Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła siedem spółek komunalnych należących do Krakowa, Nowego Sącza i Bochni. Choć przedsiębiorstwa były przygotowane do świadczenia podstawowych usług mieszkańcom, kontrolerzy wykryli naruszenia prawa zamówień publicznych, niegospodarne wydatki, nieprawidłowo naliczane wynagrodzenia oraz słaby nadzór właścicielski ze strony samorządów. Dwie sprawy trafiły do prokuratury.
Spółki komunalne zarządzają majątkiem należącym pośrednio do mieszkańców. Dostarczają wodę, odbierają odpady, produkują ciepło, prowadzą transport publiczny i utrzymują miejską infrastrukturę. W założeniu mają świadczyć usługi powszechnie dostępne, dobrej jakości i możliwie najniższym kosztem.
Kontrola przeprowadzona w Małopolsce pokazuje jednak, że między formalnym wykonywaniem zadań a rzetelnym gospodarowaniem publicznym majątkiem może powstać niebezpieczna luka. I właśnie w tej luce pojawiały się nieuzasadnione wydatki, zawyżone wynagrodzenia oraz decyzje podejmowane bez wystarczającej kontroli właściciela.
Kontrolą objęto trzy urzędy miejskie — Kraków, Nowy Sącz i Bochnię — oraz siedem spółek z większościowym udziałem samorządów. Analizowano przede wszystkim lata 2022–2024.
Usługi dla mieszkańców działały, ale zarządzanie kulało
NIK nie zakwestionowała podstawowego przygotowania spółek do wykonywania zadań komunalnych. Przedsiębiorstwa posiadały procedury awaryjne i plany działania na wypadek kryzysów. Prawidłowo wykonano także zbadane przez kontrolerów remonty i inwestycje.
Kontrola objęła 21 zadań remontowych o wartości 52,5 mln zł oraz 21 inwestycji, na które przeznaczono 59,8 mln zł. Zostały one wykonane zgodnie z umowami i służyły ochronie majątku oraz realizacji zadań komunalnych.
Problem zaczynał się jednak tam, gdzie kończyło się świadczenie usług, a rozpoczynało zarządzanie pieniędzmi, wynagrodzeniami i majątkiem.
Zamówienia za miliony z naruszeniem zasad konkurencji
Nieprawidłowości dotyczące zamówień publicznych stwierdzono we wszystkich siedmiu skontrolowanych spółkach. W sześciu z nich naruszono przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych albo wewnętrzne regulaminy przy udzielaniu 20 zamówień o łącznej wartości 19,4 mln zł.
Szczególnie poważne zastrzeżenia dotyczyły 12 zamówień o wartości 8,5 mln zł. Zdaniem NIK cztery spółki nie dochowały zasad uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Mogło to oznaczać, że usługi lub dostawy zostały zakupione drożej, niż gdyby zastosowano rzeczywiście konkurencyjny tryb wyboru.
W pozostałych postępowaniach brakowało wymaganej dokumentacji, choć — jak zaznaczyli kontrolerzy — uchybienia te nie miały wpływu na wybór wykonawców.
ilustracja artykułu NIK punktuje spółki komunalne
2,5 mln zł na usługi, których wykonania nie można było sprawdzić
W trzech spółkach wydano łącznie około 2,5 mln zł na usługi świadczone przez zewnętrzne podmioty z naruszeniem zasad należytego zarządzania finansami.
Największa część tej kwoty — 1,8 mln zł — dotyczyła 89 umów zawartych przez dwie spółki. Problem polegał na tym, że dokumentacja nie pozwalała ustalić, co dokładnie wykonawcy mieli zrobić, kiedy mieli to zrobić i w jaki sposób mieli udokumentować rezultat swojej pracy.
Spółki nie były więc w stanie skutecznie skontrolować wykonania usług, za które zapłaciły.
Kolejne 711,7 tys. zł przeznaczono na zewnętrzne doradztwo dla zarządów, choć spółki dysponowały pracownikami wykonującymi podobne zadania. NIK wskazała również 24,6 tys. zł wydane na usługi public relations, które nie zostały odebrane zgodnie z umową ani wykorzystane w działalności spółki.
