Przejdź do treści
piątek 16 października 2026
Imieniny: Aurelia, Gerard, Grzegorz
16/10/2026Autor

Od soboty 17 października do poniedziałku 19 października 2026 roku włącznie będą obowiązywać nowe maksymalne ceny paliw. Benzyna Pb95 potanieje o 6 groszy na litrze, Pb98 o 8 groszy, a olej napędowy o 3 grosze. To kolejna obniżka w ramach rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Sprawdziliśmy, ile wyniesie rachunek za tankowanie i dlaczego niższy urzędowy limit nie musi oznaczać identycznej obniżki na każdej stacji.

MAKSYMALNE CENY OD 17 DO 19 PAŹDZIERNIKA

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kwoty brutto za litr. Zmiany względem maksymalnych cen obowiązujących 16 października.

Trzy dni z niższymi cenami maksymalnymi

Ministerstwo Energii opublikowało 16 października kolejny komunikat dotyczący cen paliw. Tym razem stawki ustalono na cały weekend i poniedziałek.

Zgodnie z zasadami programu CPN sprzedawcy nie mogą przekroczyć wyznaczonych cen maksymalnych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie stacje muszą sprzedawać paliwo dokładnie po takiej samej cenie. Mogą oferować je taniej, a konkurencja między stacjami nadal ma znaczenie.

Dla kierowców najważniejsza jest zmiana względem piątku 16 października.

Rodzaj paliwa16.1017–19.10Zmiana
Benzyna Pb956,95 zł6,89 zł−0,06 zł
Benzyna Pb987,76 zł7,68 zł−0,08 zł
Olej napędowy8,03 zł8,00 zł−0,03 zł

Największa obniżka dotyczy benzyny Pb98. Kierowcy tankujący olej napędowy odczują najmniejszą zmianę. Diesel nadal pozostaje najdroższym z trzech paliw objętych zestawieniem.

Ile zapłacimy za pełny bak?

Przy tankowaniu 50 litrów benzyny Pb95 rachunek, liczony według nowego limitu, wyniesie 344,50 zł. W porównaniu z piątkową ceną maksymalną będzie to 3 zł mniej.

Właściciel samochodu wymagającego benzyny Pb98 zapłaci maksymalnie 384 zł, czyli o 4 zł mniej niż dzień wcześniej. Natomiast 50 litrów oleju napędowego będzie kosztować najwyżej 400 zł — różnica wyniesie 1,50 zł.

 

Kalkulator tankowania na weekend

 

Koszty przy tankowaniu po maksymalnych stawkach. Zielone wartości pokazują różnicę między piątkowym a weekendowym limitem, nie gwarantowaną oszczędność na każdej stacji.

Te kilka złotych różnicy może wydawać się niewielkie. Warto jednak pamiętać, że mówimy o zmianie cen zaledwie między dwoma kolejnymi okresami, a nie o całkowitym efekcie programu osłonowego.

Paliwo tanieje, ale nie wszędzie w tym samym tempie

To szczegół, którego brakuje w wielu oficjalnych komunikatach. Cena maksymalna wyznacza górną granicę, a nie obowiązkową cenę sprzedaży.

Jeżeli stacja już w piątek oferowała benzynę Pb95 po 6,85 zł, sobotni limit 6,89 zł nie zmusi jej do kolejnej obniżki. Jeżeli natomiast sprzedawała ją po 6,95 zł, będzie musiała dostosować cenę do nowego pułapu.

Dlatego porównując koszty, należy rozróżniać dwie rzeczy: zmianę państwowego limitu oraz rzeczywistą zmianę ceny na dystrybutorze.

To właśnie druga wartość decyduje o faktycznej oszczędności kierowcy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Od początku października ceny nie tylko spadały

Warto spojrzeć na zmiany w szerszej perspektywie. Kiedy 3 października ruszała kolejna odsłona programu CPN, cena maksymalna benzyny Pb95 wynosiła 6,73 zł, a oleju napędowego 7,88 zł.

