21 lutego 2024 roku Gmina Oborniki Śląskie przyznała Stowarzyszeniu „Grupa Biegowa Oborygeni” łącznie 30 tys. zł dotacji. W tym czasie Hubert Ozimina był już zastępcą burmistrza, a według pełnego odpisu KRS zmiana na stanowisku prezesa stowarzyszenia została zarejestrowana dopiero 20 marca 2024 roku. Nie przesądzamy, że doszło do naruszenia prawa. Pytamy jednak o rzecz fundamentalną: kto i w jaki sposób zabezpieczył publiczne pieniądze przed konfliktem interesów?
Dokumenty zaczynają układać się w bardzo niewygodną dla obornickiego samorządu chronologię.
Hubert Ozimina objął funkcję zastępcy burmistrza Obornik Śląskich jeszcze w 2023 roku. Jednocześnie pełny odpis Krajowego Rejestru Sądowego Stowarzyszenia „Grupa Biegowa Oborygeni” pokazuje go jako prezesa zarządu organizacji. Zmiana dotycząca jego wykreślenia z tej funkcji i wpisania Anety Gawędzkiej jako prezeski została zarejestrowana w KRS 20 marca 2024 roku. Dane zarządu znajdujące się w odpisie wskazują Huberta Oziminę jako prezesa, a następnie Anetę Gawędzką jako prezeskę stowarzyszenia.
Problem polega na tym, że gminne pieniądze zostały podzielone wcześniej.
21 lutego: pieniądze. 20 marca: zmiana w KRS
Załącznik do Zarządzenia nr 26/2024 Burmistrza Obornik Śląskich z 21 lutego 2024 roku zawiera protokół prac komisji konkursowej rozdzielającej środki na kulturę fizyczną i sport.
Dokument pokazuje, że komisja zebrała się już 12 lutego 2024 roku. Wcześniej organizacje składały oferty w generatorze eNGO do 31 stycznia i w wersji papierowej do 1 lutego.
Wśród beneficjentów znalazło się Stowarzyszenie „Grupa Biegowa Oborygeni”.
Organizacja dostała:
27 000 zł – „Popularyzacja biegania jako formy rekreacji oraz zdrowego trybu życia”,
oraz dodatkowo:
3 000 zł – „Oborygeni sekcja młodzików – biegi na orientację”.
Łącznie: 30 000 zł publicznych pieniędzy.
Co istotne, obie kwoty pochodziły z otwartego konkursu ofert. Wcześniejszy trop, że 3 tys. zł mogło pochodzić z małego grantu w trybie art. 19a, po dotarciu do protokołu konkursowego możemy więc wykluczyć. To ważne sprostowanie, bo w tej sprawie dokumenty są ciekawsze od domysłów.
Raport o stanie Gminy Oborniki Śląskie za 2024 rok potwierdza następnie, że obie dotacje zostały przekazane i rozliczone w pełnej wysokości: 27 tys. oraz 3 tys. zł.
I tutaj pojawia się pytanie, którego nie można zbyć stwierdzeniem, że „wszystko odbyło się zgodnie z procedurą”.
W dniu przyznawania pieniędzy Hubert Ozimina był już zastępcą burmistrza, natomiast pełny odpis KRS nadal wykazywał go jako prezesa organizacji będącej beneficjentem konkursu.
Między rozstrzygnięciem konkursu a wpisaniem zmiany w KRS minęło 28 dni.
Kto właściwie decydował?
Protokół konkursowy pozwala zajrzeć głębiej.
Komisję powołano zarządzeniem burmistrza z 24 stycznia 2024 roku. W jej skład weszli:
Ewelina Budner, Dominika Łasica, Katarzyna Strzałkowska, Anna Blada oraz Ewa Rakiel bez prawa głosu. Przewodniczącą została sekretarz gminy Ewelina Budner.