Darowizny według uznania zarządów
Spółki przekazały w badanym okresie łącznie 2,1 mln zł darowizn. Decyzje podejmowano bez wewnętrznych regulaminów, pozostawiając je uznaniu zarządów.
Aż 1,9 mln zł przeznaczono na przedsięwzięcia niezwiązane z podstawową działalnością przedsiębiorstw. Tylko 265 tys. zł trafiło na cele zgodne z profilem działania spółek.
Samo przekazywanie darowizn nie było zakazane. NIK zwróciła jednak uwagę, że spółki komunalne wykorzystują majątek gminy i realizują zadania publiczne. Dlatego wydawanie ich pieniędzy na cele niezwiązane z działalnością powinno odbywać się według jasnych, przejrzystych i kontrolowalnych zasad.
Ponad 433 tys. zł nienależnych wynagrodzeń dla rad nadzorczych
W każdej skontrolowanej spółce wykryto nieprawidłowości przy ustalaniu lub wypłacaniu wynagrodzeń członków zarządów i rad nadzorczych.
W czterech spółkach członkom rad nadzorczych wypłacono nienależne wynagrodzenia w łącznej wysokości 433,5 tys. zł. Główną przyczyną było zastosowanie niewłaściwej podstawy naliczania wynagrodzeń.
W spółkach z Bochni wynagrodzenia przewodniczących rad nadzorczych podwyższano o 20 proc., mimo że ustawowy limit wynosił 10 proc. Zawyżenie wyniosło w tym przypadku 20,1 tys. zł.
Jednocześnie w dwóch innych spółkach wynagrodzenia członków rad nadzorczych zaniżono łącznie o 25,2 tys. zł. Chaos nie polegał więc wyłącznie na płaceniu za dużo. Pokazywał przede wszystkim, że system naliczania wynagrodzeń nie był odpowiednio nadzorowany.
Prezesi z zawyżonymi premiami i świadczeniami
We wszystkich trzech kontrolowanych spółkach z Bochni wynagrodzenia zmienne prezesów zarządów zostały zawyżone łącznie o 55,9 tys. zł. Część celów zarządczych ustalono niezgodnie z ustawą, inne określono nierzetelnie albo nieprawidłowo oceniono ich wykonanie.
W sześciu spółkach członkom zarządów przyznano lub wypłacono świadczenia dodatkowe o łącznej wartości 577,9 tys. zł z naruszeniem obowiązujących zasad albo bez ekonomicznego uzasadnienia.
NIK wskazała między innymi odprawy dla byłych członków zarządu Sądeckich Wodociągów. Po złożeniu rezygnacji otrzymali oni świadczenia odpowiadające trzykrotności stałego wynagrodzenia — łącznie 105,7 tys. zł. Przyznano im również odszkodowania za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej, choć spółka nie miała lokalnej konkurencji w zakresie usług wodociągowo-kanalizacyjnych.
Kraków ustalił wynagrodzenia ponad ustawowe limity
W czterech analizowanych spółkach z Krakowa stałe wynagrodzenia członków zarządów zostały ustalone przez prezydenta miasta na poziomie wyższym niż przewidywała ustawa.
Zdaniem NIK nie wystąpiły wyjątkowe okoliczności dotyczące spółek ani rynku, które uzasadniałyby przekroczenie ustawowych limitów. Łączna wartość zawyżonych wynagrodzeń wyniosła 981 tys. zł.
To jedna z najpoważniejszych finansowo nieprawidłowości ujawnionych podczas kontroli.
Majątek wart miliony bez właściwego ubezpieczenia
Kontrolerzy wykryli również nieprawidłowości przy ubezpieczaniu infrastruktury komunalnej.
Sądeckie Wodociągi i Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Bochni ubezpieczały kluczowe składniki majątku — między innymi stacje uzdatniania wody i oczyszczalnie ścieków — według wartości księgowej, a nie rzeczywistego kosztu ich odtworzenia.
