylko zmieniają perspektywę problemu?
Po publikacji pierwszego materiału o rosnącym poczuciu zagrożenia wśród mieszkańców, redakcja Radia DTR wystąpiła do Policji z wnioskiem o udostępnienie danych. Odpowiedź nadeszła. Jest konkretna. I rodzi kolejne pytania.
Co mówi Policja? Oficjalne dane
Z odpowiedzi Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy wynika, że w okresie od 1 października 2025 r. do 13 stycznia 2026 r. na terenie gminy Oborniki Śląskie:
🔹 Włamania do domów i mieszkań
-
9 zawiadomień dotyczących:
-
domów jednorodzinnych,
-
mieszkań,
-
domków letniskowych.
-
-
3 postępowania są nadal w toku.
-
Pozostałe sprawy zakończono z powodu niewykrycia sprawcy.
🔹 Włamania do pojazdów
-
0 odnotowanych włamań do pojazdów w tym okresie.
🔹 Kradzieże pojazdów
-
5 zarejestrowanych kradzieży samochodów:
-
w jednym przypadku pojazd skradziono dwukrotnie (oba odzyskane, sprawca ustalony),
-
jeden pojazd odzyskany – postępowanie trwa,
-
3 pojazdy do dziś nie zostały odzyskane,
-
2 postępowania umorzono z powodu niewykrycia sprawcy.
-
🔹 Inne kradzieże
-
17 zawiadomień dotyczących m.in.:
-
kradzieży sklepowych,
-
rowerów,
-
elektronarzędzi,
-
hulajnóg,
-
wózków i kół rowerowych.
-
-
Miejsca zdarzeń:
-
klatki schodowe,
-
piwnice,
-
garaże podziemne,
-
często bez zabezpieczeń.
-
-
3 sprawy zakończone ustaleniem sprawcy i zarzutami.
Co robi Policja? Deklarowane działania
Policja zapewnia, że:
-
prowadzi stałe patrole, szczególnie nocne,
-
realizuje działania prewencyjne i profilaktyczne,
-
policjanci rozmawiają z mieszkańcami podczas obchodów,
-
przekazywane są informacje o metodach działania sprawców,
-
rekomendowane są sposoby zabezpieczania mienia.
Jednocześnie Policja odmawia udostępnienia informacji o:
-
liczbie patroli,
-
rejonach objętych wzmożonym nadzorem,
-
konkretnych działaniach operacyjnych,
powołując się na ich niejawny charakter.
I tu zaczyna się problem
Bo choć liczby — same w sobie — nie wyglądają dramatycznie, to:
-
większość włamań kończy się niewykryciem sprawcy,
-
część skradzionych aut nadal nie została odzyskana,
-
brak włamań do pojazdów w statystykach stoi w sprzeczności z relacjami mieszkańców, którzy opisują uszkodzenia i przeszukiwanie aut.
To rodzi kluczowe pytanie:
czy wszystko jest zgłaszane – i czy wszystko jest kwalifikowane tak samo, jak odbierają to poszkodowani?
Bo dla mieszkańca:
-
wybite drzwi auta to włamanie,
-
przeszukany samochód to realne zagrożenie,
-
brak sprawcy to poczucie bezsilności.
Dla statystyki — już niekoniecznie.
Cisza informacyjna zamiast współpracy
W odpowiedzi nie pojawia się informacja o współpracy z samorządem.
Nie ma też wzmianki o:
-
wspólnych spotkaniach,
-
komunikatach ostrzegawczych,
-
działaniach skierowanych do całych osiedli.
Jedynym kanałem informacji mają być:
-
strona KPP w Trzebnicy,
-
profil Policji na Facebooku.
Tymczasem mieszkańcy informacje wymieniają między sobą, nocami, w komentarzach. To nie jest model komunikacji kryzysowej. To jest łatanie luk społecznie.
Co z tego wynika? (najważniejsza część)
Ten materiał nie jest aktem oskarżenia wobec Policji.
To jest konfrontacja danych z doświadczeniem mieszkańców.
Z danych wynika jednoznacznie:
-
problem istnieje,
-
skuteczność wykrywcza jest ograniczona,
-
komunikacja nie nadąża za rzeczywistością.
A jeśli instytucje mówią: „działamy”, a mieszkańcy mówią: „czujemy się sami” — to ktoś musi zadać pytanie dlaczego.
I od tego jest dziennikarstwo.
Źródło informacji
Odpowiedź Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy z dnia 14.01.2026 r., sygn. L.dz. OF-062/1/2026, udostępniona redakcji Radia DTR na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