Dokument zawiera przy tym bardzo interesujący fragment. Członkowie komisji składali oświadczenia o bezstronności i poufności, a protokół opisuje przypadek wyłączenia członkini komisji ze względu na jej związek z jedną z ocenianych organizacji.
Czyli mechanizm identyfikowania konfliktu interesów istniał.
Tym bardziej zasadne jest pytanie:
jak potraktowano sytuację, w której zastępca burmistrza pozostawał według KRS prezesem jednego z beneficjentów?
Nie twierdzimy, że Ozimina był członkiem komisji – dokument tego nie pokazuje. Nie twierdzimy również, że oceniał ofertę Oborygenów.
Ale konflikt interesów nie zaczyna się i nie kończy przy krześle członka komisji.
Trzeba ustalić, czy zastępca burmistrza uczestniczył w przygotowaniu konkursu, przepływie dokumentów, uzgadnianiu jego warunków, zatwierdzaniu dokumentów, podpisywaniu umów albo późniejszym rozliczaniu dotacji.
Jest jeszcze jedno pytanie: kiedy Ozimina naprawdę przestał być prezesem?
Tutaj trzeba zachować precyzję.
Data 20 marca 2024 roku jest datą dokonania zmiany w KRS, a nie musi być datą podjęcia uchwały stowarzyszenia o zmianie prezesa. Sam wpis nie pozwala jeszcze powiedzieć, że Ozimina faktycznie pełnił funkcję dokładnie do 20 marca.
I właśnie dlatego potrzebne są dokumenty.
Należy ustalić:
kiedy odbyło się zebranie właściwego organu Oborygenów, kiedy podjęto uchwałę o odwołaniu lub rezygnacji Huberta Oziminy, kiedy wybrano nową prezeskę i kiedy wniosek o zmianę został wysłany do KRS.
Jeżeli okaże się, że rezygnacja nastąpiła wcześniej – będzie to istotna okoliczność na korzyść wiceburmistrza.
Jeżeli jednak funkcję rzeczywiście pełnił jeszcze w lutym 2024 roku – sprawa stanie się zdecydowanie poważniejsza.
Dziennikarstwo zaczyna się właśnie w tym miejscu: nie od gotowej tezy, lecz od sprawdzenia tych kilku dat.
Dotacja nie skończyła się na 2024 roku
Historia finansowania Oborygenów przez gminę trwa.
W 2026 roku stowarzyszenie otrzymało w otwartym konkursie ofert już 40 000 zł na zadanie „Popularyzacja biegania jako formy rekreacji oraz zdrowego trybu życia”. Cały konkurs sportowy w 2026 roku obejmował 711 300 zł przyznanych środków.
Nie ma podstaw, aby tegoroczną dotację wiązać z formalnym członkostwem Oziminy w zarządzie – aktualny odpis KRS tego nie potwierdza.
Ma ona jednak znaczenie dla szerszego obrazu.
Organizacja kierowana wcześniej przez obecnego zastępcę burmistrza pozostaje regularnym beneficjentem środków gminnych.
Dlatego pytamy nie tylko o jeden konkurs.
Pytamy o całą historię finansowania Stowarzyszenia Grupa Biegowa Oborygeni przez Gminę Oborniki Śląskie.
A gdzie art. 19a?
To drugi wątek, który zamierzamy sprawdzić.
Gmina korzysta z tzw. małych grantów, czyli trybu określonego w art. 19a ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Raport za 2022 rok wskazuje przykładowo, że spośród 64 zawartych wówczas umów z NGO pięć zawarto właśnie w trybie pozakonkursowym art. 19a. Gmina deklarowała przy tym również szeroką pomoc pozafinansową organizacjom: udostępnianie obiektów i terenów, projektowanie i druk materiałów oraz pomoc pracowników przy przygotowywaniu i rozliczaniu wniosków.
Dlatego samo zsumowanie konkursowych dotacji nie wystarczy.
Chcemy ustalić, czy Oborygeni od chwili wejścia Huberta Oziminy do kierownictwa urzędu otrzymywali również:
dotacje z art. 19a, finansowanie wydarzeń poza konkursami, bezpłatne udostępnienie obiektów, wsparcie organizacyjne, promocję, druk materiałów, obsługę gminnych jednostek albo inne świadczenia pokrywane pośrednio z publicznych pieniędzy.
Dopiero wtedy zobaczymy rzeczywistą wartość relacji finansowej między gminą a stowarzyszeniem.
Oświadczenie majątkowe też wymaga wyjaśnienia
W BIP Gminy Oborniki Śląskie znajduje się oświadczenie majątkowe Huberta Oziminy złożone 30 kwietnia 2025 roku, dotyczące jego sytuacji za rok 2024.
W publicznie dostępnych wynikach BIP nie udało nam się natomiast odnaleźć późniejszego oświadczenia składanego w 2026 roku według stanu na 31 grudnia 2025 roku.
To nie oznacza, że oświadczenie nie zostało złożone. Mogło zostać opublikowane w miejscu, którego wyszukiwarka nie indeksuje, albo dokument nie został prawidłowo podpięty.
Ale mamy sierpień 2026 roku i dlatego urząd powinien odpowiedzieć na bardzo proste pytanie:
czy Hubert Ozimina złożył oświadczenie majątkowe za 2025 rok, kiedy je złożył i gdzie zostało ono opublikowane w BIP?
Co ciekawe, sam Ozimina pozostaje aktywnym zastępcą burmistrza. Dokumenty gminne z maja 2026 roku pokazują, że z upoważnienia burmistrza zatwierdzał postępowania oraz podpisywał dokumenty dotyczące gospodarowania nieruchomościami.
Nie jest więc osobą, której obowiązek oświadczeniowy ustał w międzyczasie.
Nie oskarżamy. Chcemy dokumentów
Na tym etapie byłoby nierzetelnością napisać, że dotacje były nielegalne.
Nie mamy takiego dowodu.
Ale równie nierzetelne byłoby uznanie całej sytuacji za normalną tylko dlatego, że pieniądze przeszły przez konkurs.
Mamy bowiem jednocześnie:
zastępcę burmistrza, który wcześniej kierował organizacją,
30 tys. zł przyznanych tej organizacji w lutym 2024 roku,
KRS, w którym zmiana prezesa została wpisana dopiero miesiąc później,
regularne dalsze finansowanie organizacji z pieniędzy gminnych,
oraz procedurę konkursową, która sama przewidywała składanie oświadczeń o bezstronności.
To wystarczająco dużo, aby oczekiwać nie zapewnienia, że „wszystko było zgodne z prawem”, lecz pokazania dokumentów, które mają tego dowodzić.
Sprawa powinna zainteresować wojewodę
Dlatego zamierzamy zwrócić się do Wojewody Dolnośląskiego o zbadanie sprawy w zakresie pozostającym w jego kompetencjach.
Nie z żądaniem przesądzenia winy.
Z wnioskiem o sprawdzenie, czy organy Gminy Oborniki Śląskie właściwie zabezpieczyły proces przyznawania pieniędzy publicznych w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów.
Szczególnie interesujące będą: oferta Oborygenów, podpisy osób reprezentujących stowarzyszenie, dokumenty komisji, oświadczenia o bezstronności, umowy dotacyjne, dokumentacja rozliczenia pieniędzy oraz ewentualne dokumenty dotyczące wyłączenia Huberta Oziminy z czynności związanych z organizacją.
Bo w tej historii podstawowe pytanie nie brzmi:
czy Oborygeni dobrze biegają?
Brzmi:
czy publiczne pieniądze biegły właściwym torem – i czy na każdym zakręcie zachowano wymagany dystans między urzędem a organizacją związaną personalnie z jego zastępcą burmistrza?
Na to pytanie mieszkańcy mają prawo dostać odpowiedź opartą nie na deklaracjach, lecz na dokumentach.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.