Łączna suma ubezpieczenia badanego majątku wynosiła ponad 112,4 mln zł. W przypadku poważnej szkody wypłacone odszkodowanie mogłoby więc nie wystarczyć na odbudowę infrastruktury.
Bocheńskie Zakłady Usług Komunalnych przez 16 miesięcy nie ubezpieczyły nowego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych o wartości 3,2 mln zł. Inwestycja została w 85 proc. sfinansowana ze środków unijnych.
Spółki wychodziły poza zadania publiczne
Cztery kontrolowane przedsiębiorstwa prowadziły działalność wykraczającą poza sferę użyteczności publicznej. Obejmowała ona między innymi diagnostykę i naprawę pojazdów czy administrowanie nieruchomościami.
W części przypadków skala działalności była niewielka, jednak jedna ze spółek uzyskiwała z takich usług przychody odpowiadające 12,3 proc. całej sprzedaży.
Samorządy akceptowały tę działalność, mimo że nie zawsze spełniono warunki określone w ustawie o gospodarce komunalnej. Nie zawarto również wymaganych porozumień z innymi gminami.
NIK zwróciła uwagę, że działalność spółek finansowanych i wyposażonych w majątek publiczny może wpływać na konkurencję wobec prywatnych przedsiębiorców działających na tym samym rynku.
Samorząd był właścicielem głównie na papierze
Najważniejszy wniosek z kontroli dotyczy nadzoru właścicielskiego. Zdaniem NIK był on ograniczony i nierzetelny.
Samorządy zatwierdzały sprawozdania finansowe oraz dokumenty zarządów i rad nadzorczych, ale nie zawsze analizowały sytuację ekonomiczną spółek ani sposób wydawania pieniędzy.
W Bochni nie opracowano zasad sprawowania nadzoru właścicielskiego. W Nowym Sączu pracownikowi odpowiedzialnemu za kontrolowanie spółek nie zapewniono czasu pracy odpowiedniego do skali obowiązków. W efekcie nie powstawały pełne analizy finansowe, a od jednej ze spółek nie pozyskiwano regularnych danych kwartalnych.
Spośród trzech badanych samorządów tylko prezydent Krakowa skorzystał z prawa wspólnika do bezpośredniej kontroli miejskich spółek.
NIK ustaliła również, że gminy w latach 2022–2024 podwyższyły kapitały spółek o łączną wartość 662,8 mln zł. Jednocześnie organy wykonawcze nie przygotowały dla rad miejskich projektów uchwał określających zasady wnoszenia wkładów i obejmowania udziałów.
Zawiadomienia do prokuratury i Urzędu Zamówień Publicznych
Najwyższa Izba Kontroli skierowała do prokuratury dwa zawiadomienia dotyczące podejrzenia działania na szkodę Wodociągów Miasta Krakowa oraz Sądeckich Wodociągów.
Do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych trafiło również zawiadomienie dotyczące udzielania zamówień przez spółkę NOVA bez stosowania Prawa zamówień publicznych. Kolejne zawiadomienie dotyczące Sądeckich Wodociągów było przygotowywane.
Spółka komunalna nie jest prywatnym folwarkiem
Raport NIK nie pokazuje przedsiębiorstw niezdolnych do dostarczania wody, odbierania odpadów czy prowadzenia inwestycji. Pokazuje coś bardziej niepokojącego: spółki, które wykonywały podstawowe zadania, ale działały w systemie zbyt słabej kontroli nad wynagrodzeniami, darowiznami, zamówieniami i usługami zewnętrznymi.
Spółka komunalna może mieć zarząd, radę nadzorczą i formę prawa handlowego. Nie zmienia to jednak podstawowego faktu — gospodaruje majątkiem publicznym i pieniędzmi pochodzącymi od mieszkańców.
Dlatego nadzór właścicielski nie może ograniczać się do podpisania sprawozdania raz w roku. Właściciel, którym jest gmina, musi wiedzieć nie tylko, czy spółka działa, lecz także komu płaci, za co płaci i czy każda wydana złotówka ma uzasadnienie.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


