Przejdź do treści
poniedziałek 19 października 2026
Imieniny: Ferdynand, Piotr, Siemowit, Skarbimir, Ziemowit
19/10/2026Autor

Od wtorku 20 października 2026 roku na polskich stacjach paliw zaczną obowiązywać kolejne, niższe ceny maksymalne. Benzyna Pb95 potanieje o 10 groszy, Pb98 o 12 groszy, a olej napędowy o 3 grosze na litrze. Dla kierowców to dobra wiadomość, choć rzeczywiste oszczędności zależą od cen stosowanych przez poszczególne stacje. Radio DTR sprawdza, ile kosztuje teraz pełny bak, jak zmieniały się ceny w październiku i czego nie wyjaśniają rządowe komunikaty.

Trzy paliwa, trzy obniżki. Nowe limity od wtorku

Minister Energii Miłosz Motyka ogłosił 19 października nowe maksymalne ceny detaliczne paliw, które będą obowiązywać we wtorek 20 października 2026 roku.

Zgodnie z obwieszczeniem benzyna Pb95 nie może kosztować więcej niż 6,79 zł za litr, Pb98 – 7,56 zł, a olej napędowy – 7,97 zł.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dane potwierdza opublikowane obwieszczenie, przytoczone przez Biuro Maklerskie REFLEX, oraz depesza PAP Biznes.

Porównanie z poprzednimi limitami:

Rodzaj paliwa17–19.1020.10Zmiana
Benzyna Pb956,89 zł6,79 zł−10 gr
Benzyna Pb987,68 zł7,56 zł−12 gr
Olej napędowy8,00 zł7,97 zł−3 gr

Największa obniżka dotyczy benzyny Pb98. Diesel również tanieje, ale zdecydowanie wolniej. Po raz kolejny widzimy więc, że zmiany cen poszczególnych rodzajów paliwa nie przebiegają w jednakowym tempie.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Różnica między maksymalną ceną oleju napędowego i benzyny Pb95 wynosi obecnie aż 1,18 zł na litrze.

Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to 59 zł różnicy.

Ile zapłacimy za tankowanie? Konkretne wyliczenia

Nowe ceny maksymalne pozwalają obliczyć górną granicę rachunku za paliwo. Przygotowaliśmy zestawienie dla kierowców tankujących 10, 50 i 100 litrów.

Paliwo10 litrów50 litrów100 litrów
Pb9567,90 zł339,50 zł679,00 zł
Pb9875,60 zł378,00 zł756,00 zł
Olej napędowy79,70 zł398,50 zł797,00 zł

A ile wynosi różnica w porównaniu z limitami weekendowymi?

Rodzaj paliwa10 l50 l100 l
Pb951,00 zł5,00 zł10,00 zł
Pb981,20 zł6,00 zł12,00 zł
Diesel0,30 zł1,50 zł3,00 zł

Są to kwoty wynikające z porównania cen maksymalnych, a nie gwarantowane oszczędności każdego kierowcy.

Stacja, która wcześniej sprzedawała paliwo poniżej obowiązującego limitu, nie musi obniżyć ceny o pełną różnicę wskazaną w tabeli. Musi jedynie przestrzegać nowej ceny maksymalnej.

Ten mechanizm ma znaczenie, ponieważ rządowy limit nie jest jednolitą, obowiązkową ceną sprzedaży.

Od 3 do 20 października. Co rzeczywiście stało się z cenami?

W poprzednim materiale Radia DTR analizowaliśmy sytuację z 17–19 października. Wówczas ceny maksymalne spadały względem piątku, ale nadal pozostawały wyższe niż na początku miesiąca.

Najnowsze dane pozwalają tę obserwację zaktualizować.

Data obowiązywaniaPb95Pb98Diesel
3–5.106,73 zł7,59 zł7,88 zł
10–12.106,97 zł7,85 zł8,06 zł
13.107,06 zł7,95 zł8,02 zł
14.107,11 zł8,01 zł7,98 zł
15.107,01 zł7,83 zł8,05 zł
16.106,95 zł7,76 zł8,03 zł
17–19.106,89 zł7,68 zł8,00 zł
20.106,79 zł7,56 zł7,97 zł

Źródło: obwieszczenia Ministra Energii oraz zestawienie stawek publikowanych w Monitorze Polskim.

Dane pokazują interesujący przebieg październikowych cen.

Benzyna Pb95 osiągnęła 14 października limit 7,11 zł. Od tego czasu jej cena maksymalna systematycznie spada. We wtorek będzie o 32 grosze niższa niż w tamtym dniu.

W przypadku Pb98 obniżka względem 14 października wynosi już 45 groszy na litrze.

Diesel zachowuje się inaczej. Jego najwyższy limit w analizowanym zestawieniu przypadł na 10–12 października i wynosił 8,06 zł. Nowa stawka jest od niego niższa jedynie o 9 groszy.

A jak wypada porównanie z początkiem miesiąca?

  • Pb95 jest nadal droższa o 6 groszy na litrze.

  • Pb98 jest tańsza o 3 grosze.

  • Olej napędowy jest droższy o 9 groszy.

Oznacza to, że mimo ostatnich obniżek nie wszystkie paliwa wróciły do poziomu maksymalnych cen z 3 października.

