Wrocław przygotowuje się do zakupu nawet 160 nowych tramwajów. Zanim jednak wyda miliardy złotych i zwiąże się z konkretnym producentem na wiele lat, chce zobaczyć, co rzeczywiście oferuje rynek. Jednym z pojazdów, które pojawią się na wrocławskich torach, będzie dobrze znany mieszkańcom Warszawy Hyundai Rotem 140N, nazywany Warsolino.
W piątek, 14 sierpnia, tramwaj ma zostać zaprezentowany we Wrocławiu w ramach akcji „Wrocław wybiera tramwaj”. Zaplanowano nie tylko oglądanie pojazdu, ale również przejazd po wrocławskiej sieci.
Nie oznacza to jednak, że Warszawa właśnie „sprzedaje” Wrocławiowi swój tramwaj. To element znacznie większej operacji.
Wrocław przed największym zakupem tramwajowym w swojej historii
MPK Wrocław rozpoczęło w styczniu Wstępne Konsultacje Rynkowe dotyczące zakupu nawet 160 niskopodłogowych tramwajów. Przewoźnik określa to przedsięwzięcie jako największy projekt taborowy tego rodzaju w historii miasta.
Nowe pojazdy mają przede wszystkim umożliwić dalsze wycofywanie wysłużonych tramwajów typu Konstal 105, ale MPK patrzy znacznie dalej. Tabor ma również obsługiwać nowe linie i torowiska, które w kolejnych latach będą powstawały we Wrocławiu. Zakup jest także związany z planowaną nową zajezdnią tramwajową na Nowych Żernikach.
Czytaj dalej
Powiązany temat
To oznacza, że Wrocław nie wybiera po prostu kolejnego modelu tramwaju. W praktyce przygotowuje standard pojazdu, który może kształtować komunikację miejską przez następnych kilkadziesiąt lat.
I właśnie dlatego przed właściwym przetargiem odbywają się Wstępne Konsultacje Rynkowe.
Najpierw oglądanie i testowanie, później przetarg
WKR pozwalają zamawiającemu poznać dostępne rozwiązania techniczne jeszcze przed sformułowaniem ostatecznych warunków zamówienia.
W przypadku Wrocławia ma to szczególne znaczenie. Miasto dysponuje rozbudowaną, miejscami wymagającą siecią tramwajową. Nowy pojazd musi więc nie tylko dobrze wyglądać w katalogu producenta, ale przede wszystkim pasować do realnych warunków wrocławskich torowisk, przystanków, łuków i infrastruktury.
MPK już w styczniu zapowiadało, że chce testować różne modele tramwajów oraz zbierać opinie dotyczące między innymi komfortu jazdy, poziomu hałasu, przestrzeni dla dzieci, osób z niepełnosprawnościami czy pasażerów przewożących rowery.
Teraz jednym z takich pojazdów będzie Hyundai Rotem 140N.
Warsolino przyjeżdża do Wrocławia
Model nie jest prototypem przygotowanym tylko na pokaz. Tramwaje Hyundai Rotem tej rodziny są eksploatowane w Warszawie, dzięki czemu Wrocław może przyjrzeć się konstrukcji, która ma już doświadczenie w codziennym ruchu dużego polskiego miasta.
I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część całej historii.
Wrocław może porównywać nie tylko dane zapisane w dokumentacji producentów. Może zestawić pojazdy eksploatowane już w innych polskich miastach z własnymi potrzebami.
Czy tramwaj dobrze zachowujący się w Warszawie równie dobrze sprawdzi się we Wrocławiu?
To nie jest pytanie wyłącznie o komfort fotela czy wygląd wnętrza.
Znaczenie mają pojemność, liczba miejsc siedzących, szerokość przejść, dostępność dla osób o ograniczonej mobilności, rozmieszczenie drzwi, klimatyzacja, poziom hałasu, zużycie energii, rozwiązania napędowe, koszty serwisowania i dostępność części.
Do tego dochodzi rzecz podstawowa: zachowanie pojazdu na konkretnej sieci tramwajowej.
Cena zakupu to dopiero początek rachunku
Przy zamówieniu obejmującym potencjalnie 160 tramwajów nawet niewielka różnica w cenie jednostkowej oznacza dziesiątki lub setki milionów złotych.
Ale jeszcze większym błędem byłoby sprowadzenie przyszłego przetargu wyłącznie do ceny zakupu.
Tramwaj będzie pracował przez wiele lat. Miasto będzie płaciło za jego energię, części, przeglądy, naprawy i modernizacje. Ważne będzie także to, jak długo pojazd pozostaje sprawny i jak łatwo można przywrócić go do ruchu po awarii.
W tej perspektywie tańszy tramwaj kupiony dzisiaj niekoniecznie okaże się tańszy po 20 czy 30 latach użytkowania.
Dlatego wrocławskie WKR są czymś więcej niż serią efektownych prezentacji nowych pojazdów.
To etap przygotowywania jednego z najważniejszych zamówień komunikacyjnych miasta.
Warszawski dzisiaj, wrocławski jutro?
Pojawienie się Warsolino we Wrocławiu nie przesądza oczywiście wyniku przyszłego przetargu. Hyundai Rotem będzie jednym z rozwiązań, którym przewoźnik może się przyjrzeć przed określeniem ostatecznych parametrów zamówienia.
To jednak interesujący moment.
Przez jeden dzień tramwaj utożsamiany z warszawskimi ulicami będzie można zobaczyć na torach Wrocławia.
A pytanie, które kryje się za tą prezentacją, jest znacznie poważniejsze niż sama ciekawostka taborowa:
czym wrocławianie będą jeździć przez następnych kilkadziesiąt lat?
Przy planowanym zakupie nawet 160 pojazdów odpowiedź będzie miała swoją cenę — liczoną nie tylko w miliardach złotych, ale również w komforcie milionów przyszłych podróży.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.