Nowe weekendowe limity są od nich wyższe, mimo że w porównaniu z 16 października nastąpiła obniżka.

Jak zmieniały się maksymalne ceny paliw?

Wybrane dni października 2026 r., zł/l

Opracowanie Radia DTR na podstawie komunikatów Ministerstwa Energii. Wykres przedstawia wybrane okresy, a nie wszystkie dzienne notowania.

Między 3 a 17 października maksymalna cena Pb95 wzrosła o 16 groszy, Pb98 o 9 groszy, a oleju napędowego o 12 groszy na litrze.

Oznacza to, że kierowcy obserwują teraz korektę wcześniejszych podwyżek. Państwo ogranicza najwyższą dopuszczalną cenę, ale samo jej ustalanie nie eliminuje wahań na rynku paliw.

Program CPN. Kto dopłaca do tańszego tankowania?

Rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku. Obejmuje obniżenie podatku VAT z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy i określanie maksymalnych cen detalicznych.

Według Ministerstwa Finansów akcyzę obniżono o 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze oleju napędowego. Preferencyjne stawki podatkowe obowiązują od 3 października.

Niższe podatki oznaczają jednak również mniejsze wpływy do budżetu państwa. Dlatego rząd zaproponował dodatkowy mechanizm finansowania programu — podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.

Ustawa z 18 września 2026 roku została opublikowana 1 października w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1287. Jej zasadnicze przepisy mają wejść w życie 1 listopada.

Mechanizm przewiduje opodatkowanie nadzwyczajnego zysku stawką 60 proc. Punktem odniesienia są wyniki przedsiębiorstw z 2025 roku, skorygowane o 20 proc. Rząd szacuje wpływy z podatku na około 4 mld zł. Jest to jednak prognoza, a nie kwota już uzyskana przez budżet.

W tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie ekonomiczne: czy dodatkowe wpływy z opodatkowania branży paliwowej rzeczywiście zrekompensują budżetowi utracone dochody z VAT i akcyzy?

Na ostateczną odpowiedź trzeba będzie poczekać do rozliczenia programu. Same komunikaty o obniżkach cen nie wystarczą do oceny jego pełnego kosztu.

Dlaczego nowe stawki obowiązują również w poniedziałek?

Ministerstwo Energii wyjaśnia, że w przypadku dni wolnych od pracy stosuje się maksymalne ceny ogłoszone w ostatnim dniu roboczym przed weekendem. Pozostają one w mocy również w następnym dniu roboczym.

Dlatego komunikat z piątku 16 października obejmuje sobotę, niedzielę oraz poniedziałek 19 października. Kolejna aktualizacja, zgodnie z opisanym mechanizmem, powinna dotyczyć okresu rozpoczynającego się we wtorek 20 października.

Kilka złotych mniej przy dystrybutorze. Co dalej?

Dla kierowcy najważniejszy pozostaje rachunek. W najbliższy weekend 50 litrów benzyny Pb95 będzie kosztować maksymalnie 344,50 zł, a oleju napędowego 400 zł.

Jednak dla oceny skuteczności programu CPN istotniejsze od pojedynczej weekendowej obniżki są trzy kwestie: rzeczywiste ceny sprzedaży na stacjach, łączny koszt ulg podatkowych oraz to, jak ceny paliw będą kształtować się po zakończeniu programu 31 grudnia.

Państwo może ustalić cenę maksymalną, lecz nie może w ten sposób usunąć wszystkich czynników odpowiadających za koszt paliwa. Kursy walut, ceny ropy, koszty transportu i sytuacja geopolityczna nadal oddziałują na rynek.

Na razie kierowcy otrzymują niewielką, ale konkretną obniżkę weekendowych limitów. Czy przerodzi się ona w trwalszy spadek cen, pokażą kolejne komunikaty i rzeczywiste ceny na stacjach.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *