Policja wykonała czynności. Decyzję podjęli inni
Sprawa pana Andrzeja P. wchodzi w kolejny etap. Po publikacjach Radia DTR dotyczących usunięcia chorego mieszkańca z Domu Pomocy Społecznej w Obornikach Śląskich otrzymaliśmy odpowiedź Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy. Dokument porządkuje przebieg interwencji, ale jednocześnie kieruje uwagę tam, gdzie od początku powinny paść najważniejsze pytania – do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz dyrekcji DPS.
To właśnie te instytucje podjęły decyzje, których skutkiem było opuszczenie placówki przez człowieka cierpiącego na postępujące stwardnienie rozsiane oraz zaburzenia depresyjno-lękowe.
ilustracja do artykułu policja tylko asystowała
Policja: udzieliliśmy asysty
Z odpowiedzi Komendy Powiatowej Policji wynika, że funkcjonariusze zostali wezwani przez dyrektor Domu Pomocy Społecznej w celu udzielenia asysty podczas opuszczania placówki przez jednego z mieszkańców.
Policja podkreśla, że:
- nie stosowano środków przymusu bezpośredniego,
- mężczyzna opuścił placówkę po rozmowie z funkcjonariuszami,
- nie został przewieziony radiowozem ani innym pojazdem Policji.
To oznacza, że Policja nie była organem podejmującym decyzję administracyjną o zakończeniu pobytu mieszkańca w DPS.
Funkcjonariusze działali na podstawie dokumentów
W odpowiedzi czytamy również, że policjantom okazano dokument mający potwierdzać uchylenie wcześniejszej decyzji kierującej pana Andrzeja do DPS oraz informację o oddaleniu odwołania od tej decyzji. Funkcjonariusze nie prowadzili postępowania administracyjnego ani nie oceniali legalności przedstawionych dokumentów – przyjęli je jako podstawę swoich czynności.
To niezwykle ważna informacja.
Odpowiedzialność za decyzję nie spoczywa na Policji, lecz na organach administracji, które ją wydały i wykonały.
Najbardziej zaskakujący fragment odpowiedzi
Szczególną uwagę zwraca jedno zdanie zawarte w odpowiedzi Policji.
Funkcjonariuszom nie przekazano informacji dotyczących stanu zdrowia mieszkańca.
A przecież mowa o osobie, która została skierowana do Domu Pomocy Społecznej właśnie dlatego, że – według wcześniejszych ustaleń administracyjnych i medycznych – wymagała całodobowej opieki.
Pan Andrzej od lat zmaga się z postępującym stwardnieniem rozsianym. Cierpi również na zaburzenia depresyjno-lękowe. To właśnie te okoliczności były podstawą objęcia go opieką instytucjonalną.
Co zmieniło się od momentu skierowania do DPS?
To pytanie staje się dziś kluczowe.
Skierowanie do domu pomocy społecznej nie następuje przypadkowo. Poprzedza je postępowanie administracyjne, wywiad środowiskowy, analiza sytuacji rodzinnej oraz dokumentacja medyczna.
Dlatego dziś należy odpowiedzieć na kilka fundamentalnych pytań.
- Czy stan zdrowia pana Andrzeja uległ poprawie?
- Czy odzyskał zdolność do samodzielnego funkcjonowania?
- Czy pojawiła się rodzina, która przejęła nad nim całodobową opiekę?
- Czy zmieniły się okoliczności, które wcześniej uzasadniały skierowanie do DPS?
Jeżeli nie, to dlaczego człowiek, który wcześniej wymagał całodobowej opieki, nagle przestał jej wymagać?
Gdzie miał trafić po opuszczeniu DPS?
Z odpowiedzi Policji wynika, że po zakończeniu interwencji pan Andrzej udał się do M-GOPS. Dalej ślad urzędowy praktycznie się urywa.
Nie wiadomo:
- kto przejął odpowiedzialność za jego dalszy los,
- gdzie miał zamieszkać,
- czy zapewniono mu schronienie,
- czy zabezpieczono jego leczenie,
- czy uwzględniono stan psychiczny osoby znajdującej się w kryzysie.
To nie są pytania retoryczne. To pytania o odpowiedzialność państwa za człowieka, którego wcześniej samo skierowało do systemu pomocy społecznej.
To już nie jest sprawa Policji
Po otrzymaniu odpowiedzi z Komendy Powiatowej Policji jedno staje się jasne.
Policja wykonała czynności asystujące.
Natomiast ciężar odpowiedzialności za całą procedurę spoczywa na Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej oraz dyrekcji Domu Pomocy Społecznej w Obornikach Śląskich.
To te instytucje powinny dziś odpowiedzieć opinii publicznej:
- dlaczego uznano, że osoba wymagająca wcześniej całodobowej opieki może opuścić placówkę,
- jakie dokumenty medyczne to potwierdzają,
- kto przejął odpowiedzialność za dalszy los chorego człowieka.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Radio DTR nie kończy tej sprawy
Po odpowiedzi Policji skierujemy kolejne wnioski o udostępnienie informacji publicznej do M-GOPS oraz Powiatu Trzebnickiego.
Będziemy domagać się udostępnienia:
- decyzji uchylającej skierowanie do DPS,
- dokumentów potwierdzających zmianę przesłanek zdrowotnych i społecznych,
- informacji, kto i na jakiej podstawie uznał, że pan Andrzej nie wymaga już całodobowej opieki,
- dokumentacji dotyczącej zabezpieczenia jego dalszego pobytu i leczenia po opuszczeniu placówki.
Bo w tej sprawie nie chodzi już wyłącznie o jednego mieszkańca.
Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy państwo może pozbawić ciężko chorego człowieka miejsca, które wcześniej samo uznało za niezbędne do jego bezpiecznego życia.
Prosimy o kontakt
Jeżeli posiadają Państwo informacje dotyczące funkcjonowania Domu Pomocy Społecznej w Obornikach Śląskich lub innych placówek pomocy społecznej, zachęcamy do kontaktu z redakcją. Gwarantujemy ochronę źródeł informacji. Naszym celem jest rzetelne wyjaśnienie sprawy oraz weryfikacja wszystkich zgłaszanych sygnałów, niezależnie od tego, której strony dotyczą.
Magazynu Radio DTR 7/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