To ważne rozróżnienie: kilka kolejnych spadków nie oznacza jeszcze, że cały miesiąc zakończy się niższymi cenami niż na jego początku.

Diesel pozostaje problemem. Dlaczego nie tanieje tak szybko jak benzyna?

Różnica między cenami benzyny i oleju napędowego nie wynika wyłącznie z decyzji ministra.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Oba paliwa mają odmienne uwarunkowania rynkowe. Znaczenie mają koszty produkcji, struktura popytu, dostępność produktów na rynku europejskim, import oraz zmieniające się marże rafineryjne i hurtowe.

Olej napędowy jest szczególnie istotny dla transportu ciężarowego, rolnictwa oraz licznych przedsiębiorstw usługowych.

Dlatego jego cena ma znaczenie wykraczające daleko poza indywidualny koszt tankowania samochodu.

Wysokie koszty paliwa w transporcie mogą wpływać na ceny przewozów, dostaw i usług, choć skala i tempo tego wpływu zależą od wielu czynników.

Na przykład przedsiębiorstwo transportowe zużywające miesięcznie 10 tysięcy litrów oleju napędowego przy obniżce ceny o 3 grosze na litrze może zapłacić o 300 zł mniej, jeżeli rzeczywista cena zakupu spadnie o taką wartość.

Tymczasem identyczna ilość benzyny Pb95 przy obniżce o 10 groszy oznaczałaby różnicę tysiąca złotych.

To matematyczne porównanie pokazuje skalę rozbieżności między poszczególnymi paliwami. Nie jest jednak pomiarem faktycznych oszczędności przedsiębiorstw.

Program CPN. Tańsze paliwo, ale jaki koszt dla budżetu?

Trzecia tegoroczna odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej” rozpoczęła się 3 października i ma obowiązywać do końca 2026 roku.

W ramach programu VAT na określone paliwa obniżono z 23 do 8 proc., a akcyzę zmniejszono o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego.

Ministerstwo Finansów przedstawiało te działania jako sposób na złagodzenie skutków gwałtownego wzrostu cen paliw, wynikającego z niestabilności rynków międzynarodowych.

Jednak obniżenie podatków oznacza również mniejsze dochody budżetowe w porównaniu z sytuacją, w której obowiązywałyby poprzednie stawki.

Rząd zaproponował więc dodatkowy mechanizm finansowania osłon: podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.

Według rządowych założeń ma on obejmować nadzwyczajne zyski, ustalane w odniesieniu do historycznych marż przedsiębiorstw, a jego stawka wynosi 60 proc. Prognozowane wpływy szacowano na około 4 mld zł.

Nie oznacza to jednak, że państwo już uzyskało taką kwotę ani że wpływy z podatku pokryją wszystkie koszty ulg.

Rzeczywisty bilans programu będzie można ocenić dopiero po zestawieniu utraconych wpływów podatkowych, dodatkowych dochodów i faktycznych efektów dla odbiorców paliw.

Czego jeszcze nie wiemy?

W komunikatach o maksymalnych cenach dominuje perspektywa kierowcy, który widzi niższą cenę przy dystrybutorze.

To zrozumiałe, ale do pełnej oceny programu potrzeba więcej danych.

Przede wszystkim potrzebne jest porównanie cen detalicznych na stacjach z cenami maksymalnymi. Pozwoliłoby to sprawdzić, jaka część sprzedawców korzysta z całego dopuszczalnego limitu, a jaka konkuruje niższymi cenami.

Drugim zagadnieniem jest relacja między cenami hurtowymi a detalicznymi. Warto analizować, jak szybko spadki cen hurtowych są przenoszone na kierowców i czy podobna zależność występuje przy podwyżkach.

Trzeci element to finanse publiczne. Rząd informuje o mechanizmach ograniczających ceny, ale pełne koszty programu powinny być przedstawiane równie przejrzyście jak kolejne obniżki.

Dopiero połączenie tych informacji pozwoli odpowiedzieć, czy program CPN zapewnia długofalową ochronę odbiorców, czy przede wszystkim ogranicza skutki wyjątkowo niestabilnej sytuacji na światowym rynku ropy.

Wtorek przyniesie niższe ceny. Co dalej?

Dla kierowców najbliższa zmiana jest korzystna. Benzyna Pb95 będzie mogła kosztować maksymalnie 6,79 zł, a olej napędowy po raz pierwszy od kilku dni zejdzie poniżej granicy 8 zł za litr.

W przypadku benzyny Pb98 obniżka jest jeszcze wyraźniejsza — 12 groszy na litrze.

Nie należy jednak mylić spadku limitu z trwałym uspokojeniem rynku.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie, ceny ropy, kurs złotego i koszty produkcji nadal będą wpływać na poziom cen hurtowych, a w konsekwencji na kolejne decyzje dotyczące cen maksymalnych.

Program CPN może łagodzić skutki tych zmian, ale nie usuwa ich przyczyn.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc wyłącznie, o ile paliwo potanieje jutro. Ważniejsze jest to, czy obecny mechanizm chroni kierowców w sposób trwały, przewidywalny i możliwy do sfinansowania bez niekontrolowanego przenoszenia kosztów w inne obszary finansów publicznych.

Bo niższa cena przy dystrybutorze jest odczuwalna natychmiast. Rachunek za cały program poznamy znacznie później.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *