Najwyższa Izba Kontroli bije na alarm. Dzieci z niepełnosprawnością intelektualną trafiają do domów pomocy społecznej, choć – jak wskazuje sama NIK – DPS nie powinien być miejscem dla dzieci. Problem nie jest nowy, ale najnowszy raport pokazuje skalę zjawiska i systemowe zaniedbania, które od lat zamiatano pod dywan.
W praktyce w Polsce nie istnieją dziś DPS-y, w których przebywałyby wyłącznie osoby niepełnoletnie. W placówkach dla dzieci mieszkają również dorośli – często dużo starsi. Najstarsi mieszkańcy DPS dla dzieci i młodzieży mieli nawet 76 lat, a w placówkach łączonych od 63 do 92 lat.
To oznacza, że dzieci funkcjonują w jednym systemie z dorosłymi mieszkańcami wymagającymi całodobowej opieki.
Dzieci „znikają” z systemu
Raport NIK pokazuje coś jeszcze bardziej niepokojącego. Po umieszczeniu dziecka w DPS bardzo często kończą się próby znalezienia mu rodziny zastępczej albo innej formy opieki.
„Dzieci, które tam trafią, znikają z powiatowych statystyk związanych z systemem pieczy zastępczej. Po umieszczeniu w DPS nie szuka się już dla nich miejsca w pieczy” – wskazuje raport.
To zdanie brzmi jak oskarżenie wobec państwowego systemu pomocy społecznej.
Bo DPS miał być rozwiązaniem ostatecznym. Tymczasem bywa rozwiązaniem wygodnym.
Nie było miejsc? Trafiali do DPS
Kontrola pokazała, że dzieci trafiały do DPS nie tylko z powodów zdrowotnych. Część kierowano tam dlatego, że brakowało miejsc w rodzinach zastępczych albo placówkach opiekuńczo-leczniczych.
Czyli państwo nie stworzyło odpowiedniego systemu wsparcia – i przerzuciło problem do instytucji, która z definicji nie była tworzona dla dzieci.
Najbardziej pożądaną formą wsparcia miała być specjalistyczna piecza rodzinna, ale takich rodzin jest dramatycznie mało.
Dziecko bez poczucia bezpieczeństwa
NIK przyznaje, że pracownicy DPS starali się zapewniać opiekę i pomoc medyczną. Placówki prowadziły diagnostykę, zapewniały wyposażenie, ubrania i zabawki.
Ale jednocześnie kontrolerzy napisali wprost, że pobyt dzieci w takich miejscach nie pozwalał na zaspokojenie ich potrzeb emocjonalnych i psychicznych.
Wpływały na to:
- brak stałego opiekuna,
- rotacja personelu,
- współdzielenie pokoi z dorosłymi,
- brak poczucia stabilności i bezpieczeństwa.
Brzmi bardziej jak opis systemowej prowizorki niż nowoczesnej opieki społecznej.
Nawet niemowlęta trafiały do DPS
Szczególnie poruszające są dane dotyczące najmłodszych dzieci.
Najmłodsze dziecko przebywające w DPS miało zaledwie siedem miesięcy. W latach 2022–2025 w placówkach mieszkało również kilkoro dzieci poniżej trzeciego roku życia.
To pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie nastolatków wymagających specjalistycznej opieki.
System bez wyjścia
W ponad połowie kontrolowanych DPS nie prowadzono działań mających pomóc dzieciom opuścić placówkę. Pracownicy tłumaczyli, że „to nie należy do zadań DPS”.
Jednocześnie PCPR-y promowały rodzicielstwo zastępcze, ale w części powiatów nie funkcjonowała ani jedna specjalistyczna rodzina zastępcza.
I tu pojawia się pytanie, którego raport już wprost nie zadaje:
czy państwo stworzyło system, który sam siebie usprawiedliwia?
Bo jeśli nie ma rodzin, nie ma miejsc i nie ma realnej alternatywy, DPS staje się instytucjonalnym magazynem problemu.
NIK chce zmian w prawie
Najwyższa Izba Kontroli domaga się zmian ustawowych i nowych zasad kierowania dzieci do DPS. Chodzi m.in. o obowiązek wcześniejszego wykluczenia innych form wsparcia przed umieszczeniem dziecka w placówce łączonej z dorosłymi.
Bo dziś system działa często odwrotnie:
najpierw dziecko trafia do DPS, a później… wszystko się zatrzymuje.
Źródło
Najwyższa Izba Kontroli – raport „DPS (nie) tylko dla dzieci i młodzieży”.
Więcej z oborniki śląskie

Zdjęcia z objazdu, obietnica asfaltu i braki w dokumentacji. Co naprawdę dzieje się z drogą Kowale–Piekary?

Konkurs „Mój kłos”, ale trzy czwarte dotacji na namiot i ławki. Gdzie jest ośrodek kultury?

Ścieków może być mniej, ale partner i tak dostanie pieniądze. Jak ma działać obornickie PPP?

Po cichu do 2050 roku. Gmina rozmawia z firmami o oczyszczalni, ale mieszkańcom o tym nie powiedziała
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



