Gen geniuszu i cyfrowe potwory. Opera współczesna wraca do Wrocławia po dziewięciu latach

Oceń materiał

Czy talent można zapisać w DNA, a dojrzewanie opowiedzieć językiem cyfrowej gry? Opera Wrocławska po niemal dziewięcioletniej przerwie przywraca Festiwal Opery Współczesnej. Szósta edycja wydarzenia potrwa od 5 września do 3 października 2026 roku. W programie znalazło się pięć wydarzeń, w tym dwie prapremiery.

Festiwal ma pokazać, że opera nie jest wyłącznie sztuką zamkniętą w dawnych partyturach i historycznych kostiumach. Współcześni kompozytorzy, autorzy librett, choreografowie i tancerze sięgają po tematy związane z nauką, technologią, dorastaniem oraz odpowiedzialnością człowieka za własne wybory.

– W szóstej edycji festiwalu przygotowaliśmy spotkanie z nową muzyką i nowym językiem sceny. Będą premiery i nowości muzyczne, spektakle operowe i baletowe, debiuty twórców i artystów, a przede wszystkim wiele okazji do odkrywania – zapowiada Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektor Opery Wrocławskiej.

Jak podkreśla, współczesność w operze nie oznacza wyłącznie dzieł napisanych przed chwilą. To również sposób patrzenia na świat i opowiadania o doświadczeniach ludzi żyjących tu i teraz.

Czy geniusz można zaprogramować?

Festiwal otworzy prapremiera opery „GenOM” Michała Ziółkowskiego, do libretta Justyny Miguły-Damasiewicz. Jej bohaterem jest charyzmatyczny genetyk Teodor Zaks, który poszukuje „genu doskonałości”. Naukowiec wierzy, że geniusz muzyczny można wpisać w kod DNA, modelować, a nawet przewidywać.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Eksperyment prowadzi go jednak do odkrycia, że biologiczna doskonałość może być pozbawiona tego, co najbardziej ludzkie.

Nietypowe jest również źródło inspiracji. Libretto powstało na podstawie wykładu popularnonaukowego „Geny a muzyka”, wygłoszonego dziesięć lat temu w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN przez prof. Michała Witta – genetyka i miłośnika muzyki.

Wykład dotyczył między innymi hipotez związanych z pochodzeniem muzykalności i słuchu absolutnego. Pojawiły się w nim również przykłady chorób, które mogły wpływać na szczególne zdolności wybitnych artystów, w tym Niccolò Paganiniego.

Pomysł przeniesienia tej opowieści na operową scenę narodził się podczas rozmów przedstawicieli Wrocławskiego Centrum Akademickiego i Opery Wrocławskiej.

Z gry w odpowiedzialność

Drugą prapremierą będzie „iGranie z Potworami” z muzyką Mateusza Ryczka i librettem Justyny Skoczek. Spektakl korzysta z wyobraźni świata cyfrowych gier, ale opowiada o doświadczeniu znacznie starszym od komputerów – przechodzeniu z dzieciństwa w dorosłość.

To historia przekraczania kolejnych granic: między mitem a technologią, zabawą a konsekwencjami oraz grą a odpowiedzialnością. Potwory nie muszą przy tym mieszkać pod łóżkiem. Współczesne doskonale radzą sobie również na ekranie.

Schubert, „Głos Potwora” i młodzi artyści

W programie festiwalu znalazł się również inscenizowany koncert „Podróż zimowa” Franza Schuberta oraz spektakl „Głos Potwora” Alka Nowaka.

Piątym wydarzeniem będą „Żywioły” – organizowany po raz czwarty wieczór młodych choreografów, kompozytorów i tancerzy. Ma on stworzyć przestrzeń dla debiutujących artystów oraz nowych sposobów łączenia muzyki, ruchu i teatru.

Szósta edycja Festiwalu Opery Współczesnej potrwa od 5 września do 3 października. Wydarzenie zostało dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Miasto Wrocław przeznaczyło na jego organizację 300 tys. zł.

Po niemal dziewięciu latach opera współczesna ponownie dostaje we Wrocławiu własny festiwal. I zamierza przypomnieć, że opera nie musi jedynie opowiadać o dawnych królach, zdradach i truciznach. Może równie dobrze zajrzeć do laboratorium genetycznego, świata gier oraz umysłu człowieka próbującego nadążyć za rzeczywistością.

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry